#DOIU4

Jakieś dwa lata temu byliśmy ze znajomymi większą grupką w zoo. Ciepły dzień, ludzi dużo. Na wejściu do zoo można wypożyczyć takie drewniane wózeczki. Dziecko może w takim siedzieć, a rodzic ciągnie wózek i wozi dzieciaka.

Szliśmy sobie po chodniku, analizując mapkę. Przed nami szedł między innymi pan, który ciągnął za sobą około 2-letniego dzieciaczka, na takim właśnie wyżej wymienionym wózeczku. W pewnym momencie facet dość niedbale szarpnął mocno wózkiem przy próbie ominięcia kogoś przed sobą i... dzieciak wypadł z wózka twarzą na chodnik. Mały podniósł się oszołomiony, patrzy pytająco na ojca, jakby sam nie wiedział, czy sytuacja jest poważna i można płakać, czy może jednak nie.
Ludzie wokół patrzą na faceta ze wzrokiem pełnym chęci mordu. Facet przerażony, stoi jak stał, podrapał się po głowie i rzecze z lekkim oburzeniem: SZYMEK, ALE MÓW JAK WYSIADASZ!

Ludzie wokół jak stali wściekli na faceta, tak prychnęli. Dzieciak nawet nie zapłakał :D.
izka8520 Odpowiedz

Oczywista sztuczka, małe dzieci patrzą na rodziców i oceniają reakcje, często płaczą bo się WYSTRASZYŁY upadku, A nie dlatego, że boli. Dlatego ja patrzyłam jak moje dziecko się wywala i przeżywałam strasznie w środku, ale na zewnątrz dopóki nie zaczął płakać to nic się nie stało, wstał, i pobiegł bawić się dalej

Aswq

Oj ale czasami potrafią przywalić a Ty siedź i nie reaguj. Ciężkie mega

izka8520

@Aswq Aż mnie skręcało w środku. Co ciekawe większość okropnie wyglądających wypadków skończyła się właśnie otrzepaniem się i dalszą zabawą, A takie OT, tylko się potknął kończyły się płaczem i wtedy przyszłam przytulić

tramwajowe Odpowiedz

Klasyk. Niech ofiara poczuje się winna. Od małego wpajane.

Dragomir

A może nauczy się nie rozklejać z byle powodu?

tramwajowe

@Dragomir Tego się uczy innymi tekstami.

Dragomir

I zachowaniem, czyli odwracaniem uwagi dziecka od czegoś co się stało, zamiast rozpaczać razem z nim bo dziecko wyczuwa i naśladuje reakcje dorosłych.

tramwajowe

@Dragomir Tak, odwracanie uwagi to też klasyk.

Dragomir

No tak, żeby dziecko nie wyrosło na wróbelka-elemelka i rurkowca z gejfonem, tylko na twardego, męskiego, prawdziwego, heteroseksualnego mężczyznę :)

3timeilosepassword

To nie było imo winienie go za "wypadek" tylko obrócenie sytuacji w żart

sostysiacawsi

To nie wpajanie od małego, że ofiara winna, tylko przygotowanie do życia :P
Życie często stawia kłody pod nogi i trzeba wstać i iść dalej, a nie płakać za każdym razem (płakać czasami trzeba też, ale bez przesady) ;)

Corazwiecejpustki

Dokladnie. Przewrociles sie, to wstan, otrzep sie i idz dalej. Male ksiezniczki moga jeszcze poprawic fryzure.

Dodaj anonimowe wyznanie