Kiedyś, podczas sylwestra, w czoło wystrzelił mi korek od szampana. Rozerwał mi skórę i powstała tam rana. Została z niej blizna przypominająca błyskawicę.
Sama ksywka bardzo fajna, ale jest pewien dysonans pomiedzy wypadku przy otwieraniu szampana i troche dziecinnej ksywce... Dorosli ludzie na luzie i z poczuciem humoru - straszne :p
ad13
"dysonans pomiedzy wypadku przy otwieraniu szampana i troche dziecinnej ksywce"
Ten korek był ze stali łożyskowej? Czy butelka była zamordowana shurikanem?
Zamordowana 🤣🤣🤣 sorałka pomyłeczka oczywiście chodziło mi o zakorkowanie
Sama ksywka bardzo fajna, ale jest pewien dysonans pomiedzy wypadku przy otwieraniu szampana i troche dziecinnej ksywce... Dorosli ludzie na luzie i z poczuciem humoru - straszne :p
"dysonans pomiedzy wypadku przy otwieraniu szampana i troche dziecinnej ksywce"
Polska język, trudna język :D
Powinniśmy go stracić za te trzy literki :p
Trzy literki? ;o
Jezu.
Dlatego gdy widzę że ktoś otwiera szampana to stoję jak najdalej.
Ja też się boję. Traumy brak, ale odruch już od dzieciństwa
Kars - bo jeszcze się okaże, że korek był nasycony hamonem.
Dio - dlatego potrzebny mi ten czerwony kamyczek