#wy1lc

Niedawno czytałam wyznanie o osobach niepełnosprawnych, które wykorzystują swoją pozycję w społeczeństwie.

Od września tego roku szkolnego jestem w którejś klasie gimnazjum o profilu integracyjnym, co oznacza tylko tyle, że mam około 7 na 16 osób niepełnosprawnych w klasie. Jest wśród nich pan X cierpiący na tę jakże smutną przypadłość, czyli autyzm.

Uwierzcie mi lub nie. Może i jest chory, jednak większego ch**a nie widziałam. Autentycznie.

Jednak sytuacja, która autentycznie świadczy o poziomie jego IQ i prymitywnym zachowaniu, miała miejsce w tamtym tygodniu.

Ja, spokojnie stojąca pod klasą, próbująca zapamiętać cokolwiek przed kartkówką z chemii, na której naprawdę mi zależało, bo w końcu to mój ulubiony przedmiot. Nagle podchodzi X z jednym z naszych kolegów z klasy i wywiązuje się dosyć ciekawa konwersacja.

Ja: Chcesz coś konkretnego, bo chcę się pouczyć?
X: Ej! Bo ty lesba jesteś, o ile dobrze pamiętam.
Ja: Nie. Nie jestem żadną lesbijką.
X: Pierdolisz. Ani cycków, ani dupy nie masz, to musisz być lesbą, w końcu jakoś trzeba nadrobić braki.

Tutaj następuje moment, w którym moje zirytowanie osiąga apogeum i autentycznie chce mi się płakać. Pomijając, że na początku roku X zlecił jednemu z naszych kolegów "obmacanie mnie" ponieważ:
"No wiadomo, że cycków nie ma, ale jak nie ma dupy, to jest już słaba jak nikt".

Właściwie doznaję upokorzenia na każdym kroku z jego strony. Co chwila docinki, że jestem deską, że nie dziwią się, że nie mam chłopaka.
Potem zaglądanie mi przez ramię i czytanie o czym ciekawym piszę z moją przyjaciółką.

Anonimowo musiałam to napisać, bo chyba dłużej z tym debilem nie wytrzymam. I niech mi nikt nie mówi, że to przez jego chorobę, bo ma ona związek z całkowicie inną sferą życia społecznego, a to jest po prostu chamstwo.

Co najlepsze. Nic nie mogę z tym zrobić, bo biedny X ma autyzm i to u niego normalne.

Więc podsumowując:
X. Ty gnomie. Żeby cię żadna laska nigdy nie chciała, za to jak mnie upokarzasz przy wszystkich!
mika321 Odpowiedz

niepełnosprawni to są ludzie, którzy go jeszcze bronią i nie reagują..

78FS

Haha, dokładnie! :)
Co racja to racja :)

Rudowlosa Odpowiedz

Skoro chłopak jest w stanie nawiązać kontakt z innymi, jego autyzm nie ma NIC do rzeczy i nie powinno się ŻADNYCH jego zachowań tłumaczyć chorobą, bo on doskonale wie, co można, a czego nie. I mówię to jako osoba również niepełnosprawna, chociaż fizycznie.

78FS

Jeśli naprawdę ma autyzm to na 90% powinien mieć jakąś terapię, na której mu tłumaczą do bólu "nie można mówić dziewczynie, że jest lesbijką, bo to nieładnie".

Xjazzix

Rudowłosa nie do końca osoba z autyzmem wie co można a czego nie można...Mam syna z autyzmem i to ja muszę go ukierunkowywać co jest dobre a co złe...Sam nie tego nie odkryje... Nie usprawiedliwiam chłopca z wyznania, ale on nie będzie zdawał sobie sprawy z tego, że robi źle dopóki ktoś tego mu nie wytłumaczy...ten chłopiec sam sobie tego nie wymyślił, ze dziewczyna szczupła jest lesbijka prawdopodobnie ktoś go podpuscil i on zakodowal sobie, ze autorka jest lesbijką i dopóki ktoś go nie naprowadzi, ze tak nie jest to będzie tak robił...

Rudowlosa

Każde dziecko tak ma, że jak się go nie naprowadzi, to sam nie będzie wiedział, co jest ok, a co nie, to normalne. Nie mówkę też, że dzieciak z autyzmem nie ma żadnych problemów z zachowaniem, sama dużo widziałam, ale jednak jestem przeciwna tłumaczeniu tego chorobą. Jeśli stan nie jest na tyle poważny, że w ogóle nie ma z człowiekiem kontaktu, należy go traktować go zwyczajnie, fakt, poświęcać więcej uwagi, ale to tyle.

