To było dawno temu w Wigilię Bożego Narodzenia. Miałam wtedy 10 lat. Jak co roku wraz z moim rodzeństwem wstając rano szliśmy pod choinkę, gdzie były zawsze prezenty. Pomyślałam, że zrobię kawał mojemu rodzeństwu. Wzięłam stare zabawki z półek, powsadzałam do ozdobnych toreb, podpisałam co dla kogo i położyłam pod choinką.
Kiedy wstali rano od razu pobiegli pod choinkę. Widząc stojące torby z usmiechami na twarzach sięgli po prezenty. Patrząc na nich myślałam, że ze śmiechu nie wytrzymam. Oni widząc stare zabawki owinięte papierem zaczęli płakać, a ja dostałam opierdziel od rodziców. Ale ich min nigdy nie zapomnę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Geniusz zła haha :D
Rodzeństwo :')
Macie co wspominać ^^
Zuo :)