#wWkvV

Były to początki mojej nauczycielskiej kariery, drugie praktyki studenckie, lekcja angielskiego w 1 klasie szkoły podstawowej. Początek zajęć, a że lekcja odbywała się w godzinach popołudniowych około 14, mój starszy brat zaczął do mnie wydzwaniać, jako że chyba zapomniał, że mam lekcje. No dobra, wszystko ładnie, telefon wyciszony z włączonymi wibracjami leżał na biurku. Byłam zajęta pisaniem czegoś na tablicy, toteż nie zwróciłam uwagi na charakterystyczne „burczenie” dzwoniącego telefonu.
Nagle któreś z dzieciaków:
- Oo, ale coś buczy...
- Pewnie to duchy!
Wtedy zorientowałam się, że to dźwięk telefonu, który mało z tego biurka nie spadł po dobrych kilkunastu sekundach wibrującego tańca na biurku.
- Spokojnie, to tylko mój telefon tak buczy, żadne duchy.
Na to odzywa się taki spokojny Krzyś i z powagą mówi:
- Jak moja mama sobie wieczorem włączy wibrator, to dopiero buczy!

Zamarłam i w duchu modliłam się, żeby dzieciaki nie podłapały zaraz „a co to takiego ten wibrator”. Swoją drogą nurtuje mnie to do dziś, czy maluch mówił o telefonie, czy o no właśnie... :D
LadyKama Odpowiedz

Nadzieja umiera ostatnia ;)

tujestcosnapisane Odpowiedz

Może sie dzieciak pomylił i chciał powiedzieć wibracje? Nie no kogo ja oszukuje...

JulesXIII Odpowiedz

Zastanawiam się kto buczy: wibrator czy mama Krzysia xD

FoxyLadie Odpowiedz

Myślę, że jemu chodził o depilator. Nie znał słowa, za to znał pojęcie 'wibracje' i sam sobie słowo wymyślił.

Scarlett Odpowiedz

Pewnie miał namyśli depilator ;) To to jest dopiero głośne :D

IWannaMore Odpowiedz

Pewnych rzeczy lepiej nie drążyć. Zwłaszcza w klasie pełnej dzieci.

Goya Odpowiedz

Już się bałem najgorszego, że komuś coś się stało i brat próbował cię poinformować, a ty bo lekcja to olewałaś telefon. Ale czułem ulgę jak przeczytałem do końca.

MILENAanonimowe Odpowiedz

Ale się z tego śmiałam :D

Dewonyyy Odpowiedz

Mam nadzieje, że wyznanie pisane na telefonie i to S to przypadek...

MamNerwice

Jakie S?

Primacafe

Jakie S?

misiaczek22

Jakie S? O co chodzi?

ToTylkoJa90

Ile razy można tłumaczyć, że (niektóre) wyznania są sprawdzanie przed wrzuceniem do poczekalni? Skoro wcześniej był jakiś błąd, a teraz go nie dostrzegacie, to łatwo się zorientować dlaczego.

misiaczek22 Nie sądzisz, że wystarczą dwa pytania na ten temat?

gwynbleidd

Wszyscy dobrze wiedzą, że błąd został poprawiony, ale ludzie są po prostu ciekawi, co było w oryginale

Lauretta

Nie rozumiem jednego na anonimowych... Czemu dwa komentarze o tej samej treści mają tak różne oceny? Jeden ma ponad 20 plusów, drugi prawie 20 minusów...

Dodaj anonimowe wyznanie