Wstałam pewnego dnia rano do pracy, to był dzień, w którym postanowiłam założyć sukienkę. Miałam dylemat, które buty założyć, więc postanowiłam przymierzyć po jednym z każdej pary i zadecydować przed lustrem. Wybór dokonany, czasu mało, więc szybko założyłam kurtkę i pobiegłam na przystanek.
W pracy czas mijał normalnie, koło godziny 12 korzystając z przerwy wyszłam do sklepu, spojrzałam w dół i okazało się, że na nogach mam dwa różne buty, jeden granatowy, drugi czarny.
Na szczęście nikt się nie zorientował :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Lub nikogo to nie obeszło na tyle, by zwrócić uwagę, bo łatwo można zrzucić to na modę lub właśnie ludzki błąd o poranku.
Jak były podobne tylko kolorem się rózniły to ktoś mógł myśleć że to specjalnie
jeden szpilka drugi balerinka ale oj tam oj tam? ;p
Nie wiem, jak można przez prawie pół dnia nie spojrzeć pod nogi, jak się idzie ulicą czy wysiada z autobusu, nie wiem :D
Jakbyś miała biały i czarny to do końca życia byś miała przydomek Panda.
Haha hahaha... Aha