Xjazzix

Rudowłosa nie twierdzę, ze ludzi chorych należy traktować nadzwyczajnie..ale należy wziąć poprawkę, że autysta sam sobie tego nie wymyślił... Oni naprawdę są obojętni wobec ludzi...ich uczucia wobec innych czesto podyktowane są naszymi uczuciami, ale oni tego zbytnio nie rozumieją...dlatego uważam, że ktoś musiał go podpuscic...i autorka musi Zgłosić to jego Rodzicom bo to oni są jego ,,sterami" w Mózgu...

Hekatee

Rudowłosa - Xjazzix ma rację.
Mój syn jest autystykiem.
Pomijając, że te teksty ktoś mu "włożył" w usta, to jeszcze ten chłopak mówi to głośno, przy wszystkich i bez emocji właśnie dlatego, że jest autystykiem.
On nie wie, że to co mówi jest nie na miejscu bo dla autystyka konwenanse możemy sobie w dupę wsadzić. Uprzejmość możemy dołożyć do konwenansów. Co więcej, jeśli rodzice nie zapewnili mu terapii od samego początku to i z rozpoznaniem mimiki rozmówcy może mieć problem. Dziewczynie zbiera się na płacz i każdy zdrowy człowiek to pewnie rozpozna a autystyk nie. Dla niego uśmiechnięta twarz jest tak samo bez wyrazu jak twarz rozgniewana. Na tym polega autyzm - to życie bez emocji.
Ciężko to zrozumieć bo autystyki wyglądają w miarę normalnie i starają się czasem naśladować normalne zachowania, przez co wydają się normalni, tylko chamscy. Proponuję się trochę na temat autyzmu dokształcić zanim zaczniemy wyciągać wnioski z zachowania autystyka.

MaryL

Ej, @Hekatee, głupoty gadasz. On tutaj nie zachował się bez emocji. Wykazał się dużą dawką zrozumienia relacji społecznych, bo próbuje się wybić na tle grupy, zaimponować innym, poprzez publiczne upokarzanie jej. A robi to pewnie dlatego, że otrzymuje aprobate z zewnątrz, którą poprawnie odczytuje.

To zupełnie co innego, niż beznamiętne stwierdzenie faktu, jak robią to na przykład małe dzieci mówiąc "wyglądasz jak baba jaga, masz zmarszczki, ten pan jest łysy". On tutaj ma dużo emocji i są one po prostu złe.

Szwedacz

Myślę że to tylko powtarzanie tego co mu koledzy powiedzieli. Podpuszczają go bo jemu nikt nic nie zrobi, a pozostali mogli by ponieść konsekwencję.

DzieckoRosemarry Odpowiedz

A ja się zastanaei gdzie to usłyszał i czy np w domu ojciec nie wartościuje kobiet po rozmiarze biustu.

YenWitch Odpowiedz

"Zwykle deficyty utrzymują się – najczęściej są one widoczne w trudnościach w uczestniczeniu we wspólnych zabawach z rówieśnikami oraz w braku szeregu subtelnych umiejętności społecznych, które są podstawą budowania bliższych relacji i przyjaźni. Zachowanie dzieci autystycznych w sytuacjach społecznych jest często nieporadne, a czasami może być wydatnie niedostosowane lub nieodpowiednie. W wieku szkolnym częsty u dzieci autystycznych jest brak umiejętności podtrzymywania zwykłych konwersacji, uboga mimika i gestykulacja towarzysząca konwersacjom oraz mniejszy zakres dzielonych z innymi zainteresowań.
Sprowadzając powyższe trudności do jednego czynnika, przyjmuje się, że dzieci autystyczne cechują się zaburzeniami zdolności do rozeznawania stanu emocjonalnego i uczuciowego innych osób w ich otoczeniu, co określane jest także jako problemy z budowaniem teorii umysłu (ang. theory of mind). W kontaktach z innymi jest im trudno trafnie rozpoznać motywacje lub intencje otaczających je osób. Napotykają one trudności w rozwijaniu empatii, interpretowaniu zachowań innych osób i w konsekwencji, nie uwzględniając wzajemności sporadycznie reagują stosownymi, empatycznymi zachowaniami. Znaczne trudności sprawia im interpretowanie złożonych, wieloznacznych komunikatów zabarwionych ironią, sarkazmem lub opierających się na metaforach."

IWannaMore

Podejrzewam, że chłopak mógł zostać podpuszczony przez głupich kolegów. Niemniej jednak zastanawiam się, gdzie w tej sytuacji są dorośli? Nie ma sytuacji bez wyjścia i to ich rolą jest takim sytuacjom zaradzić.

