#wb62z

Pracuję w markecie budowlanym. Często odwiedzają nas zaopatrzeniowcy dużych firm budowlanych, z którymi nawiązujemy koleżeńskie relacje. Ostatnio odwiedził nas jeden ze "stałych klientów", przywitał się ze mną kiwnięciem. Po chwili zapytał, czy mamy jeszcze jakieś pędzle. Trochę mnie to zdziwiło, biorąc pod uwagę fakt, że stał obok ogromnej ściany wypełnionej pędzlami i wałkami. Potwierdziłem, a przy okazji zacząłem podśmiewać się, że "latka lecą, wzrok nie ten". Odpowiedziałem jeszcze na kilka jego pytań, aż w którymś momencie spiorunował mnie wzrokiem. Stanąłem jak wryty... po czym zorientowałem się, że ma w uchu słuchawkę bluetooth i wszystkie pytania były kierowane nie do mnie, a prawdopodobnie do jednego z jego pracowników.
Pica Odpowiedz

Mógł pokazać ręką znak słuchawki i wszystko by było jasne. A poza tym, dlaczego anonimowe? Nikomu o tym nie mówisz?

egzemita Odpowiedz

Jednak sprzedawca powinien być bardziej lotny już po pierwszym dziwnym pytaniu było widać że coś tu nie pasuje.

Dodaj anonimowe wyznanie