#xXdWe
Mieszkamy razem z dziadkami i rodzeństwem mojego ojca. Tata całymi dniami pracuje na nas, a matka zupełnie nic nie robi, nie pracuje, siedzi w domu, potrafi całymi dniami leżeć i narzekać, że nic nie jest zrobione, pomimo tego, że chodzę szkoły, a raczej uczę się zdalnie, wykonuję jej obowiązki, sprzątam, gotuję, pomagam bratu w jego lekcjach, przy okazji pilnując drugiego brata, który ma 2 lata. Staram się jak najlepiej, a gdy mam chwilę spokoju, lubię sobie poczytać książkę lub po prostu wyjść na rower i odciąć się od nich. Mam jedną przyjaciółkę (jestem bardzo nieśmiałą osobą, mimo tego, że niektórzy mówią, że na taką nie wyglądam i nie mam żadnych innych znajomych), której nie chce ciągle obarczać moimi problemami, chociaż czuję, że jak komuś się nie wygadam, to będzie tylko gorzej. Odkąd skończyłyśmy podstawówkę widujemy się raz do roku ze względu na odległość, która nas dzieli. Chciałabym ją zaprosić do siebie, ale po prostu się wstydzę tego, że mieszkam w jednym pokoju z rodzicami.
Wiecie jak to jest być małym dzieckiem i przyłapać rodziców na seksie i mieć traumę do końca życia? Ja co najmniej raz w tygodniu muszę wysłuchiwać tego, co robią w środku nocy, płacząc po cichu, bojąc się nawet oddychać, żeby nie wiedzieli, że ich słyszę. Boję się im o tym powiedzieć, zawsze kiedy się przełamię, paraliżuje mnie strach, obrzydzenie i znowu im nic nie mówię. Chciałabym zamieszkać w jednym pokoju (jest znacznie większy od mojego) z ciotką, ale wiem, że ona chce mieszkać sama ze względu na to, że całe życie mieszkała w jednym pokoju z siostrą.
Odkąd skończyłam 9 lat cięłam się i marzyłam o śmierci, robiłam tak przez 4 lata, planowałam idealne samobójstwo, jednak nie odważyłam się tego zrobić. Pomimo tego, że nikt nie wyrządził mi żadnej krzywdy fizycznej, boję się ludzi i dotyku. Wiem, że gdybym komuś pokazała moje rany czy powiedziała o swoich uczuciach, wyśmialiby mnie i odsunęliby się ode mnie.
Nie wiem co mam zrobić, żeby chociaż przez chwilę poczuć radość życia.
Przepraszam, że nie jest poprawnie stylistycznie, chciałam streścić większość swojego życia, co raczej mi nie wyszło i jestem pełna burzliwych emocji. Wiem, że to wyznanie może nie bardzo się tutaj nadaje, ale już nie mam komu powiedzieć o moich problemach.
Podziękuj dziadkom, to oni wychowalj swoje dzieci tak, że mimo dorosłego wieku dalej z nimi mieszkają, w tym jedno z czteroosbową rodziną. Współczuje Ci, masz patologiczną rodzinę. Cała sytuacja nadaje się do zgłoszenia do opieki społecznej. Bo wychowywanie dzieci w tak małej przestrzeni, w której dodatkowo są świadkami seksu je krzywdzi. Rozumiem jeśli byłabyś jedynaczką (wpadką) ale skoro zrobili kolejną dwójkę to są po prostu głupi i nieodpowiedzialni. A Twoja matka to ewidentny przykład patusiary wspieranej przez rząd. Jedyne co potrafi robić to rozkładać nogi, leżeć i p*lić jak jej ciężko, zamiast ruszyć dupę do pracy i zarabiać na rodzinę.
@Ekoniks moja koleżanka też tak miała a w szczególności matkę która dosłownie nic nie robiła a myślałam, że to nie możliwe by nic nie robić a ona dosłownie piła, spała oraz oglądała tv a jedyny spacer to po wódkę aż się nie dziwię, że tak się jej wstydziła. To straszne żyć z takimi osobami a co gorsze wzorce się powtarzają, nie rozumiem takiego typu egzystencji a z drugiej strony zazdroszczę tego poczucia wyjebania w życie niczym sezonowy insekt.