YenWitch

Nie wiem, gdzie byli dorośli, skopiowałam te podstawowe informacje dla debili, którzy uważają, że dzieci z autyzmem mówią i robią różne rzeczy będąc tego całkiem świadomymi, dlatego nie należy brać poprawki na ich zachowanie. Aż mnie ściska, gdy ktoś tak stwierdza.

MaryL

@yenwitch, a mnie ściska, jak ktoś usprawiedliwia złe zachowania dzieci rzekomo chorych i dopuszcza do krzywdy zdrowych. Co innego jest niestosowne zachowanie spowodowane brakiem empatii i bezpośredniością, a co innego znęcanie się nad kimś dzień w dzień. Chłopak użył bardzo dużo sarkazmu i złośliwości, więc trochę nie pasuje do twojego opisu. Coś czuję, że autyzmu to on nie ma, tylko jakieś spektrum, a przez pozwalanie mu na wszystko, wykształcił w sobie uczucie bezkarności.

Ebubu

MaryL. To, że ty dostrzegasz tam dużo złośliwości i sarkazmu nie znaczy, że on je też dostrzega! To tak jakbyś twierdziła że daltonista dla którego zielony i czerwony wygląda tak samo nie jest daltonistą bo użył i czerwonej i zielonej kredki do zamalowania kartki... i to nawet w odpowiednich miejscach. Nie bierzesz pod uwagę że ktoś mógł mu podpowiedzieć: tutaj użyj tej, a tutaj tej. Dla ciebie będzie to zielono czerwony obraz dla niego cała kartka w kolorze zgniłej zieleni. Podobnie jak autystyczne dziecko gdy za pomocą słów tworzy kontekst którego nie jest w stanie dostrzec.

MaryL

@Ebubu, to tak jakbyście wy twierdziły, że daltonistom należy dawać prawo jazdy, i wybaczać, że rozjeżdżają ludzi na czerwonym świetle, bo to tylko daltoniści, oni nie rozumieją kolorów, na pewno ktoś im kazał.

Albo jest na tyle sprawny, żeby żyć wśród ludzi zdrowych, i ponosić odpowiedzialność, albo nie jest, i wtedy niech uczy się indywidualnie.

Nikaa8 Odpowiedz

Nie powinno się tłumaczyć takich zachowań ludzkich, jeśli jest to osoba niepełnosprawna, ale jednocześnie potrafiąca ocenić, co jest złe a co dobre. "Bo x ma autyzm, więc to, to i tamto". Nie wiem, od kogo to słyszałaś, ale chyba nie od wykształconych ludzi. To, że ktoś jest chory, nie znaczy, że można normalizować u niego złe zachowanie. Szlag mnie trafia. Nienawidzę klas integracyjnych, bo sama w takiej byłam, sama widziałam okropne rzeczy, przez które mam lęk do niepełnosprawnych umysłowo ludzi; nienawidzę ludzi, którzy to wymyślili. Najzabawniejsze jest to, że wiele zdrowych osób ucierpiało na tym i pewnie ma teraz problemy psychiczne po tym ciekawych doświadczeniu. Szkoda dzieci. Tych chorych, bo sporo jest prześladowanych w swoich klasach (u mnie była klasowa niechęć do chorych, uszczypliwe odzywki, izolowanie się od nich), i zdrowych. Choć słyszałam także o fajnych przypadkach klasowych, ale gdybym miała ponownie mieć jakąś klasę integracyjną, nie dałabym rady. :)

78FS

Rozumiem to, choć u mnie tak źle nie jest.

YenWitch

Masz słabe pojęcie o autyzmie, takie osoby właśnie NIE POTRAFIĄ odróżniać co jest dobre, a co złe.

Odpowiedz

Dodatkowo zaznaczę jedno. Szkoła olewa wszystko. Całą odpowiedzialność za sytuację zrzucili na mnie, a wyjście z sytuacji KAZALI znaleźć mojej terapeutce.

Xjazzix

Autorko co to sytuacji z wyznania musisz stanowczo tłumaczyć temu chlopcu, że robi źle, bo on naprawdę nie zdaje sobie z tego sprawy...

Xjazzix

To może wytlumacze tym co minusuja dlaczego ten chłopiec nie zdaje sobie sprawy, że źle robi...autysci mają ogromne problemy z okazywaniem jakikolwiek uczuc...oni muszą się tego wyuczuc...jeśli nauczysz dziecko jak kochać jedną babcię a np. Co do drugiej babci będziesz obojętny autysta również będzie obojętny, jeśli nauczysz go jeść zupę niebieska łyżka ciezko mu będzie przestawić się na zieloną bo dla niego Łyżka jest niebieska... Jeśli ktoś podpuscil go, Że autorkę wyznania należy obmacywac, obrażać to on to będzie robił bo nie zdaje sobie sprawy, ze to złe... Zdrowy człowiek wie, np. Kradzież jest przestępstwem wie, że za to może ponieść kare Autysta dopóki go nie nauczysz, że Kradzież jest zła nie będzie kojarzył tego z przestępstwem nie połączy faktów, nie rozumuje tego jako przyczyna-działanie-skutek...on sam myśli tylko o działaniu...

