#wwqa4
Dostałem premię w pracy, więc aby to uczcić postanowiłem zrobić domówkę. Pogadane z sąsiadami, czteropak i kwiaty rozdane, wszystko umówione. W dzień imprezy zawiozłem mojego futrzastego przyjaciela do rodziców, żeby się zbytnio nie stresował grupą pijanych osób.
Impreza jak impreza. Popite, pośmiane. Wszyscy koło rana pojechali do domu, no to ja w kimę. Budzę się koło 1, słysząc hałas z kuchni. Pierwsze co myślę, że to mój pies hałasuje, więc chciałem jeszcze pospać. Wtedy doszło do mnie, że psa nie ma w domu, więc odważnie wstaję i idę pomału sprawdzić co się dzieje. Otwieram drzwi od mojego pokoju i słyszę przerażający dźwięk. Nie mam pojęcia co to. Otwieram drzwi do kuchni i dźwięk tak jakby dobiegał z szafki na naczynia. Wtedy szafka otworzyła się i wypadło z niej kilka garnków. Ja przerażony (przede wszystkim na kacu), nie wiem co robić, więc szybko wybiegam z mieszkania. Po chwili ochłonąłem i zdałem sobie sprawę, że wybiegłem z bloku mieszkalnego w samych bokserkach, w dodatku dziurawych. No więc opanowałem się i wracam do mieszkania. Słyszę tylko ciszę, ale wchodzę do kuchni i wiecie co? Na środku leży telefon obok garnka. Nie mój. Okazało się, że dnia wcześniejszego kumpel chciał mi zrobić żart, w którym poprzestawiał garnki, tak że małe były na dnie, a duże na nich. Miało to spowodować dużo hałasu, kiedy rano otworzę szafkę w poszukiwaniach kubka. Ale był tak pijany, że w jednym z garnków zostawił telefon. Pech również chciał (a może kolejna część pranka), że zawiasy były bardzo poluzowane i całe drzwiczki spadły na ziemię pod naporem garnków przewróconych wibracjami telefonu.
Byłbym pierwszym na świecie człowiekiem, który umarł na zawał w dziurawych bokserkach z powodu zgubionego telefonu.
ja prawie zawalu dostaje jak siedze w ciszy a moj telefon lezy na czyms metalowym, albo na drewnianej szafce i slychac nagle te przerazajace wibracje xD
Czy tylko małe dziewczynki się boją? Chłopczyki już nie?
Dżender weszło za mocno?
No ale tak się mówi. Ze ktoś się dał oszukać jak dziecko - to nie znaczy że tylko dziecko się da oszukać. Że mgła była biała jak mleko, choć nie tylko mleko jest białe. Że ktoś ryczy jak bóbr :))) dość popularne tutaj, a nawet nie wiem, czy bobry nie mają taką umiejętność.