#xPcV9

Nienawidzę komplementów. Dla mnie to są puste słowa, pochlebstwa. Ale nie przejmuję się krytyką.
upadlygzyms Odpowiedz

To ciekawa, dość charakterystyczna różnica mentalności.
Gdy podziękowałem inżynierowi niemieckiemu za sprawną współpracę nad trudnym projektem, ucieszył się i odwzajemnił komplement. W analogicznej sytuacji polska inżynier przestraszyła się, że kończę współpracę i więcej projektów nie będzie.
Taki jakiś wysoki poziom podejrzliwości u większości Polaków z którymi miałem do czynienia.
Nie uogólniam, to moje doświadczenia.

Meanness

Ale to bardzo miłe, że Pan nadal mówi ludziom miłe rzeczy^^ (Mogę Panu mówić miłe rzeczy? Jeden pan się bardzo denerwuje na wszystkich, którzy są mili, a sam tylko pisze złe rzeczy, więc się martwię, czy można Panu mówić miłe rzeczy.)

upadlygzyms

@Meanness
Wierzę, a przynajmniej staram się wierzyć, że ludzie ze swej natury są dobrzy. Dlatego powinni dawać temu również wyraz, n.p. mówiąc sobie miłe rzeczy. Prawdziwe. No i również a nie przede wszystkim.
Bardzo mocno hamuje to złośliwe zachowania, dzięki czemu wszystkim żyje się przyjemniej.
To jest coś czego praktycznie każdy chce, więc warto zrobić choćby mały krok w tym kierunku.

Meanness

Racja. Jest Pan bardzo wspaniały.
Tylko właśnie, z jednej strony może uda się, że jak wystarczająco dużo osób będzie miłych to bycie niemiłym przestanie być normą, ale z drugiej właśnie ci niemili ludzie mogą się bardziej uaktywniać.
Zwykle, niezależnie od miejsca i czasu, jest tak, że ludzie mówią, że jeśli ktoś kogoś obraża to "po prostu mówi prawdę", a jeśli jest miły to "na pewno kłamie" i wtedy udają dobrych, bo mówią, że oni wolą prawdę, czyli są jakoś moralnie lepsi. Ale w rzeczywistości po prostu szukają sposobu, żeby być niemiły, i udawać, że są lepsi niż ci mili. Też ci sami ludzie właśnie udają, że bycie niemiłym jest jakimś standardem, czymś, nad czym nie ma co myśleć. Ot, ludzie tacy są, można się rozejść. Ale przy tym mówią ludziom, że jeśli ktoś jest miły to musi być podejrzany. I to też właśnie robią, żeby być "moralnie lepsi", bo opisują siebie jako "po prostu normalnych", a miłych jako "podejrzanych". Też widać to w Internecie, że ludzie częściej napiszą komentarz jak się nie zgadzają niż jak się zgadzają. A tutaj też czasem ktoś kogoś obrazi i rzadko kiedy pojawi się ktoś, kto mu jakoś odpowie, ale jeśli ktoś coś zwróci uwagę to od razu "zostaw, to troll", czyli jest uciszenie osoby zwracającej uwagę. Ale też pojawiają się miłe komentarze. I też jedna osoba, która co jakiś czas pisze, że takie komentarze są głupie. I właśnie, wszyscy widzą, że to są jedyne komentarze tej osoby, która pojawia się na jeden dzień, znika na kilka miesięcy, znowu się pojawia. Czyli idealny okaz trolla. I nikt nie powie, żeby przestał obrażać, żeby właśnie przestał narzekać. Oczywiście jak ktoś mu zwróci uwagę to wtedy "zostaw trolla" i tyle. Po prostu ludzie będą pozwalać na niemiłe rzeczy, bo uznają, że i tak nie ma co z tym zrobić, a po co się męczyć jak ktoś tylko szuka uwagi. Ale już miłe rzeczy uznają za coś dziwnego, bo prawie nigdy ich nie widzą. I to właśnie lepiej odwrócić.

NiezbytSprytny Odpowiedz

Jak dla mnie komplementy są bardziej podejrzane niż obojętne, bo czegóż to rozmówca może ode mnie chcieć, jeśli sprowadza na nie rozmowę?

KarolinaPoludniowa

Komplementy można podzielić na dwie grupy: szczere i takie z ,,drugim dnem”. Wszystko zależy od tego, kto je nam mówi.

Meanness

Też dużo zależy od tego, kto je dostaje. Może być ktoś, kto już spotkał dziesięciu "ale jesteś miły! zrobisz, coś dla mnie?" i jak słyszy "ale jesteś miły" to czeka na ciąg dalszy. Ale też może być ktoś, kto sam właśnie innymi gardzi, mówi coś miłego tylko jak czegoś potrzebuje, więc będzie nie tyle podejrzliwy, co wręcz wściekły jak ktoś będzie miły. Takie typu "jak śmiesz używać moich zaklęci przeciwko mnie". Czy też może być ktoś, kto chce, żeby inni byli smutni, więc się denerwuje na to, że ktoś jest miły, bo wtedy właśnie, nie da rady zasmucić kogoś, kto się nasłuchał, że jest wspaniały.
Akurat u Pana nie mogą wchodzić w grę żadne złe opcje, więc się martwię, że może kiedyś trafił Pan na kogoś złego. A można tak normalnie mówić, że jest Pan wspaniały, tak po prostu, żeby się Pan uśmiechnął? Bo jakoś lepiej jak mili ludzie są szczęśliwi (i denerwuje to złych ludzi).

Dodaj anonimowe wyznanie