Fuzekla

Czyli jak da mu się w ryj, tłumacząc, że to za bycie wrednym dla koleżanki, to zrozumie?

78FS

Niestety, ale nie zrozumie.
Autorko, współczuję.
Może by spróbować zmienić szkołę?

MaryL

@Xjazzix, to może wytłumaczę, dla osób które pewnych rzeczy nie rozumieją. Do tak wyrachowanego obrazania innych jest potrzebne zrozumienie sarkazmu, emocji i relacji społecznych. Jeśli jest w stanie takie rzeczy robić, to nie jest z nim aż tak źle, żeby nie można było od niego wymagać minimum odpowiedzialności.

Klasy integracyjne są tworzone z dziećmi zdrowymi po to, aby nauczyć niepełnosprawnych żyć wśród pełnosprawnych, a więc przyjmuje się tam dzieci, które mają możliwości sprostać temu wyzwaniu. Jeśli będziemy pobłażać i traktować ich lepiej niż dzieci zdrowe, to nie wyniosą stamtąd żadnych umiejętności, a tylko przekonanie o swojej wyższości nad innymi.

KillYourself Odpowiedz

A wyjeb mu

Szynszylel Odpowiedz

U mnie w gimnazjum w klasie też mieliśmy chłopaka z autyzmem. Wszystkich czasem wkurzał, ale ogólnie to był fajny gość. Szczególnie jak za jego sprawą była beka w klasie, bo palnął jakiś tekst lub zaczął się kłócić, a nauczyciele nic mu nie mogli zrobić :D
Co do zaglądania do telefonu to potrafił to robić wszystkim napotkanym osobom na korytarzu, tak samo jak kazdemu potrafil powiedzieć ,,czesc" i jakis komplement.

xMalinx18 Odpowiedz

W takiej sytuacji nawet jak jest chory,również byłabym dla niego chamska i pocisneła mu,masz rację to zwykle chamstwo i choroba tego nie usprawiedliwia.On Ci gada że nie masz cycków i chłopaka? Też mu odpowiedź na to.

Xjazzix

Uwierz mi, ale jego to nie ruszy...a wręcz jeszcze jej złość spowoduje, że on będzie bardziej się nakrecal...autorka musi stanowczo mu mówić, ze robi źle...a zanim to do niego dotrze minie trochę czasu... I koniecznie musi porozmawiać z jego Rodzicami bo oni również muszą mu to wytłumaczyć...

MaryL

@Xjazzix, czekaj, czyli jesteś pewna, że jej złość odczyta poprawnie, ale smutku czy zdania "nie wolno tak robić, jest mi przykro" to nie ma szans? 🤔 Wybiórczy ten autyzm

CytrynowaMamba Odpowiedz

Denerwują mnie bardzo takie sytuacje. Sama mam w szkole kilka chorych osób i z doświadczenia wiem, że nikt nie reaguje na takie typu zachowania, bo przecież "oni są chorzy i nie wiedzą co robią"

Jako autorka też jestem chora. Biorę leki, chodzę na terapię. Ale kiedy kolega z klasy zmienia się w mojego prześladowce (już mowa o innym) a ja tylko się bronię kiedy próbuje mnie wrzucić do kosza na śmieci... Jestem określana mianem prowokatorki i momentalnie każdy zapomina, że jestem chora.

IWannaMore

BlackFoxsStuff: Chciałam Cię zapytać, czy zgłaszałaś to komukolwiek, wychowawczyni, rodzicom, dyrekcji.
Molestowanie seksualne, a takim jest obmacywanie wbrew czyjejś woli, powinno być napiętnowane i ukarane.

Oczywiście że to zgłaszałam. Jednak jak wspominałam jestem określana mianem prowokatorki i do widzenia. Ostatnio po prostu zaczęłam to ignorować. Nic nie zrobię w takiej sytuacji. Najczęściej siadam z boku z jakimś atlasem anatomii czy po prostu książką z chemii i próbuje być niewidzialna. Czasami działa, czasami nie. Mam tylko nadzieję, że w szkole średniej będzie inaczej.

PannaK

Przygotuj skargę do kuratorium, zanieś im i pokaż. Ciemawe czy nagle zmienią zdanie. ;)
Jak nie to wyślij i tyle.

Zobacz więcej komentarzy (33)
Dodaj anonimowe wyznanie