Mój znajomy jest wikariuszem. Ostatnio spotkaliśmy się gdzieś na mieście i poszliśmy na kawę. Ja nie jestem zbytnio religijny i do kościoła nie chodzę, ale z nim da się pogadać o wszystkim. Temat w końcu zszedł na jego profesję i sytuacje z jakimi się spotyka. Opowiedział mi, że ostatnio po mszy w wodzie święconej znalazł zużytą gumkę, a parę tygodni wcześniej stringi pod jedną z ławek.
Nie ogarniam, co jest nie tak z niektórymi ludźmi...
Dodaj anonimowe wyznanie
Gorąco w kościołach, to ludzie się rozbierają :/ powiedz mu lepiej, żeby w klime zainwestowali
A co do tego ma prezerwatywa? ;p
Stringi faktycznie grzeją niesamowicie...
Komuś na jego widok gumka w majtach strzeliła :-)
W wodzie święconej są przede wszystkim bakterie kałowe, zużyta gumka jakoś specjalnie nie poprawia jakości. (Były o tym badania jakiś czas temu, jakie kultury bakterii znajdują się w wodzie święconej, poczytajcie)
wody święconej się nie pije, więc to bez znaczenia
Pomyśl sobie co jest na wózkach sklepowych. Albo na barierkach w autobusach. Większość ludzi, którzy chodzą do kościoła wcześniej się umyją, bo nie wypada przyjść jak jakoś brudasek. Ale rozumiem- trzeba pocisnąć katolom, jak to niehigienicznie w kościele.
na pewno nie było od tyłu, bo za blisko krzyza
Na przypale albo wcale xD
Wikarym, nie wikariuszem...
"Wikary" to potoczna forma, "wikariusz" jest nawet poprawniejsza.
serio? ja rozumiem że pomysłu nie miałeś na historyjkę to wymyśliłeś taką ale bez przesady takie rzeczy nigdy nie wydarzą się w kościele..
Wydarzą. Wiem z własnego doświadczenia. Człowiek młody, głupi był to i wrażeń szukał.
@BunnySun do kościoła chodzą normalne osoby nie jacyś podludzie tacy jak ty
No co jest? Uprawiali seks w kościele, po bożemu.
Jeśli od przodu to bo bożemu.