#wZiRs

Ogólnie może zacznę to tak, że kocham chwalić się swoim życiem. Tymi wspaniałymi momentami i nawet tymi złymi. Mogłabym opowiadać o moim dniu i życiu wiele godzin, jednak wiem, że ludzi to nie interesuje, dlatego się wstrzymuje. Ale to nie koniec.
Jak miałam 14 lat, zmarł mój ulubiony piosenkarz. Strasznie to przeżyłam, ale jakoś wbiłam sobie do głowy, że teraz jest cały czas przy mnie duchowo, więc cieszyło mnie to, że może „zobaczyć” moje życie. Potem z czasem podobali mi się też inni piosenkarze lub aktorzy, albo po prostu jacyś crushowie ze szkoły. No i skoro oni żyją, to nie mogą „oglądać” mojego życia jako duchy, więc wymyśliłam sobie, że na bransoletkach i naszyjniku mam małe ukryte kamery, przez które patrzą, co robię. Do dziś bransoletki i naszyjnik noszę codziennie i z przyzwyczajenia jak np. coś przeglądam w telefonie, to tak trzymam rękę na klatce piersiowej, by te „ukryte kamerki” widziały, z czego się śmieję lub co oglądam.

Może to dosyć dziwne, ale to też mnie jakoś wspierało w trudnych chwilach, ta myśl, że są obok. No i też nie zamęczam znajomych ciągłym gadaniem o sobie.
PeggyBrown2022 Odpowiedz

Według mnie, to nietypowe zachowanie. Dobrze, że masz świadomość, iż nie można ciągle opowiadać o swoim życiu. Mam znajomą, która chyba nie jest tego świadoma. To dobra dziewczyna i ma dobre intencje, ale mogłaby opowiadać głównie o sobie i nie wydaje się zbyt zainteresowana rozmówcą, a jeśli rozmówca opowie coś o sobie, to ma wrażenie, że ona zaraz osądzi sprawę, wyda werdykt albo da jakąś "złotą radę", której z różnych przyczyn lepiej nie stosować. Ale wszystko w dobrej wierze. Mam tak, że lubię czasem z nią rozmawiać, bo nie ma niezręcznej ciszy, mogę zadawać pytania, a ona nie uzna mnie za wścibską. Pewnie nawet ucieszy się, że rozmawiamy. Ale wolę jej o sobie za dużo nie opowiadać, bo myślę, że jej to nie interesuje. We wszystkim trzeba umieć zachować umiar. Może powinnaś mieć więcej bliższych relacji, żebyś mogła na luzie dzielić się swoimi przeżyciami? Z osobami bliskimi jednak bardziej można niż ze zwykłymi znajomymi, kolegami czy koleżankami.

Risha Odpowiedz

Brzmi strasznie narcystycznie.

Dodaj anonimowe wyznanie