Tydzień temu w mojej pracy wybuchł pożar. Na szczęście nic poważnego się nie stało, ale wszyscy zostaliśmy zwolnieni wcześniej do domów. Gdyby nie to wydarzenie, pewnie nigdy nie zorientowałabym się, że mój facet ma romans. A tak zastałam go z jakąś kobietą w naszym łóżku! Sukinsyn miał na tyle bezczelności, że zaczął się tłumaczyć przysięgając ze łzami w oczach: „Kochanie, byłem przekonany, że ona to ty!”. Najbardziej absurdalne w tym wszystkim jest to, że jestem filigranową Mulatką (ojciec pochodzi z Kamerunu), a dziewczyna, którą sobie przygruchał mój (już eks) facet była grubą, bladą babeczką o rudych włosach.
Dodaj anonimowe wyznanie
Oh, to smutne... jeśli mogę Cię jakoś pocieszyć i wesprzeć to odezwij się.
Haha XD
Kocham ten komentarz.
No i co ze była gruba? Myślisz że to ma znaczenie?
W tym kontekście tak, zważywszy że autorka podkreśla różnice w wyglądzie między sobą i kochanką jej byłego chłopaka, żeby zaznaczyć absurd jego wypowiedzi.
To w takim razie jaka ta gruba dziewczyna musi mieć cudowny charakter i być wspaniałą osoba w odróżnieniu od autorki skoro wygląd ma aż takie znaczenie
W przypadku kobiety wcześniejsze wyjście z pracy zdarza się dość często - może mieć PMS albo infekcję intymną. Czy mąż był aż tak tępy że o tym nie wiedział? Czy autorka opowiadania chciała dopiec wszystkim mężczyznom?
Że co? Nigdy w życiu nie widziałem, żeby jakąkolwiek kobieta zwalniała się z pracy przez PMS albo infekcję intymną.
Tak, tak, kobiety to w ogóle są bezużyteczne, ciągle tylko z pracy wcześniej wychodzą, bo okresy mają.
Przestań powielać idiotyczne stereotypy.
Już widzę jak ktoś zwalnia z pracy kobietę bo ma PMS XD Polecam czasami wyjść z piwnicy.
Co to za praca? :D W życiu się nie zwalniałam wcześniej przez coś takiego, gdzie Ty robisz. Takie historię to pewnie tylko w budżetówce :D :D
@Vemonis zwolnienie z powodu infekcji intymnej 😂
O kuuutwa, gościu, jedyną kobietę jaką ty widziałeś to chyba ta w memach
Facetom tez się zdaza często. Jak maja wzwód na przykład.. albo kolejne rozwolnienie xD
Ja miałam L4 na okres. Dwa dni. Nie bo jestem delikatna jak ten płatek róży, ale mam mięśniaki i mój okres trwał średnio 10dni :) jak się zaczynało to dostawałam od lekarza normalnie L4, jak mnie dopadło w połowie dnia to dzwoniłam do mojej gin i wychodziłam. To parę lat temu, teraz nie mam okresu i nie mam problemu 🤷🏼♀️
LOL, ale rozjuszyłes Grażynki tym PMS, chyba maja jakas synchronizacje że tak naskoczyły.