#ImsGo

Jestem wielką fanką serialu o doktorze Housie. Problem w tym, że praktycznie w co drugim odcinku, kiedy pojawia się jakiś pacjent i główny bohater zaczyna przyglądać się jego przypadkowi, z przerażeniem odkrywam, że większość jego objawów zauważyłam u mnie. Potem całymi godzinami cierpię gryziona obawami, czy nie mam przypadkiem raka, półpaśca czy innej motylicy wątrobowej.

Po którymś takim seansie nie wytrzymałam i pobiegłam do lekarza, aby zrobić sobie dokładne badania. Cóż, wyniki mam bardzo dobre. No, może poza wykrytą przez psychologa nerwicą hipochondryczną, z którą usiłuję sobie poradzić podczas regularnych zajęć psychoterapii...
CzarnaSowa Odpowiedz

Syndrom studenta medycyny, hehe

bazienka

i psychologii ;p

WariatkaNieLekarka

Syndrom studenta trzeciego roku tak bardzo :D

Niezywa Odpowiedz

Wielu ludzi tak ma, że gdy przeczytają o chorobach, to u siebie też to zauważają. Poczytaj o swędzeniu to ciebie też zacznie swędzieć. Norma.

FKaa

No i teraz mnie swędzi :(

Nephrite

Akurat zaczął mnie swędzieć nadgarstek, chwile przed przeczytaniem tego komentarza lol :D

nata Odpowiedz

Autosugestia.

Aweken Odpowiedz

Hitler też takie coś miał ale jak zamach nie wyszedł to czuł się niezniszczalny ot. Rozwiązanie

Arnold69 Odpowiedz

Pamiętaj, jak cokolwiek cie boli, zawsze sprawdzaj w internecie, nie zawiedziesz się ^^

Czarnadalia Odpowiedz

oj uwierz mi wiele osób tak ma, tylko nie u wszystkich poziom tego jest na tyle wysoki by nazwać to nerwicą
ja osobiście jak na pierwszym roku miałam psychologię klinczną i omawialiśmy zaburzenia osobowości to u samej siebie zdiagnozowalam ponad połowę i jeszcze u paru innych osób u mnie w grupie xD

Dragomir Odpowiedz

Może zmień serial, bo ten Ci wybitnie nie służy.

SmoczaCebula Odpowiedz

Tylko mnie razi zapis "Housie"?

Katana

Zapewne nie tylko, ale jest poprawny. To jedyna dopuszczalna forma zapisu nazwiska House w miejscowniku.

Norah Odpowiedz

Ten serial pod względem merytorycznym to kompletne dno. jakikolwiek lekarz czy student medycyny wyższego roku jak to widzi to leży i kwiczy ze śmiechu, bo tak bardzo mieszają tam wszystkie objawy, badania i choroby, byle tylko było dramatycznie. Osobiście lubiłam go przed pójściem na studia, ale teraz chyba nie byłabym w stanie oglądać. :P
Także diagnozowanie się lub utrwalanie w głowie informacji z tego serialu zupełnie mija się z celem. Objawy w chorobach tam przedstawianych są zupełnie inne. ;)

livanir

Przeciwnie. Zobacz filmiki "mama i stetoskop" lekarka wypowiada się pozytywnie o tym serialu pod tym względem. Jedynie do czego można się doczepić, to chodzenie lekarzy po domach pacjentów.
Bardziej wierzę lekarzowi, niż anonimowi z internetu

patmatpat

@livanir To było takie subtelne zakomunikowanie w internetach, że mamy do czynienia ze studentką MEDYCYNY!

DrGregoryHouse Odpowiedz

dobry gust ;)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie