Ostatnie pół roku spędziłam na wymianie studenckiej za granicą. Ze względu na to, że mam odrobinę niewyparzony język, to czasem zdarzało mi się nieświadomie powiedzieć "kur**" przy znajomych z zagranicy. Jeden z kolegów (załóżmy pan X) bardzo szybko podłapał to jakże "pięknie brzmiące" wg niego słowo i używał go dość często, ale na szczęście zgodnie z jego zastosowaniem. Spowodowało to, że prócz niego jeszcze kilka osób zaczęło przeklinać. Mimo prób uczenia ludzi innych słów po polsku, niestety to wbiło się najmocniej w ich głowy.
Pod koniec naszego pobytu pan X postanowił zrobić koszulkę, na której mieli podpisać się wszyscy znajomi. Każdy starał się wymyślić jak najśmieszniejszy tekst związany z jakimiś zdarzeniami z pobytu. Takim sposobem na koszulce pana X pojawił się napis "You are my best KUR** friend" napisany przez innego kolegę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mój mąż, Niemiec, po 3 latach intensywnej nauki polskiego potrafi powiedzieć tylko "k...wa" i "ten kotlet jest smaczny". Czasami trochę go oszałamia postęp, który zrobił w nauce i wtedy mamy kombo "ten kotlet jest k...wa smaczny".
Zawsze coś :D
Hahaha xd chciałabym to usłyszeć jeszcze z niemieckim akcentem ;p leżę ;D
Mój narzeczony, obcokrajowiec, po pół roku związku płynnie mówił po Polsku. Teraz, po dwóch latach, gdyby nie delikatny akcent, nie da się zauważyć, ze nie Polak ;). Dodam, że na początku znał tylko kilka słów. Prawie same przekleństwa :D
Mój się zapisał na kurs polskiego z mocnym postanowieniem nauczenia się tego języka, ale odwołali wszystkie kursy, bo uchodźcy...
A on tak ładnie, obiecująco wymawia "chrząszcz" i "chrabąszcz" :<
No cóż, to na razie musimy zadowolić się poziomem "spier%^&aj proszę, moja krewetko, kocham cię, debilu"... ;)
Mężów Polaków sobie powinniście znaleźć a nie jakiś szwabów czy innych ciapusów. Jestem zawiedziony wami POLKI!
@Saasa
Skoro jesteś takim patriotą, to zacznij od szanowania języka ojczystego. Ustawa o języku polskim, mówi Ci to coś? (http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19990900999)
Mimo że nie mamy "mężów Polaków", przynajmniej staramy się, żeby tego pięknego języka się nauczyli. I o ile u nich jest to zrozumiałe, że poprawne mówienie/pisanie będzie sprawiało im problemy, to u Ciebie tego nie rozumiem. Zawiodłam się na Tobie, Polaku!
@Saasa
Kim ty jesteś do cholery żeby być nami zawiedzonym? ojcem/matką,mentorem czy co? xD
@Dyktana Senseiem :D
"Czasami trochę go oszałamia postęp, który zrobił w nauce i wtedy mamy kombo "ten kotlet jest k...wa smaczny". "
Śmiałam się z tego tekstu z 15 minut :D Świetnie ujęte! :D
Trzeba od czegoś zacząć naukę naszego pięknego języka polskiego 😃 już jedno słowo znają, teraz już z górki 😊
Próbowałem Anglików nauczyć wymawiać "szczebrzeszyn" - ni chuja. Brzmiało to szidzibeszyn mniej więcej. xd
Ku##a wyraża więcej niż kilka słów :D
@bumszakalakabum "Wyraża więcej niż tysiąc słów" xd
Uczylam mojego znajomego Wlocha polskiego - najlepiej wychodzilo mu 'ruska dziwka' :D
#Nurbanu o właśnie o to mi chodziło XD
Mój znajomy bardzo ładnie mówił.
NJlepsze, odpowiadam coś koleżance i przeklnelam "japier&!&#" a on po angielsku "o, wiem co to znaczy!!" 😂😂😂
nie to, że jedno, a najważniejsze :D
Jak to umie to już z górki😉
Ja w gimnazjum bylam ze szkoły w Niemczech tydzień czasu i oczywiście moi koledzy z klasy, którzy byli ze mną uczyli Niemców przekleństw. Oni przyjechali do nas, powitanie i w ogóle i weszliśmy do dyrektora a jeden z moich Niemieckich kolegów powiedział: "Hello kur**". Minę dyrektora do tej pory mam przed oczami 😄
Haha :D
Uczenie obcokrajowców polskich przeklenstw :p niby to takie glupie ale śmiechu przy tym.. :D
@HadesSadysta - chińczyk po polsku przeklinający to jest iście komiczny widok. :D Widziałam. :D
Ostatnio byłem w Holandii. (pracuję w sumie po całej europie)
Nie mogłem dogadać się z jednym holendrem (nie rozumiał po angielsku) z rozmowy zrozumiał, że jestem z Polski. Stanął obok czekając na kogoś z mojej ekipy, kto się z nim dogada i zaczął mówić. "ja pier*ole, kur*a mać, kocham cię, ch*j, piz*a"
A ja nauczyłam węgierskiego kucharza z którym pracuję, że jak chce napić się piwa to ma powiedzieć "kocham cię". Co wieczór słyszę kilkakrotnie wyznanie miłości 😉
Haha grunt to mieć sposób xd
To działa w dwie strony.
Mój szwagier zawsze mówi, że "coś ładnie śmierdzi" :D
Moi znajomi często pytają mnie różnych słów po polsku, ale znam historie, gdzie parę gówniarzy uważało się za panów i szlachtę i tak, gdy mój ojciec zaczął pracować w jednym zakładzie w Niemczech dziewczyny witaly się tekstem "cześć stara ruro", a gdy ktoś kichnął zaraz jakiś Niemiec mówił "ch** ci do dupy".
Ojciec sam do świętych nie należy, a i poczucie humoru ma dość specyficzne, ale dla nawet dla niego to było przekroczenie granicy.
Mam znajomego, który języki łapie w mgnieniu oka tak, że po półtora roku znajomości, gdy byl w odwiedzinach u mnie i mama powiedziała coś w stylu "musimy jechać na zakupy" -ten z miejsca pytał sie jej czy przynieść kartkę i długopis.
Aż mi się przypomniało wyznanie, gdzie chłopak po pijaku, stojąc na balkonie wydarł się na jakąś bogu ducha winną kobietę ,,KUKUKURWARYKU!" Język polski dociera nawet do słów własnych, hę?
Swoją drogą, bardzo fajne wyznanie. Dawno się tak nie uśmiałam (co, w moim przypadku oznacza jakieś 3 godziny) XD
Nie wiem, jak to się dzieje, ale za każdym razem, gdy uczę się jakiegoś języka obcego, najlepiej "wchodzą" mi przekleństwa czy po prostu nieprzyzwoite wyrazy xD