Nie wiem czy pamiętacie, ale w internecie była kiedyś pewna historia. Nie wiem, czy była ona prawdziwa, ale chodziło w niej mniej więcej o to, że porywacze weszli do domu małżeństwa z dwójką dzieci i kazali wybierać im, które dziecko mają porwać czy zabić. Matka wybrała jednego z synów. Wtedy jeden facet powiedział do tego dziecka coś w stylu, że teraz wiadomo kogo matka kocha bardziej i poszli.
Razem z siostrą, podśmiechując się trochę, zapytałyśmy o to matkę pięciorga dzieci. Usłyszałam wtedy najpiękniejsze słowa, jakie córka może usłyszeć od matki: "Ja to bym prędzej sama się rzuciła na nich, niż pozwoliła na to, żeby komuś z was stała się krzywda".
Mam wspaniałą mamę :-)
Dodaj anonimowe wyznanie
Racja masz wspaniałą mamę. Ciesz się każdą chwilą z nią spędzoną i okazuj dużo miłości :)
Kurczę, a nie przyszło Wam do głowy, że bezbronna kobieta rzucając się na uzbrojonego osiłka będzie tylko wyglądać bohatersko, ale nic nie zdziała, a prawdopodobnie tylko pogorszy sprawę, bo przestępca może wtedy po prostu rozstrzelać całą rodzinkę? Robiąc grzecznie to, co mówią ma szansę uratować jedno dziecko. To chyba lepiej jedno niż wcale?
Dawno dawno temu rozmawiałam o czymś takim z mamą, ale nie udzieliła mi odpowiedzi, tylko powiedziała, że to najcięższa decyzja przed jaką można postawić matkę i nawet nie chce sobie wyobrażać takiej sytuacji. Przywołała przy tym jakiś film z podobnym motywem, gdzie kobieta (matka chłopca i dziewczynki) musiała stanąć przed podobnym wyborem i kazała rozstrzelać dziewczynkę a oszczędzić chłopca, bo stwierdziła, że chłopiec może prędzej sobie dalej poradzi, a dziewczynce ciężej jest iść przez życie (co istotne, to było w dodatku w czasach wojny). Tak że no.... myślę, że dla większości rodziców byłby to dylemat nie do pomyślenia. A jaką by decyzję podjęli to już skomplikowana i trudna do oceny sprawa. A tak jak pisałam wcześniej - bohaterskie rzucenie się z gołymi pięściami na ratunek nikomu życia raczej nie ocali.
Nie zmienia to oczywiście faktu, że mama autorki zasługuje na szacunek. Wydaje mi się, że większość rodziców byłoby w stanie poświęcić życie dla swoich dzieci :)
Pamiętasz może tytuł filmu? Bo szczerze mówiąc, zaciekawił mnie :D
Wybór Zofii. Główną rolę gra Meryl Streep
Dzięki, na pewno obejrzę :D
Nieźle. Ciekawe, co moja by powiedziała, gdybym to ja jej przeczytała to wyznanie. Pewnie coś w stylu ,,nie pieprz głupot" :')
Nie ty jedna, ja też.
Oo mogę autograf ? 😂
Też chcę xD
Może kiedy indziej, ręce mnie bolą.xD
Fajną masz mamę. Ja kiedyś zapytałam się mamy co by zrobiła, gdyby do naszego domu weszli mordercy (albo jakoś tak, nie pamiętam co dokładnie mówiłam). Powiedziała, że pewnie by mnie zostawiła i uciekła, ale nie ma pewności.
Myślę, że każda NORMALNA mama by tak postąpiła
Znając humor mojej rodzicielki to pewnie powiedziałaby że odda całą naszą trójkę i jeszcze dopłaci :D Oczywiście nie kiedy rzeczywiście byłaby w takiej sytuacji... kocha nas nad życie a my ją <3
Moja pewnie by powiedziała, że oddałaby nas, ale po kilku dniach by nas oddali bo by nie wytrzymali xD
Napisałam masło maślane, ale co tam :3
Moja mama też zawsze tak mówi, chyba że ją zdenerwuję. Wtedy mówi: "Wskazałabym ciebie. I spytałabym się czy chcą kawy."
Mój chłopak ma 4 braci i ich mama zawsze mówi: "kocham wszystkich synów tak samo-pokazuje rękę i ciągnie dalej-mam pięć palców u ręki,czy mogę lubić ktoregoś bardziej?"
Prawda, masz wspaniałą mamę