#xijZ2
Plan był taki żeby unikać zakąsek, a potem na kacu pobiłyśmy się o ostatnią frytkę. Potem był plan B, czyli fajki. Nic nie jadłyśmy w dzień, a w nocy wszystko znikało z lodówki. I nadszedł taki czas, że już nie byłyśmy takie głupie i weszłyśmy na drogę zupełnych hardkorów. Moja Karynka przyniosła skręta. Pamiętam tylko jak kończyłam trzeci bochenek chleba.
Proszę bez hetjów, już jesteśmy mądre i grube tak jak Pan Bóg przykazał.
no to teraz niech was Pan Bóg błogosławi, bo faktycznie mądrością nie grzeszyłyście :D
A mogły zacząć od Andrzeja, już by były chude :)
@Mewson Ale od Andrzeja to się odczep
@Andrzejty ale to nie o tobie myślałem :*
Po ilości plusów wystraszyłem się, że wszedłem na niezweryfikowane
Jest jeszcze wiele używek do wypróbowania, za szybko sie poddałyście dlatego jesteście grube a nie genetyka...
W tym piciu alkoholu cos jest, że się chudnie. Nie mówię, że każdy, ale widzę po niektórych alkoholikach, że wiatr by ich mógł zdmuchnąć. Tak samo moja ciocia, kiedy wpadła w alkoholizm, to schudła 10kg... Nie wiem, co sprawia, że niekiedy tak się dzieje.
Jak sie woli wydawać ostatni hajs na chlanie, a nie na jedzenie to się nie ma co dziwić.
Ale od piwska się akurat grubnie
Nie do końca bym się zgodziła z przepijaniem ostatnich pieniędzy. Właśnie odnosząc się do mojej cioci, to żyje jej się całkiem ok. Nie ma luksowow, ale lodówka jest zaopatrzona, poza tym jest rodzina, która funkcjonuje normalnie i nie uczestniczy w jej piciu. O tym, że jak ktoś pije, zamiast jeść, to też słyszałam i jest to trafne wyjaśnienie, mnie bardziej zastanawia kwestia osób, które nie przepijają wszystkich pieniędzy, a mimo to chudną.
@Pusia a może jest tak, że jak człowiek pije to nie myśli o jedzeniu? Na przykładzie Twojej cioci- lodówka jest zaopatrzona dla rodziny a ona zwyczajnie nie czuje głodu? Taka moja teoria, nie mam pojęcia jak to działa.
Niekochanybekart nie od piwa a od Zakasek zjadanych przy piwie...xddd
Tyle że piwo samo w sobie ma kalorie, ma sporo węglowodanów a więc indukuje wyrzut insuliny, a kiedy ta spada czuje się głód. A piwo zawiera sporo kalorii, a jednak nie daje sytości a wręcz powoduje łaknienie.
Dobrze, że się opamiętałyście. Polecam jakąś luźną dietę, typu 1500 kalorii i drobny wysiłek fizyczny.
Na pewno prędzej czy później zobaczysz efekty, a (raczej) nie zniechęcisz się.
Leżę i kwiczę 😂
Bycie grubym to wasza wina. Boga w to nie mieszaj. Choć faktycznie, z rozumem nie popisał się u was. Ale widocznie uznał że tyle wam wystarczy.
Piękne wyznanie :)
ile miałaś lat?
Ważne ze się starałyście😂👌🏻