#wVxfu

Jestem psychopatką. Jest to zdiagnozowane i poparte badaniami. Warto wspomnieć na początku, że psychopatia nie oznacza morderstw i agresji i nie każdy właściwie psychopata to zła osoba, bowiem tak naprawdę jest to zaburzenie charakteryzujące się osłabionym lub całkowitym brakiem odczuwania emocji, brakiem kompasu moralnego, nieumiejętnością nauki na błędach i paroma innymi nieistotnymi dla historii rzeczami.

Nie jestem tak daleko w stadium psychopatii, bo odczuwam tylko gniew (nie silny) i radość od czasu do czasu, ale nic poza tym. Nie znałam więc co to znaczy mieć przyjaciela, ale oglądałam wiele rzeczy i ciągnęłam z nich informacje, a gdy już w końcu kogoś zdobyłam... okazało się, że byłam zwyczajnie toksyczna, bo źle interpretowałam emocje i wydawało mi się, że robię dobrze.

Dawno temu zdobyłam przyjaciółkę, miałam wtedy 15-16 lat. Droczyłam się z nią bardzo dużo, bo widziałam taki dominujący i towarzyski typ osobowości mnóstwo razy w różnych seriach i pasował do nieśmiałego typu, jaki reprezentowała ona. Pewnego razu namówiłam ją do napisania kompromitującej wiadomości, a potem spędziłam strasznie dużo czasu wysyłając zrzut ekranu tego komu popadnie. To był plan - myślałam wtedy, że to żarty i przyjacielskie droczenie się. A każde jej prośby bym przestała nakręcały mnie jeszcze bardziej, miałam wrażenie, że dzięki temu się zbliżamy. Po długim czasie napisała mi, że jest zakochana. Połączyłam fakty i odkryłam w kim, spytałam, czy to prawda i gdy potwierdziła, znów poleciał screen. Mówiłam, że jak wyślę to tej osobie, to wtedy będą razem w związku; robiłam to po to, bo ona się bała wyznać miłość. Płakała, bym tego nie robiła, ale to również traktowałam jak: patrz wyżej. I wysłałam. To był jej najbliższy przyjaciel, którego znała od dzieciństwa. Odmówił jej. Nie wiedziałam, w czym był problem i czemu ona płakała, to do mnie nie docierało. Kontakt się urwał i po miesiącach napisała, że byłam toksyczna i strasznie długo się psychicznie zbierała po tej relacji. Wtedy się wzburzyłam, że jak to ja toksyczna? Przecież jej chciałam pomóc i to było normalne, że druga osoba mogła odmówić! Potem przyznała mi z płaczem rację. Nie chciałam od niej odejść, bo była mi jedyną bliską osobą, więc ciągle za nią chodziłam; utwierdzałam ją przy okazji w przekonaniu, że to na pewno jej wina, ale już jest okej, bo nie jestem urażona. A później... wierzyła w każde me słowo i w siebie zwątpiła. Długo mi opowiadała o swoich innych problemach w relacjach. Zawsze, gdy się żaliła, podkreślała, że nie wie, czy sobie to wymyśla czy nie i pytała, czy znów nie jest przewrażliwiona.

Dopiero tydzień temu, po latach, zdałam sobie sprawę, co jej zrobiłam i że stała się moją psychiczną ofiarą, bez własnej wartości.
Nie czuję wstydu ani wyrzutów sumienia. Czuję tylko ten fakt, że jestem okropną osobą. Psychopaci są jak dzieci, które nie potrafią zrozumieć uczuć, choć naprawdę chciałam dobrze. Zamierzam od niej odejść.

PS. Chodzi do psychologa i ma kontakt z tym chłopakiem.
ifikles Odpowiedz

A może ty jesteś po prostu głupia?

BardzoNieuprzejme

Nie, tylko Ty jesteś

HellBlazer

W zasadzie to ifikles ma sporo racji, a Ty się czepiasz bez powodu Nieuprzejmie...

@ifikles Może jestem, ale psychopatia jest akurat potwierdzona

JMoriartyy Odpowiedz

Niby jesteś "psychopatą", a nic na ten temat nie wiesz. Psychopaci w większości znakomicie rozumieją emocje, umieją je naśladować i są świetnymi manipulantami. To co ty opisujesz brzmi bardziej jak autyzm.
I do tego zapewne jest zmyślone.

ohlala

Ty też niezbyt rozumiesz psychopatię, akurat brak zrozumienia emocji jest bardzo charakterystyczny dla psychopatii, to bardziej w socjopatii występuje umiejętne ich naśladowanie.

