#wzpxG

Spotkałam chyba najgłupszego złodzieja, jaki chadza po tej ziemi.

Rzecz działa się latem. Jestem wielką fanką rowerów (może kojarzycie moje wyznanie o chłopaku na rajdzie rowerowym, który panicznie bał się dziewczyn z okresem? to znowu ja) i poza rajdami spędzam sporą część wakacji również na siodełku rowerowym. Tak było też tego dnia. Pojechałam wraz z czwórką znajomych w góry, dojechaliśmy na przełęcz, rowery oparliśmy o jeden stolik piknikowy - żeby nie było, że zajmowaliśmy miejsca, nie było nikogo poza nami - przy drugim usiedliśmy. Jemy, pijemy, ogólny chill. W międzyczasie podjeżdża samochód, wysiada dwóch młodych chłopaczków. Podchodzą do tablicy informującej o szlakach w okolicy, rozglądają się - nic nadzwyczajnego. Jeden z nich idzie w stronę auta, przechodząc obok rowerów. I nagle...

I nagle zabiera jeden z nich, wsiada na niego i zaczyna jechać. My szczęki do ziemi, nie ogarniamy, co się dzieje. Kolega najbardziej przytomny krzyczy "gonić go!", lecimy do rowerów i gonimy delikwenta, koleżanka w ostatniej chwili zostaje, żeby pilnować rzeczy, które byśmy zostawili. Tu ważna informacja - w obie strony od przełęczy droga schodzi w dół, i to ostrymi zakrętami. Wbrew pozorom szybka jazda w takim terenie jest naprawdę trudna, nauczenie się jej wymaga wiele praktyki, a wejście w jeden zły zakręt może skutkować wypadnięciem z drogi i kalectwem do końca życia.

Tak więc pomykamy w dół i już po niedługiej chwili widzimy naszą ofiarę (fakt, zrobiliśmy głupio, jadąc w grupie, ale emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Wy nigdy tak nie róbcie ;)), siedzimy mu niemal na ogonie, aż stało się to, co było do przewidzenia - chcąc przyspieszyć, nie wyhamował odpowiednio przed zakrętem i wypadł z niego.
Na szczęście rowerowi wiele się nie stało, bo wpadł na jakieś krzaki, trochę do ustawienia i będzie żył, gorzej z kierującym, bo zdarte kolana i łokcie, podrapana twarz od krzaka. Dzwonię na policję, spisali i dali mandat. Była kwestia sprawy sądowej przeciw niemu, nie wiem, jak się to potoczyło. W każdym razie byli równie rozbawieni, co my.

Tak więc jeśli chcecie kraść rowery, upewnijcie się, że nie ma w pobliżu właściciela :D
xeinap Odpowiedz

To nie jest najgłupszy złodziej. Znam taką sytuację, że złodziej włamał się do mieszkania, znalazł alkohol, upił się i zasnął na kanapie :-). A ci z wyznania może liczyli, że nikt nie zostanie pilnować rzeczy i ten drugi wszystko by zgarnął.

BlachazRdza

Też myślę, że to była kwestia odwrócenia uwagi, plan, że cała grupa zacznie ścigać tamtego, a osoba X zgarnie te wszystkie rzeczy pozostawione przez chillowiczów - i gdzieś tam się spotkają w umówionym miejscu, osoba na rowerze szybko z rowera zsiądzie, rower porzuci, wsiądzie w auto i bum. Młodzi pozostają z jednym, poniszczonym rowerem.

GraczLoLa Odpowiedz

Mieli samochód, ale nie wykorzystali go do zabrania roweru? Rozumiem, że akcja pewnie nie planowana, ale mi się to kojarzy z sytuacją, gdzie ktoś próbuje zabić wroga rzucając w niego pistolet, zamiast z niego strzelić. Faktycznie czysta głupota.

Serwatka31

Wiesz, wciśnięcie roweru do samochodu mogło zabrać tyle czasu, że 50 razy zostaliby złapani.

CzarnoBury

Wiesz jak trudnu w szybkim tempie zapakowac tower do samochodu XD

Akoi890

Z drugiej strony, wsiąść na rower i odjechać to chwila, wrzucić go do osobówki nie jest wcale tak łatwo. Nie wiem czy to my mamy tak mały samochód, ale rower "dorosłych" rozmiarów nigdy nie chciał się zmieścić, ani do bagażnika, ani między siedzenia.

szareokno

Pojechali w góry. Złodziej mógł od razu skręcić w jakąś ścieżkę, np. leśną, gdzie nie dało się jechać autem.

koscsloniowa

Włożenie roweru do samochodu i to jeszcze w bardzo szybkim tempie do prostych raczej nie należy, ale to tyczy się faktycznie nie planowanej kradzieży

xeinap

A gdzie jest napisane, że przyjechali osobówką? Może to był wóz terenowy albo bus. Wtedy załadowanie rowerów to byłby moment.

Aurelia00 Odpowiedz

Mi zlodziej ktory ukradl moj rower probowal go sprzedac spowrotem. I wielce zdziwiony jak policja go zlapala....

DzieckoRosemarry Odpowiedz

Zainspirowałas mnie do napisania mojej hisotorii o bardzo głupim niedoszłym złodzieju rowerów :D

therollercostershark Odpowiedz

Myślałem ze złoczy pozew bo zrobił sobie krzywdę na jej rowerze. Takie sytuacja tez się zdarzają. Bardzo często gdy pies pogryzie włamywacza później wynika z tego bieganie bo sądach i nie rzadko uśpienia pieska

PaniHudson Odpowiedz

Mi gościu wybil szybe i ukardl zlotowke. To nie zart. Nawet radia nie ruszyl...

Dodaj anonimowe wyznanie