Pomyśl, że już tylko 2 lata do 18. Szybko zleci, zobaczysz. Zadbaj, żeby mieć odłożone jak najwięcej pieniędzy i wyprowadź się tak szybko jak się da. Przeprowadź się do bursy, na stancję, cokolwiek. Dorabiaj ile się da, a jak skończysz szkołę, znajdź stałą pracę. Nie będzie lekko, ale lepsze to niż tkwienie w sytuacji, która tak unieszczęśliwia.
Lol, zaiste złe intencje. Ja radzę działać już teraz, odkładać pieniądze i przygotować się na wyprowadzkę kiedy tylko będzie prawnie możliwa. Moja rada jest możliwa do zrealizowania i opiera się na działaniu autorki, w przeciwieństwie do twojej złotej rady która jako jedyny ratunek wskazuje kogoś z zewnątrz, świetnego przyjaciela na białym koniu, który gotów będzie bezinteresownie podzielić się wszystkim. A jeśli akurat się taki nie pojawi, to rozumiem że autorka ma do trzydziestki tkwić w chorym układzie? Świetna rada, źle ci, to szukaj księcia na białym koniu, który zawiezie cię do swego królestwa. Brawo.
"Przyjaciela można poszukać" - nie wiem jakie masz wyobrażenie o przyjaźni, ale jak szukasz kogoś po to, żeby podzielił się wszystkim łącznie z pieniędzmi, to raczej nie szukasz przyjaźni, tylko sponsora. Zresztą, dziewczyna pisze że jest nieśmiała i nie ma żadnych znajomych. Gdzie ma szukać tego przyjaciela, ogłosić się w necie? To ma być to dobre rozwiązanie? Rozwiązanie nie może się opierać na hipotetycznej osobie trzeciej, która może się nigdy nie pojawić. Jak napisze tu samotna matka z problemami finansowymi, to poradzisz jej żeby znalazła sobie bogatego męża, który spłaci jej długi i zajmie się nią i dzieckiem? Przecież męża też może sobie poszukać, tak jak przyjaciela z grubym portfelem. Fajne masz te rady, takie nie za mądre.
japietole a ta znowu wklada swoje slowa w czyjes usta/klawisze
o zapewnianiu sie godzinami mowilas ty, oszolomko, a nie buldog, przestan innym wmawiac swoje glupoty
nie trafias
projekcja jest slaba tym bardziej ze moge znalezc to wyznanie, i widac tam wyraznie, ze t twoje debilne dywagacje wkladanie w cudze mysi/usta/kawisze jak zwykle
Tego brudasa na socjalu? Daruj sobie. Z wdzięczności pierze cię po japie, no super para, nie ma co. Swój swojego znajdzie.
Hvafaen się ogarnęła na lepsze, już rutabo tyle nie pieprzy, ile pieprzył i sam kociambe już nie pieprzy tak często na przekór każdemu.
Pora teraz DragoŚwira postawić do pionu.
A ludzie na FB i tak dalej mówią, że najważniejsza jest miłość matki do dzieci, przecież są kochane, to co z tego ze w 6 osób w jednym pokoju nie majac 1m2 dla siebie.
Ale co do tego, ze by cię wyśmiali- nie, nie wyśmiali. No może niektórzy nastolatkowie, ale dorośli czy inni nastolatkowie zrozumieliby Twój problem. Zobacz, jak my na anonimowych. Psycholodzy wręcz wprost mówią, że seks w jednym pokoju gdzie śpi dziecko jest porównywalne do traumy spowodowanej molestowaniem.
Nie jestem pewna,ale chyba mozna dostac z socjala miejsce w internacie w takim przypadku. Moze warto zapytać w mopsie jakims i sie wyprowadzic juz teraz
Zawsze, zawsze, zawsze zastanawia mnie to, co trzeba mieć we łbie, żeby żyjąc w takich warunkach robić sobie kolejne dzieci. I wiem, to określenie jest delikatnie mówiąc nieeleganckie, ale idealnie pasuje do takich ludzi. Jest to dla mnie niepojęte i szokujące. A to, że ta patologia uprawia seks przy dzieciach, to dopiero dramat.
