#wcoan

Dawno temu, w pierwszej klasie podstawówki. Właśnie zaczynała się lekcja angielskiego. Ławki mieliśmy poukładane w taki sposób, że w jednym rzędzie mieściły się 4 osoby. Wiadomo, chłopcy siadali z chłopakami, a dziewczynki z dziewczynkami. Okrutny los sprawił, że w naszej klasie było 5 dziewczynek.

Trzy moje koleżanki i ja usiadłyśmy w jednym rzędzie, ale dla jednej nie starczyło miejsca i musiała siedzieć z tyłu, sama... Nie przepadałam za nią, bo zawsze się ze mnie wyśmiewała i dokuczała mi, ale stwierdziłam, że nie można jej tak zostawić. Spakowałam moje rzeczy i przeniosłam się na miejsce obok niej. Moje poprzednie miejsce było puste. Nagle, ku mojemu zdziwieniu, koleżanka, do której się przysiadłam spakowała rzeczy i usiadła na pustym miejscu obok reszty dziewczyn.

Miałam ochotę się rozpłakać... Niby nic, ale było mi wtedy bardzo przykro.
Wilkor Odpowiedz

Kto ma miękkie serce, ten musi mieć twardą d.

Kurina3 Odpowiedz

Lekcja życia ważniejsza od lekcji angielskiego. Ludzie to mendy i nie warto się poświęcać.

Agatulka Odpowiedz

Matko ile ja się napłakałam siedząc sama dla mnie to było upokarzające do tej pory mi się śni najbardziej zbawienne są teraz stoliki pojedyncze, takie co wysuwa się półkę do pisania

Zmeczonaoddychaniem Odpowiedz

Ja bym pewnie wolala siedzieć z chlopakami. Oni nie robia scen o byle co.

bazienka Odpowiedz

a kolezanki co, nie zareagowaly?

Kurde26 Odpowiedz

Życie w podstawówce jest straszne

Dragomir Odpowiedz

Trauma, może terapia jakaś? :)

Dodaj anonimowe wyznanie