Ucieczka od problemu nie jest rozwiązaniem tego problemu. Jeżeli sytuacja w firmie jest zła, to szukaj sobie innej pracy.
ohlala
Ucieczka może i nie, ale śmierć jak najbardziej rozwiązuje wszystkie problemy zmarłego.
Cystof
Generując przy okazji stertę problemów dla rodziny i bliskich denata.
ohlala
@Cystof
"Sterta" problemów jest tylko w niektórych przypadkach, w ciągu ostatnich dwóch lat moi znajomi pochowali sporo osób i nie było żadnych problemów, tylko smutek. Ale to naturalne, bo strata jest częścią ludzkiego życia.
Cystof
Pisząc co pisałem miałem w pamięci drugie (i zarazem ostatnie) zdanie autor, czyli pewien ekhm... "potencjał" na samobójstwo. Bo taka ucieczka już "tworzy" pewne, nazwijmy to problemy.
Może po prostu nie jest obleśnym pedoszurem, którym wszyscy pogardzają? 🤔
Dragomir
Coraz lepiej :) a wszystko z powodu cuckoldu...
Dragomir
Coś w tym jest. Wystarczy porozmawiać z jakimkolwiek covidiotą.
Ja mogę się zaszprycować jeśli znajdę kogoś, kto mi powie jakie są podstawy do tego. Wiadomo że nie chroni przed zakażeniem, a tym samym przed transmisją. Przeszedłem jako nieszczepan, wszystko OK, śladu nie ma. Czyli mój organizm zwalczył to gówno, mam przeciwciała w razie gdyby coś. To na jaki chooy mam to w siebie wlewać, skoro mi nie pomoże a jest ryzyko powikłań?
Ja, szur, szukam odpowiedzi na pytania. A covidiota ich nie zadaje, tylko leci jak mu każą.
Ale chcą mnie zmusić, bo jest takie chore prawo. Albo znajdę sensownego lekarza, albo coś przykombinuję, bo Polak potrafi. Bo nie uśmiecha mi się zmieniać zawodu z powodu przepisu, który gwałci konstytucję a idioci przyklaskują. Chodzi o przymuszanie do udziału w eksperymentach medycznych.
Umbriel
Nieeee, wszystko z powodu tego, że seksualizujesz dzieci. Cuckold nie ma z tym nic wspólnego. Gdybyś tylko miał obsesję na punkcie tego, by ktoś pukał ci żonę, uznałbym to za twoją sprawę i generalnie miał w dupie 🤷
Dragomir
Ależ ja się naigrywam z twoich relacji, ja nie chcę żeby ktoś trzeci właził mi do łóżka.
Seksualizacja dzieci? Dobre. Jak ktoś powie o dziecku - "bylby dobrym piłkarzem", to chyba ma na myśli jak już dorośnie. Albo "lubi narzędzia, chyba będzie mechanikiem" to nie znaczy, że kopiesz go w d.pę i wyganiasz do warsztatu. Ale jak ja napisałem, że może twoja córka pójdzie w twoje ślady i możesz ją wprowadzić w swój świat, to od razu założyłeś że to już, teraz albo że ja bym chciał jej coś zrobić. Po prostu nie załapałeś, pewnie ci się to częściej zdarza :) więc nie wmawiaj mi swojej obsesji na punkcie seksu i dzieci, bo widzę że ciągle dajesz jej upust w komentarzach.
Dragomir
Jak miałbym dostawać keczup, to musiałby jakiś lekarz lub osoba decyzyjna poświadczyć, że w przypadku powikłań ręczy własnym majątkiem za wszelkie niepożądane działania. Tylko musiałby ktoś to ewentualnie zakwalifikować jako skutek szprycy, a nie niefortunną koincydencję czasową...a tu niestety nie jest łatwo, bo ktoś musiałby wykruszyć pierwsza cegłę - musiałby przyznać, że szpryca spowodowała negatywne skutki. A nawet cenzurują komentarze albo filmy w internecie, a cyrk trwa dalej.
Jeśli masz podstawy, że szpryca zadziałała na Twoją niekorzyść to zorientuj się jakie masz możliwości odszkodowania i od kogo możesz się o to ubiegać.
Ucieczka od problemu nie jest rozwiązaniem tego problemu. Jeżeli sytuacja w firmie jest zła, to szukaj sobie innej pracy.