3timeilosepassword

No właśnie nie, Moriarty. To ostatnio przerzucono się z przedstawiania psychopatów jako okrutnych morderców i sadystów na nazywanie psychopatami wszystkich toksycznych manipulantów, którym już bliżej zazwyczaj do narcyzmu. Obie te wizje psychopatii są nietrafione, lub trafione częściowo. Psychopatia to zaburzenie odczuwania emocji, w tym empatii. Jeżeli czegoś nigdy nie czułeś, to ciężko, byś to rozumiał. A osoby z autyzmem raczej rzadko bywają toksyczne w ten sposób, jaki opisała autorka.

@JMoriartyy Opisałam cechy jakie przedstawiałam, gdy byłam o wiele młodsza, więc byłam "jeszcze się uczącym psychopatą". Nie pisz takich głupot.

HellBlazer Odpowiedz

Zanim zaczniesz coś pisać o psychopatach sprawdź proszę co oznacza to słowo.
Pierwszy raz widzę, żeby ktoś określił ich jako ludzi nieumiejących się uczyć na błędach. Zawsze myślałem, że to cecha idiotów, a to oznacza, że masz niezły problem...

@HellBlazer Psychopaci maja tak zbudowany mozg jak zaburzeni na ADHD, a to wlasnie to sprawia. Owszem, umiem sie uczyc na bledach, ale trudniej niz zwyczajny czlowiek i musze przykladac do tego wiele staran. Nie musisz od razu kazdemu dopiekiwac, szczegolnie, jesli sam sie mylisz, bo swoja opinie opierasz na tym, ze "zawsze myslales".

HellBlazer

Hehehe... "Zawsze myślałem" jest tu środkiem stylistycznym wyrażającym pogardę. Jest stosowany w społeczeństwie od kilkudziesięciu lat, więc Twoja uwaga co do tego jest... durna. Lekko mówiąc.
Brak możliwości nauki na błędach nie jest cechą psychopaty bez względu na to jakiego środka stylistycznego użyję, tak więc... cały czas jesteś w błędzie.

@HellBlazer Aha. Argumenty?

@HellBlazer
https://www.google.com/amp/s/www.ctpost.com/local/amp/Psychopaths-regret-mistakes-but-don-t-learn-10640535.php

Masz, tutaj jest całe badanie.

HellBlazer

Argumenty za czym?
Środkiem stylistycznym czy tym, że psychopaci uczą się na błędach?
W obydwu przypadkach to wręcz debilizm, bo skoro się wypowiadasz na ten temat powinnaś doskonale wiedzieć, że brak nauki na błędach nie jest cechą psychopatów. Mam Ci pokazać gdzie nie jest to napisane?
Jesteś zwyczajnie głupia, a psychopaci uczą się na błędach, bo ich problem nie dotyczy ani funkcji poznawczych ani intelektu. Wiedziałbyś to umiejąc czytać ze zrozumieniem to o czym piszesz.
Tak więc parafrazując...
Aha? Mózg?

@HellBlazer Środek stylistyczny zupełnie porzuciłam już dawno, nie będę się rozpisywać nad czymś, co nie zrozumiałeś - nie miałam bowiem go na myśli, a to, że nie miałeś do tej pory nic w odpowiedzi, oprócz "bo tak", nie mam w zwyczaju czepiania się szczegółów. Weź coś na uspokojenie, musisz zrozumieć, że przegrana w dyskusji nie umniejsza twojego znaczenia, nie musisz mieć zawsze racji. Nie odniosłeś się do badania, ale skoro mówisz o funkcjach poznawczych, pokażę ci kolejny naukowy tekst, mówiący jak się mylisz: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3811089/

HellBlazer

Poza tym... Czy Ty właśnie napisałaś, że osoby z zaburzeniem ADHD nie uczą się na błędach?
Nie znam się to się wypowiem, tak?
Nie masz pojęcia co piszesz, prawda?

ad13

To ja może podrzucę coś "z branży" (myślę, że obojgu Wam przeczytanie nie zaszkodzi) - psychiatriapolska. pl/uploads/images/PP_4_2017/751Banasik_PsychiatrPol2017v51i4. pdf

@HellBlazer Dobrze, to koniec. Rozmawiam z idiotą. Czemu nie odpowiesz na nic ode mnie, tylko ciągle próbujesz udowodnić coś nowego? Daję ci naukowe dowody na wszystko, a ty przeczysz czemuś, co mądrzejsi od ciebie ludzie odkryli. Po co? Jaki jest cel tego? Nie zarzucaj mi niewiedzy, jak mam argumenty, a ty nie, bo to strzał w kolano. Chyba, że zamierzasz czymś w końcu poprzeć swoje oskarżenia?

