#5KlMb
Mimo to w 1-3 klasie podstawówki (7-9 lat) wiedziałam już skąd się biorą dzieci. Dowiedziałam się od rówieśników.
Ale okres? Wiedziałam, że to krew z wiadomych miejsc. I to by było na tyle z mojej wiedzy. Ubzdurałam sobie, że ta krew leci dziewczynom tylko i wyłącznie dzień po seksie. I wtedy wiadomo, że nie zaszły w ciążę. Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy pod koniec 3 klasy to ja dostałam okres. Ale jak to? Przecież ja jeszcze tego nie robiłam...
I wtedy wpadłam na kolejny genialny pomysł. (Codziennie oglądałam z mamą "W-11" lub "Detektywów").
I wszystko było dla mnie jasne. Ktoś dał mi tabletkę gwałtu i mnie zgwałcił! Ale dobrze, że przynajmniej w ciąży nie jestem...
Chciałam komuś powiedzieć, ale komu? Mamie? My nigdy nie rozmawiałyśmy o takich rzeczach. Poza tym wstyd jak cholera, 9 lat i już nie dziewica!
Postanowiłam, że upewnię się w internecie, czy to na pewno okres, bo co jeśli mam jakiś wylew? Albo co gorsza raka?!
I dopiero wtedy doczytałam jak głupiutka byłam...
Swoją drogą cieszę się, że nikomu nie powiedziałam, prawdopodobnie wypominaliby mi to do dziś.
Byłaś młoda poprostu, swoją drogą skąd miałaś to wiedzieć skoro rodzice Ci nawet o tym nie powiedzieli.
Naucz się pisać, po prostu ;)
To bardzo smutne, że dzieci boją lub wstydzą się zwracać do rodziców w razie problemów bądź wątpliwości. To przecież najbliższe osoby i to u nich dziecko w pierwszej kolejności powinno szukać wsparcia i zrozumienia.
Rodzice to dziwaki. Myślą, że ich dzieci to nie dotyczy.
A potem jak usłyszą swoje dziecko, które mówi o seksie: "Przecież nie tak Ci mówiłem /am!"
Jest tylko jeden problem.. Ty mi w ogóle nie mówiłeś/aś -.-
Moi rodzice powiedzieli mi tylko, że jak chce coś wiedzieć, to mam "walić" a ja się wstydziłam.. Teraz już wszystko wiem oczywiście od koleguf :)
nie dramatyzujmy, wstyd w tych sprawach przed rodzicami jest nieodłączną przypadłością okresu dojrzewania. To żaden dramat, on się nijak ma do tematów w których dziecko rzeczywiście powinno szukać w rodzicach wsparcia
Ja pierwsze co zrobiłam gdy zauważyłam że leci mi krew z wiadomych miejsc to poleciałam do mamy bo się wystraszyłam. Dobrze wiedziałam co to okres ale gdy zauważyłam krew na majtkach to się wystraszyłam.
Jednak nie wszyscy rodzice to wsparcie i zrozumienie okazują...coś o tym wiem. :<
@NiepozornaMigonette,
@MelliMouss
oczywiście macie rację, to rodzice powinni dbać o to, by zasłużyć na zaufanie dziecka. Takie relacje powinni budować od najmłodszych lat, bo jeśli kilkuletnie dziecko przyjdzie do rodziców nawet z jakąś błahostką i nie zostanie wyśmiane, zlekceważone, to zwróci się do nich i z poważniejszymi sprawami gdy będzie starsze. To rodzice są nauczycielami życia i powinni zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa, okazywać akceptację i zrozumienie. Niestety często w praktyce bywa zupełnie inaczej i to jest właśnie smutne.
No nie powiem ciekawa teoria takiej tutaj jeszcze nie było 😂
Nie chciała bym dostać okresu w 3 klasie...
Mnie też nikt nie uswiadomil aż do momentu gdy dostałam okres... ze mną też nie rozmawiano o niczym...
Nie byłaś głupia, głupie to było to, że rodzice Cię nie uświadomili. To oni powinni być od takich rzeczy, szkoła wszystkiego nie załatwi.
Jak można z dzieckiem nie rozmawiać na takie tematy?
8-9 lat i już pierwszy okres?
Szybko..:p
Okres u 9-10 latki. Rodzic koniecznie powinien udać się do dziecięcego endokrynologa. Menstruacja u tak młodej dziewczynki może świadczyć o zaburzeniach hormonalnych różnego typu, może też powodować późniejsze (w około 25% przypadków) problemy z zajściem w ciążę lub druga skrajnośc bardzo szybkiej menopauzie i całym pakietem chorób z nią związanych czyli np osteoporoza kończąca się złamaniem kości biodrowej. To poważna sprawa. Pomyśl o wizycie u lekarza.
Wcześnie okresu dostałaś...