Ucieczka może i nie, ale śmierć jak najbardziej rozwiązuje wszystkie problemy zmarłego.
Generując przy okazji stertę problemów dla rodziny i bliskich denata.
@Cystof
"Sterta" problemów jest tylko w niektórych przypadkach, w ciągu ostatnich dwóch lat moi znajomi pochowali sporo osób i nie było żadnych problemów, tylko smutek. Ale to naturalne, bo strata jest częścią ludzkiego życia.
Pisząc co pisałem miałem w pamięci drugie (i zarazem ostatnie) zdanie autor, czyli pewien ekhm... "potencjał" na samobójstwo. Bo taka ucieczka już "tworzy" pewne, nazwijmy to problemy.
To jest moment kiedy warto iść do psychiatry. Nie czekaj aż będzie gorzej, bo już i tak nie jest dobrze.
Możesz do niego dołączyć. Co Cię powstrzymuje?
Może po prostu nie jest obleśnym pedoszurem, którym wszyscy pogardzają? 🤔
Coraz lepiej :) a wszystko z powodu cuckoldu...
Coś w tym jest. Wystarczy porozmawiać z jakimkolwiek covidiotą.
Ja mogę się zaszprycować jeśli znajdę kogoś, kto mi powie jakie są podstawy do tego. Wiadomo że nie chroni przed zakażeniem, a tym samym przed transmisją. Przeszedłem jako nieszczepan, wszystko OK, śladu nie ma. Czyli mój organizm zwalczył to gówno, mam przeciwciała w razie gdyby coś. To na jaki chooy mam to w siebie wlewać, skoro mi nie pomoże a jest ryzyko powikłań?
Ja, szur, szukam odpowiedzi na pytania. A covidiota ich nie zadaje, tylko leci jak mu każą.
Ale chcą mnie zmusić, bo jest takie chore prawo. Albo znajdę sensownego lekarza, albo coś przykombinuję, bo Polak potrafi. Bo nie uśmiecha mi się zmieniać zawodu z powodu przepisu, który gwałci konstytucję a idioci przyklaskują. Chodzi o przymuszanie do udziału w eksperymentach medycznych.
Nieeee, wszystko z powodu tego, że seksualizujesz dzieci. Cuckold nie ma z tym nic wspólnego. Gdybyś tylko miał obsesję na punkcie tego, by ktoś pukał ci żonę, uznałbym to za twoją sprawę i generalnie miał w dupie 🤷
Ależ ja się naigrywam z twoich relacji, ja nie chcę żeby ktoś trzeci właził mi do łóżka.
Seksualizacja dzieci? Dobre. Jak ktoś powie o dziecku - "bylby dobrym piłkarzem", to chyba ma na myśli jak już dorośnie. Albo "lubi narzędzia, chyba będzie mechanikiem" to nie znaczy, że kopiesz go w d.pę i wyganiasz do warsztatu. Ale jak ja napisałem, że może twoja córka pójdzie w twoje ślady i możesz ją wprowadzić w swój świat, to od razu założyłeś że to już, teraz albo że ja bym chciał jej coś zrobić. Po prostu nie załapałeś, pewnie ci się to częściej zdarza :) więc nie wmawiaj mi swojej obsesji na punkcie seksu i dzieci, bo widzę że ciągle dajesz jej upust w komentarzach.
Jak miałbym dostawać keczup, to musiałby jakiś lekarz lub osoba decyzyjna poświadczyć, że w przypadku powikłań ręczy własnym majątkiem za wszelkie niepożądane działania. Tylko musiałby ktoś to ewentualnie zakwalifikować jako skutek szprycy, a nie niefortunną koincydencję czasową...a tu niestety nie jest łatwo, bo ktoś musiałby wykruszyć pierwsza cegłę - musiałby przyznać, że szpryca spowodowała negatywne skutki. A nawet cenzurują komentarze albo filmy w internecie, a cyrk trwa dalej.
Jeśli masz podstawy, że szpryca zadziałała na Twoją niekorzyść to zorientuj się jakie masz możliwości odszkodowania i od kogo możesz się o to ubiegać.
Też zazdroszczę ludziom, którzy umierają...
Oczywiście, jeśli umierają w godnych warunkach.
Ależ wszystko przed Tobą, plus możesz jeszcze coś przeżyć na co ci umierający już nie mają szans. Więc nie rozumiem czego tu zazdrościć.