Kiedyś oglądałam W11 i był odcinek o tym, że kobieta wyrzuciła noworodka na śmietnik, oni go znaleźli i uratowali.
Mój mały mózg też chciał znaleźć takiego noworodka, żeby mieć rodzeństwo, więc wpadł na pomysł chodzenia po śmietnikach i szukania. Jak pomyślał, tak zrobił. Rodzeństwa niestety nie znalazłam.
Było w kapuście poszukać. Każdy wie, że dzieci się biorą z kapusty.
Albo czekać na wiosnę i biegać za bocianami!
No co Ty, bajka "Bociany" to sama prawda 😍
Az mi sie przypomniala pewna scena z Rodziny Addamsow :p
Całe szczęście.
A portfel z pieniędzmi? Byłaby niezła nagroda pocieszenia.
Szukajcie, a znajdziecie.
Też widziałem ten odcinek
Twój mózg chodził i szukał po śmietnikach? Interesujące..
A ja jak byłem mały, to srałem w pieluchy.
Mnie rodzice znaleźli pod drzwiami. Byłam dodatkiem do gazety wyborczej. 🤣
Znalazła pewnie pana menela
Bawi Cię to ?
Puść jom, powiedziałem puść