Powiedziałam mojemu chłopakowi W ŻARTACH, by udowodnił mi, że mnie kocha i że na dowód czekam do tygodnia, inaczej z nim zrywam – oczywiście tylko się z nim przekomarzałam.
Od tej durnej rozmowy minęło 5 dni. Dzisiaj przyszedł z wytatuowanym napisem na kostkach u obu dłoni: „I LOVE ELIZA”.
Dodaj anonimowe wyznanie
Wyznanie powinno się kończyć zdaniem: "Mam na imię Ania..." :)
Jakbyście się rozeszli, może zmienić na Ibiza :v
Albo "I LOVE siELIZAć"
Albo " I love Lizak" a w miejscu litery "e" duży lizak.
No tak - tradycyjne zachowanie kobiet - nagadać coś W ŻARTACH, nie wyjaśnić, że to żart, a potem dziwić się, ż facet nie wiedział, że to żart. Poziom piaskownicy.
no dobra ale facet tez nie myśli, by robić odrazu tatuaż z imieniem swojej laski.
@Lubiedaktyle - facet rzeczywiście niezbyt lotny 😉
Żartować też trzeba umieć... Jeśli laska powiedziała mu to z kamienną twarzą, po czym odeszła, sprawiając wrażenie stanowczej i przez tyle dni nie dała żadnego znaku, że to żart, to faktycznie, poziom tego żartu niski.
Chyba że facet faktycznie nie jest zbyt ogarnięty i nie wyczaił ewidentnego, żartobliwego tonu i wyraźnych znaków, że jest to żart.
W końcu nie wiemy, jak powiedziała to Autorka, ciężko więc ocenić, kto tutaj jest głupi.
A tak swoją drogą, nawet gdybyś mówiła poważnie... to co to za dowód miłości jest? Miłości się przypadkiem nie udowadnia każdego dnia, tak po prostu, małymi gestami?
A powiedziałaś, że to żart? Faceci są prości! Dałaś mu tydzień, to masz. Nic innego biedak nie wymyślił. Trybiki się przegrzały w obliczu zagrożenia.
Dzieci nie tatuują bez zgody rodziców
Tylko że napis jest na 10 liter a kostki da się złączyć po 4, jak się chwali napisem to wychodzi "I LOV LIZA"? Nie widzę tego :(
Widocznie ma po jednej literze na kostkach kciuków. Wtedy się wszystko zgadza.
@Anonwho, Ale wtedy właśnie wychodzi "I LOV LIZA".
Love Eliza i serduszko
niech doda K i wyjdzie LIZAK.