#x8Oir
W jakimś filmie, chyba „Wejściu smoka”, po raz pierwszy spotkałam się z sikaniem na narciarza (bo to dawne dzieje, lata 80.).
Z oczywistych przyczyn siadać na szkolnym sedesie nie lubiłam, a „zwisanie” tyłkiem do najwygodniejszych nie należy, a więc postanowiłam wykorzystać nowo nabytą wiedzę.
Wdrapałam się na ten sedes i… albo był źle przykręcony, albo zwyczajnie nieprzystosowany do tego typu obciążeń… W każdym razie się przewrócił. Huk, walające się szczątki porcelany, radośnie zalewająca moje buty woda…
Co miałam zrobić? No uciekłam. Następnego dnia dyrektor zwołał apel w trybie natychmiastowym. Jednym z najczęściej powtarzanych w nim słów było słówko „wandalizm”. Biedaczek przeżywał bardzo, że nie dość, iż taki chuligański wybryk, to jeszcze w dziewczęcej toalecie! Żeby to chociaż chłopak!
Oczywiście się nie przyznałam. Do dziś wie tylko moja córka.
Dobrze, że się nie pokaleczyłaś. Podobne przypadki kończyły się tragicznie 😥
Serio? Mogłabyś podać jakiś przykład?
Nie będę podawać nazwiska znanej mi ofiary, ale można się poważnie pokaleczyć i wykrwawić...
Mojej sąsiadki córka mocno się pokaleczyła, kiedy w nowej pracy usiadła na tronie a ten... no cóż, zarwał się pod nią.
No i teraz jeszcze pół internetu ;)
@Fredrica masz rację. To 3/4 internetu
0,006245% internetu.
Chyba miałam do tej pory złe pojęcie "na małysza" w głowie...
Dobre miałaś pojęcie. Na Małysza jest to taka pozycja, jaką narciarz przyjmuje po wyjściu z progu, zanim poderwie się do lotu
W Śmierci na 1000 sposobów kawałek porcelany z rozwalonego sedesu wbił się kolesiowi w tyłek. Przynajmniej miałś szczęście
Który to był odcinek?
I znowu "żeby to chociaż chłopak" - jak zrobiłby to chłopak to byłaby jakaś różnica? XD Tacy ludzie są dziwni.
Bo chłopak to wiadomo, musi się wyszaleć, pobić, oni to już tacy niedojrzali są, można wybaczyć. Ale dziewczynka? Podła dziewucha, powinna być rozsądniejsza!
w filmie pt: "Wejście smoka" nie było takiej sceny wiem bo jest to jeden z moich ulubionych filmów i widziałem go wiele razy i znam praktycznie na pamięć
Może chodziło o "wyjście smoka", tylko słownik jej poprawił
Na początku zrozumiałem zwrot "sikanie na narciarza" zbyt dosłownie i się zdziwiłem
Słuchaj, było minęło za to teraz masz co wspominać. A sam wypadek no cóż, zdarzył się nie do końca z Twojej zamierzonej winy hehe. Ja np miałem stłuczkę gdzie musiałem gościowi zapłacić 150zł a do tej pory nikt nie wie hehe