#xjUD9
Po kilku minutach czekania zbliżała się moja kolej. Rozglądałam się po kasach i zastanawiałam, do której trafię. Kątem oka zauważyłam czuprynę mojego siostrzeńca oglądającego coś na półkach. Bardzo dobrze się sprawował, pogłaskałam go po głowie. Pomyślałam, że może mu kupię coś słodkiego w nagrodę.
W tym momencie zobaczyłam siostrzeńca stojącego kilka metrów przede mną i patrzącego na mnie z absolutnie zszokowanym wyrazem twarzy. Oczy miał jak spodki. Cofnęłam rękę jak oparzona i obejrzałam się, aby natrafić na niezadowolone spojrzenie… karła.
Łatwo się czerwienię, a wtedy musiałam przybrać barwę głębokiej purpury. Gość na szczęście miał poczucie humoru i po moich przeprosinach i gdy zobaczył siostrzeńca z faktycznie bardzo podobną czupryną i ubranego w podobne kolory, to nawet się roześmiał. Ale do dzisiaj robi mi się gorąco, jak to sobie przypominam.
Jak gościu się z tego śmiał, to raczej dobrze i nie powinnaś być zażenowana :D
Pomylić karła z dzieckiem... Czy tylko mi na słowo "karzeł" od razu przyszedł na myśl Tyrion?
Nie tylko tobie ;D
Ooo, ktoś też czyta początki
. Czupryna karła