zabawne, ze napisalas to pod postem jednej z bardziej zezwierzeconych osob na stronie xd
bo zeby przed 15 uprawiac seks z byle kim trzeba to traktowac jak czynnosc fizjologiczna, czyli jak zwierze :)
Nie uprawiałam seksu z byle kim. Po pierwsze, nie określam takim mianem ludzi, po drugie, każda z tych osób coś dla mnie znaczyła. Nawet na moment. Nie uważam się też za zezwierzęconą. Raczej lubiąca konkretne doznania. I to też raczej w przeszłości. Obecnie jestem trochę spokojniejsza.
seks ponizej 15 roku zycia to
1 namawianie do przestepstaw i wciaganie w jego popelnianie partnerow- art 200 kk
2 oznaka niedostosowania spolecznego
3 demoralizacja
4 chec zwrocenia na siebie uwagi
5 poszukiwanie akceptacji
6 zaburzenia emocjonalne np. mania lub borerline
7 wychowywanie w patoli
8 horrendalnie wysokie libido, czyli pieprzenie sie po katach jak zwierze, bo sie chce
i w ostatnim przypadku ktora normana matka pozwlilaby gowniarze pieprzyc sie po katach zamiast zabrac do lekarza?
czyli skrajnie wbite w dziecko puszczajace sie po imprezach=patola
Ale po co ty ciągniesz ten temat? To było paręnaście lat temu, dziewczyno, a Ty mnie diagnozujesz. 🤣🤣🤣
A tak btw. to skąd pomysł, że pieprzyłam się po krzakach? Własne doświadczenia dają o sobie znać?
Kończę te rozmowę, bo jej poziom jest żenujący, jak zawsze. Masz na ten temat chorą obsesję i to ty potrzebujesz pilnej diagnozy, nie ja. Obyś trafiła na kogoś kompetentnego, a nie specjalistę twojego pokroju.
gdzie ja napisalam diagnoze oszolomko, bo znowu wsadzasz swoje slowa w moje usta/klawisze
podaje mozliwe opcje, z czego pierwsze 3 sa pewnikami wg prawa i wiekszosci pedagogow resocjalizacyjnych :) reszta jest opcjonalna :)
nie porownuj kodeksu karnego i artykulu pedofilskiego do wykroczenia :)
Oszołomko? Winszuję poziomu.
ja tu widze cala rodzine dysfunkcyjna, skoro dorosle dzieci zamiast isc na swoje, gniezdza sie z rodzinami u rodzicow
uciekaj, jak najszybciej, moze jes opcja jakiejs bursy, szkoly z internatem? niby bediesz z innymi w pokoju, ale nie bedziesz miec wobec nich obowiazkow no i nie beda raczej uprawiac przy tobie seksu...
To po prostu tego wszystkiego nie rób. Jak nie będzie miała co jeść to zacznie coś robić.
Masakra... Sama nie mam chęci do życia, ale jeśli tobie miałaby na to pomóc wyprowadzka to warto rozważyć jakąś bursę już teraz. Potem pomóc rodzeństwu w podobnej drodze.
Spokojnie, ja też mieszkałam długo w jednym pokoju z rodzicami, niektórzy mi dokuczali, ale większość uznała, że po prostu jest okej, mam taki mały dom, ale nie będę jej dokuczac.
Jak najbardziej to wyznanie jest ok.
Nie bój się swych uczuć.
Nie myśl o samobójstwie. Znajdź jakieś hobby, jak będziesz miała odwagę postaw się rodzicom. Zacznij żyć normalnie i staraj się z każdej czynności czerpać radość.
Ta rada jest tak zajebista jak powiedzenie komuś z depresją "przestań mieć depresję".
116111 to zaufania dla młodzieży. Tam możesz powiedzieć o wszystkim. Najlepiej powiedz im to co napisałaś tutaj w wyznaniu. Powiedzą Ci też jak zgłosić to do MOPSu i jak to wygląda pod względem prawnym. Twoi rodzice ewidentnie Cię krzywdzą i powinni ponieść tego konsekwencje. Absolutnie nie może być tak że na głowie 16-latki jest opieka nad 3 osobami a w nagrodę słuchanie seksu rodziców. Pamiętaj że to nie Twoja wina. A teraz telefon w rękę i dzwoń.