#x7JEP
Mam 23 lata i długość przyrodzenia nie większą niż 10 cm. W zeszłym roku miałem swój pierwszy raz i nie ukrywam, że bardzo się stresowałem, że jestem nieadekwatny, po wszystkim dziewczyna dała mi do zrozumienia, że była wysoce niezadowolona z mojego sprzętu co wywołało u mnie ogromny kompleks oraz brak pewności siebie.
Nie ukrywam, że nie wyobrażam sobie moich przyszłych stosunków przez to.
Nawet jeśli nie jesteś hojnie obdarzony przez naturę możesz to nadrabiać w seksie czymś innym. Od czego masz ręce? Język? Produkują też różnorakie zabawki do tych celów. Nie ma co się załamywać. Poza tym nawet jeśli facet ma dużego to nie oznacza, że seks z takim będzie jakkolwiek przyjemny. Wiem co mówię. A faceci robiący dobre palcówki czy minetki są na wagę złota bo ruszać biodrami w przód i w tył potrafi lepiej lub gorzej ale każdy.
Dobrze prawi. Poza tym łechtaczka do orgazmu nie potrzebuje "tego" sprzętu. A orgazm łechtaczkowy jest prima sort :)
10 cm to nie aż tak mało. Za duży też nie jest dobry, ponieważ seks z hojnie obdarzonym mężczyzną zwyczajnie boli.
Pamiętaj też, że pierwszy raz zazwyczaj jest średni. Seksu, jak każdej innej rzeczy trzeba się nauczyć. Wyrozumiala partnerka to klucz do sukcesu, wiesz?
A ja myślę, że to nie jest aż tak istotne.
Gdyby mężczyzna z którym się związałam miał małego penisa, ale był świetnym partnerem i starał by się mnie zadowolić, czytał o tym jak sprawić przyjemność kobiecie, w jakich pozycjach się kochać, to myślę, że nawet by mi to nie przeszkadzało. Można spokojnie dojść do wprawy. Ale najpierw polecam znaleźć odpowiednią do tego osobę, z którą będziesz się czuł bezpiecznie i komfortowo.
Naprawdę się nie przejmuj.
Myślę, że jest wiele kobiet, którym nie przeszkadza mały penis.
Tak samo jak wśród mężczyzn są zwolennicy małych piersi, lub wystających warg sromowych mniejszych.
Nikt nie jest idealny po prostu 🙂
Zawsze da się coś zrobić.
Nie łam się stary.
Nie mówię za wszystkie kobiety, ale część z nas nie czuje specjalnej przyjemności przy samym seksie dopochwowym. Pornografia przedstawia to w ten sposób, że mężczyzna wkłada penisa a kobieta jęczy, gnie się i odlatuje - no niestety, nie zawsze. Najbardziej unerwione mamy łechtaczki, więc większą przyjemność i orgazm częściej zdobywamy przy bezpośrednim kontakcie właśnie z nią - mówię o seksie oralnym albo dotyku palcami. Ja z moim partnerem uprawiamy seks często, ale zwykły dopochwowy rzadko się zdarza. On woli seks oralny, ja tak samo. Mały penis najlepiej się sprawdza przy oralu, bo kobieta może więcej i sprawić więcej przyjemności, oraz przy seksie od tyłu - z moim hojniej obdarzonym partnerem to strasznie bolało po dłuższej chwili. Doczytaj o technikach seksualnych i głowa do góry. Jak trafisz na odpowiednią partnerkę na pewno się dotrzecie.
10 cm to taki średniak, na pewno nie mały. Ja wolę średnie penisy u mężczyzn, przy dużym członku odczuwam ból w niektórych pozycjach. Musicie po prostu dopasować się preferencjami z partnerką, no i ewentualnie Ty w kluczowych momentach nadrobisz palcami, albo językiem. U większości kobiet dochodzi do orgazmu łechtaczkowego, nie pochwowego, a tu sobie na pewno poradzisz, nawet i bez penisa.
Średniak.. xDD
Popytaj kogokolwiek, kto nie chce wyjść na empatyczną publicznie jak wy. 10 cm to śmiesznie mało, nawet w Azji nie mają dużo mniejszych, a gdyby brać średnia z tego co mówią o sobie faceci i ich kobiety, to w ogóle wyjdzie że poniżej 18 to malutko.
No 10 cm to jeszcze nie tragedia. Warto szkolić technikę, to żadna się rozmiarem nie przejmie.
Nie sprzęt, a technika zrobią z ciebie zawodnika
moje doświadczenie nie jest jakies duże, ale serio ci z mniejszymi penisami sa lepsi w lozku bo starają się bardziej ( rekami, ustami) a nie tylko wsadzić-wyjac bo czego chcesz więcej skoro mam dużego?
w zyciu nie miałam orgazmu pochwowego,, wiec duzy penis mi nie robi
i takich kobiet jest więcej
trafiles na debilke bo nadal jeśli jej się nie podobalo, nie powinna cie wysmiewac
Mały szybciej napełni się krwią i jest gotowy do ponownego "ataku", a duży będzie smutno wisiał. Najczęściej. A jeśli kobieta nie ma tam wiadra, to się idealnie można dopasować nawet z mniejszym rozmiarem. Tylko brzuch faceta nie może przeszkadzać, wiadomo.
Nie rozumiem stwierdzenia, że kobieta "ma wiadro". Pochwa dopasowywuje się do rozmiaru penisa, również po porodzie mniej-więcej wraca do swojego stanu. A to, że jest "luźniej" zazwyczaj jest tylko wrażeniem, gdy kobieta robi się mokra daje to takie odczucie.
PS. Orgazm pochwowy też nie istnieje. Ten słynny orgazm pochwowy to nic innego jak łechtaczka, która jest dosyć duża w środku nas i malutka na zewnątrz. :)
Pierwszy raz taki jest. Pamiętam, jak wraz z narzeczonym po naszym pierwszym razie byliśmy rozczarowani, bo spodziewaliśmy się zdecydowanie czegoś lepszego. Było fajnie, ale bez fajerwerków. Z czasem nabraliśmy wprawy, poznaliśmy bliżej swoje ciała i potrzeby, przez co teraz nie wyobrażamy sobie, że mogłoby być coś lepszego niż seks.
Współczuję, że nie trafiłeś na wyrozumiałą partnerkę. Ale hej, nie załamuj się. Nie każda kobieta lubi duże przyrodzenia. Mam koleżankę, dla której 13 cm to za dużo, bo jest tak ,,mała" :p