#xXlEg
Kilka lat później jak podrosłem zacząłem chodzić w różne miejsca sam. Gdy widywałem tego pana, to mówiłem mu "Dzień dobry". Któregoś razu mnie zatrzymał i powiedział, że moi rodzice pomagali mu przez tyle lat i on chciałby się jakoś odwdzięczyć, ale nie ma jak, więc chciałby tylko dać mi małą pamiątkę po sobie. Wręczył mi wtedy stary medal "Polonia Restituta". Ucieszyłem się i podziękowałem mu, ale wiele o tym nie myślałem, tylko że "fajny medal". Wkrótce potem przestałem widywać tego pana, nie wiem co się z nim stało, prawdopodobnie zmarł.
Medal mam do dzisiaj, traktuję go jak skarb. Jak na niego patrzę zawsze wracam myślami do tamtego pana i żałuję, że nic o nim nie wiem, kim był i za co go otrzymał.
Żyjemy, dopóki jesteśmy w pamięci osób, które nas znały. Giniemy, gdy przestanie o nas pamiętać ostatnia osoba.