#DOIU4
Szliśmy sobie po chodniku, analizując mapkę. Przed nami szedł między innymi pan, który ciągnął za sobą około 2-letniego dzieciaczka, na takim właśnie wyżej wymienionym wózeczku. W pewnym momencie facet dość niedbale szarpnął mocno wózkiem przy próbie ominięcia kogoś przed sobą i... dzieciak wypadł z wózka twarzą na chodnik. Mały podniósł się oszołomiony, patrzy pytająco na ojca, jakby sam nie wiedział, czy sytuacja jest poważna i można płakać, czy może jednak nie.
Ludzie wokół patrzą na faceta ze wzrokiem pełnym chęci mordu. Facet przerażony, stoi jak stał, podrapał się po głowie i rzecze z lekkim oburzeniem: SZYMEK, ALE MÓW JAK WYSIADASZ!
Ludzie wokół jak stali wściekli na faceta, tak prychnęli. Dzieciak nawet nie zapłakał :D.
Oczywista sztuczka, małe dzieci patrzą na rodziców i oceniają reakcje, często płaczą bo się WYSTRASZYŁY upadku, A nie dlatego, że boli. Dlatego ja patrzyłam jak moje dziecko się wywala i przeżywałam strasznie w środku, ale na zewnątrz dopóki nie zaczął płakać to nic się nie stało, wstał, i pobiegł bawić się dalej
Oj ale czasami potrafią przywalić a Ty siedź i nie reaguj. Ciężkie mega
@Aswq Aż mnie skręcało w środku. Co ciekawe większość okropnie wyglądających wypadków skończyła się właśnie otrzepaniem się i dalszą zabawą, A takie OT, tylko się potknął kończyły się płaczem i wtedy przyszłam przytulić
Klasyk. Niech ofiara poczuje się winna. Od małego wpajane.
A może nauczy się nie rozklejać z byle powodu?
@Dragomir Tego się uczy innymi tekstami.
I zachowaniem, czyli odwracaniem uwagi dziecka od czegoś co się stało, zamiast rozpaczać razem z nim bo dziecko wyczuwa i naśladuje reakcje dorosłych.
@Dragomir Tak, odwracanie uwagi to też klasyk.
No tak, żeby dziecko nie wyrosło na wróbelka-elemelka i rurkowca z gejfonem, tylko na twardego, męskiego, prawdziwego, heteroseksualnego mężczyznę :)
To nie było imo winienie go za "wypadek" tylko obrócenie sytuacji w żart
To nie wpajanie od małego, że ofiara winna, tylko przygotowanie do życia :P
Życie często stawia kłody pod nogi i trzeba wstać i iść dalej, a nie płakać za każdym razem (płakać czasami trzeba też, ale bez przesady) ;)
Dokladnie. Przewrociles sie, to wstan, otrzep sie i idz dalej. Male ksiezniczki moga jeszcze poprawic fryzure.