#xcxFy
Pewnej niedzieli poszliśmy z rodzicami i znajomymi na spacer. Wśród tych znajomych był kolega w moim wieku.
Przechodzimy obok kościoła, mojemu koledze odwiązała się sznurówka i postanowił ją zawiązać. Ja jako dobry kolega poczekałem na niego. Gdy zasznurował buta rozejrzał się wokoło i powiedział, że zaraz wydarzy się coś komicznego.
W kościele, obok którego staliśmy, odbywał się ślub. Mój kolega jako mały śmieszek postanowił się zabawić. Poczekaliśmy, aż z kościoła wyjdzie młoda para. Gdy już wychodzili, mój kolega pobiegł do pana młodego i zapytał: "Tato, a co to jest za pani?".
Nastała cisza. Panna młoda patrzyła się na małżonka ze łzami w oczach. Pomyślałem, że kolega właśnie zniszczył komuś życie, ale po chwili pan młody wybuchnął śmiechem, podobnie jak mój kolega. Okazało się, że pan młody był trenerem drużyny piłkarskiej, do której należał mój kolega.
Na szczęście nikt z naszych rodzin nie dowiedział się o naszym żarcie. Po 10 latach jakoś wyszło podczas grilla :)
Zawału bym dostała na miejscu panny młodej xdd
Ja bym chyba goscia zmasakrowala gdyby na slubie podbieglo do niego dziecko i rzucilo cos takiego
Jeśli okazałoby się ze dziecko się nabija to chyba bym je zmasakrowala
No tak, zmasakruje moje męża bo jego uczeń przecież podbiegł do niego podczas ślubu..
Robił pranki zanim to jeszcze było modne :D
Znasz piękny polski wyraz "żarty"? Po co zaśmiecać język, dla mnie to żałosne.
Proponuję Ci poświęcić chwilkę i obejrzeć filmik na Youtube : "Mówiąc Inaczej, odc. 67". Bynajmniej używanie tego zamiennika nie jest żałosne, tak samo jak like, lajk, hejt... wyrazy te są już nawet w nowym wydaniu słownika pwn.
@Falcone słowa "prank" nie ma w najnowszym słowniku języka polskiego gdyż oznacza on DOKŁADNIE to co żart i jest słowem ANGIELSKIM. Nie jest to słowo zapożyczone i podejrzewam że jeszcze długo nie będzie aczkolwiek lajk, hejt i wiele innych faktycznie są w najnowszym PWN.
Nie wiem, czy o to konkretnie Falcone'owi chodziło, ale od jakiegoś czasu modę jest robienie właśnie takich żartów i nagminnie nazywanie tego prankiem. Żarty zawsze były i będą, ale teraz ci "fajni" nazywają to prankami, bo to modne. Dlatego ja nie wiem, o co wam chodzi.
Falcone- i co z tego? Jesteśmy Polakami, mieszkamy w Polsce, mamy swój język. Ten "prank" nawet nie jest krótszy niż "żart", więc po co to? Jakiś kompleks czy co? I przy okazji- wszystkich minusujących pozdrawiam światowo i zagranicznie środkowym palcem :p
Bo słowo "prank" pasowało do kontekstu mojego zdania, a "żart" już niestety nie.
Ale faktycznie, dla niektórych jedno słowo wystarczy, by obrazić 41 osób grubiańskimi pozdrowieniami.
Żarty żartami, ale pannie młodej musiało ciśnienie skoczyć
Bo trener jest ojcem sukcesu 😂
Moim zdaniem to jest strasznie chamskie, nie róbcie nikomu takich rzeczy w dniu ślubu, to wcale nie jest śmieszne.
Jakby to była przypadkowa para młoda to się zgadzam. Ale skoro się znali o pewnie jeszcze na weselu ten trener mógł się naśmiewać z miny panny młodej.
A panna młoda z czego mogła się nasmiewac?
Przypomniało mi się wyznanie o tym jak chłopak dla żartu powiedział "tato" do księdza
był taki kawał...
biedna panna młoda, to musiał być szok XD
Przecież to jest kawał o Jasiu...
Ale zmyslasz