#xZsc7
- Panie (przypuśćmy) Konradzie, zapraszam do tablicy!
Myślę sobie: co mam robić, czemu właśnie w tym momencie, co zrobiłem złego, za jakie grzechy i odpowiadam:
- Ale... ale ja teraz nie mogę, później.
- Co to w ogóle ma znaczyć później?! Proszę natychmiast podejść do tablicy, albo pała! (tak, nauczycielka zawsze mówiła pała).
A ja wtedy jakby nigdy nic:
- Pała to mi teraz stoi! Erekcję mam! W dresach!
Klasa w śmiech, babka w szoku, słowa nie mogła z siebie wydusić. Po chwili przerwy rzekła:
- Kasia, do tablicy.
Od tamtej pory nie zostałem spytany już ani razu.
Dziękuję mojemu namiotowi :D
Czekaj, nie chciałeś iść do tablicy bo miałeś erekcję w dresach i było by to widać, wiec postanowiłeś wykrzyczeć o tym w klasie? Logiczne.
Nie ma to jak wypieprzyć sobie wyjście z trudnej sytuacji :)