#xQ0zb
- Wyjdziesz za mnie?
Serce zaczęło łomotać mi z radości, zabrakło powietrza, by coś powiedzieć i... Zorientowałam się, że pierścionek to nie pierścionek, a metalowe kółko. Wstał, śmiejąc mi się prosto w twarz:
- Żartowałem!
Mruknęłam tylko:
- No zabawne.
Starałam się niczego po sobie nie pokazać, ale gdybym nie usiadła, na pewno straciłabym przytomność.
Nigdy więcej nie poruszaliśmy tematu tego żartu, ale w tamtej chwili poczułam się jakbym dostała w twarz.
Odeszłam po kolejnym roku już nieszczęśliwego związku.
żarty żartami, ale to już było czyste chamstwo
Kocham cię i chcę spędzić z tobą resztę życia.
.
.
.
He he, żartowałem tylko.
@TryToHateMe - I właśnie dlatego nie rozumiem tego całego hejtu na chłopaka. W zasadzie to w ogóle nie rozumiem parcia na to, żeby mieć pierścionek, wyjść za mąż i mieć dzieci :/ To raczej nudne.
Żeby ktoś sobie z Ciebie nie zażartował w równie perfidny sposób.
Jak dla mnie było to do granic szczeniackie zachowanie.
Katarzyna mów za siebie. Dla Ciebie nudne, dla innych spełnienie marzeń
"Kochanie, pamiętasz jak mówiłam że się zabezpieczam? Ha ha żartowałam, tu jest USG naszego dziecka"
To by była idealna zemsta Little ;)
Juz lepiej jakby nic nie robil, bo po co robic nadzieje
Dokładnie TwentyOnePilots
Ech i ten odwieczny dysonans.
Z jednej strony kobiety gardłują jakie to są ważne, mądre i samodzielne, i że imperatyw małżeństwa to narzucony przez patriarchalny system...
A z drugiej każda marzy o zaręczynach, ślubie itd.
Ciekawe że autorka wyznania chciała ślubu z tym człowiekiem, czyli jej odpowiadał - potem nagle "nieszczęśliwy związek". Nieszczęśliwy bo co? Bo się nie chciał oświadczyć?
I tak jeszcze wrzucę kamyczek: a może on nie był pewien jak ona zareaguje na prawdziwe oświadczyny? I to była taka "próba generalna"? I zobaczył że ją zatkało, mylnie zinterpretował że ona nie chce i do tematu nie wracał...
Rozumiem kobiety ktore oczekują małżeństwa. To w pewnym sensie jakies zabezpieczenie i powazna deklaracja, a nie bzykanie bez zobowiązań
Tak jakby bzykanie bez zobowiązań było jednostronne.
I w dodatku brzmi jak prostytucja - "chcesz się bzykać, powinieneś się oświadczyć".
Co ona, kupuje sobie męża tym bzykaniem?
Martwy nie każda, nie każda...jak dla mnie ślub to jest szopka robiona pod publikę i nic więcej. Nie potrzebuję publiki, żeby wyznać miłość mojemu partnerowi i przysiąc mu wierność,zresztą nie słowa są ważne a czyny. Nie uważam, żeby mój związek był uboższy, bo nie mamy ślubu, zbudowaliśmy szczęśliwy związek, ciepły dom, swój mały świat gdzie jesteśmy bardzo szczęśliwi. A że nie wydałam kupy kasy na raz założoną sukienkę, limuzynę czy wiązankę? Zwiedziliśmy za te pieniądze kilka państw i mamy nie dość, że cudowne wspomnienia, to jeszcze poznaliśmy kawał świata.
Ja nie rozumiem jednej rzeczy. Ja z narzeczonym nie raz rozmawiałam o tym, kiedy byśmy chcieli się zaręczyć, wziąć ślub itp. Tak ciężko przeprowadzić taką rozmowę? Ja rozumiem, że chciałaś być zaskoczona przez niego, ale nie ma też co zostawiać wszystkiego w rękach faceta. My rozmawialiśmy nie raz, a i tak same zaręczyny były cudowną niespodzianką i wspaniałym dniem.
Pamiętacie wyznanie dziewczyny, której chłopak też sobie tak zażartował? Różnica jedynie taka, że on miał prawdziwy pierścionek, a kolega nagrywał jej reakcje... Czy niektórzy naprawdę nie rozumieją, że z pewnych rzeczy się nie żartuje. Imion, narodowości, zawodów, chorób... A żart z zaręczynami to już w ogóle bezmózgowie level hard. ;)
Warto na poczatku sie dogadać w kwestii typu: czy chcemy brac slub, miec dzieci, kiedy.... Nie kazdy zaklada, ze relacja skonczy sie ślubem. Część osób woli żyć w konkubinacie.
Dobrze, ze rzuciłaś tego buraka
Cham lvl 526318823099
Gościu grubo przesadził nie zawracaj sobie głowy tym palantem
Hah, miałam podobną sytuację. Wspinaliśmy się z moim lubym na wysoką górę w Budapeszcie. Zaczęłam jęczęć, że nie mam siły. Żeby mnie wesprzeć, chłopak powiedział "chodź moja elfico, na górze czeka pierścień". Chodziło mu o nawiązanie do "Władcy pierścieni", ale mojego zaskoczono-podjaranego wyrazu twarzy nie dało się przeoczyć. Wk**wu, kiedy zaczął tłumaczyć o co chodziło również...
Ale cham 😡😡
Potrzebowałaś jeszcze roku by odejść albo to ja jestem radykalistką