@ad13 Dzięki, przeczytałam. Ale czemu to miało służyć?

Zobacz więcej odpowiedzi (9)
pieczywo Odpowiedz

gdybyś naprawdę była zdiagnozowana, to wiedziałabyś, że poprawna nazwa tego zaburzenia to antyspołeczne zaburzenie osobowości/osobowość dyssocjalna

ohlala

Nie, bo po co ma używać nazwy, która większości nic nie mówi?

@pieczywo Nie, to co mowisz to jest socjopatia - powstaje na wskutek traumy i odpierania uczuć. Z psychopatią się człowiek rodzi, zapisywana wciąż jest jako ASPD, ale to nie to samo, po prostu specjalistom się nie chce tego oddzielić. Więc gdybym nazwała to tak jak ty, to podałabym ustaloną definicję, ale z którą się nie zgadzam.

ad13

Nie, to nie są równoznaczne pojęcia. Antyspołeczne zaburzenie osobowości ma szerszy zakres, psychopatia węższy. Czyli większość psychopatów będzie podpadać pod zaburzenia dyssocjalne, ale nie odwrotnie.

Cero

ale pieczywo ma rację - nazwa zaburzenia to antyspołeczne zaburzenie osobowości/osobowość dyssocjalna. Osobowość psychopatyczna (nie "psychopatia") to typ osobowości, a nie zaburzenie w ujęciu ICD-10. To nadal zaburzona osobowość, ale nie zaburzenie. Fakt, to wszystko jest mocno pokićkane i łatwo się w tym wszystkim pomylić.
Podobnie borderline to typ osobowości, a zaburzenie w ujęciu ICD-10 nazywa się "osobowość chwiejna emocjonalnie".

Cero

jeszcze dodam, że podobnie jak do kategorii osobowości dyssocjalnej zalicza się osobowość antyspołeczną, amoralną, asocjalną, psychopatyczną oraz socjopatyczną tak do kategorii osobowości chwiejnej emocjonalnie zalicza się borderline, impulsywną oraz agresywną. Po prostu to są podtypy, ale nie są wyróżniane w ICD-10.

ZalCiDupeSciska Odpowiedz

Sciema i to cienka

@ZalCiDupeSciska Moge wyjasnic, jesli cos ci nie pasuie, choc twoja nazwa mowi wiele o twoim sposobu podchodzenia do zycia, a co za tym idzie - prawdopodobienstwem na trollowanie

didja Odpowiedz

Po pierwsze - nie ma psychopatii, jest dyssocjalne zaburzenie osobowości.

Po drugie - jak to mówią: jeżeli zastanawiasz się, czy jesteś psychopatką, to nie jesteś. Psychopata się nie zastanawia. A resztę już Ci opisuje JMoriartyy.

@didja Wydaje mi sie, ze zastanawianie sie nad tym, nie neguje od razu mojego chlodu emocjonalnego i psychopatycznego sposobu myslenia albo chociazby budowy mozgu. Troche dziwne, jakby jakis szczegol wszystkiemu, co potwierdzone, zaprzeczyl. Tez kazdy psychopata jest inny, ja akurat lubie analizowac siebie i innych i wiele sie zastanawiac, czemu to zaprzecza psychopatii, jesli moge wiedziec?

@didja A pan JMoriartyy tez dosyc generalizuje, szczegolnie, ze to wlasnie glebokie spektrum

ad13

To nie są równoznaczne pojęcia. Antyspołeczne zaburzenie osobowości ma szerszy zakres, psychopatia węższy. Czyli większość psychopatów będzie podpadać pod zaburzenia dyssocjalne, ale nie odwrotnie.

Raridasz Odpowiedz

Czuje duży dysonans po przeczytaniu tego wyznania. Na początku piszesz, że nie każdy psychopata jest zły, a później opisujesz historię świetnie pokazującą dlaczego ludzie postrzegają w taki sposób psychopatów. I od razu wyjaśnię, że ja wiem, że nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka, ale dodawanie wzmianki, że nie każdy rudy jest wredny, a później opisywanie hisotrii, w której rudy jest wredny jak dla mnie mija się z celem...
Piszesz, autorko, że oglądałaś wiele rzeczy o relacjach przyjacielskich, a mimo to w żadnej z tych rzeczy nie widziałaś tego, że wysyłanie informacji o tym w kim podkochuje się nasza przyjaciółka jest nie fajne? W sensie strasznie, że się tak zrobi okey, a robienie tego już nie jest okey.
Piszesz, że odczuwasz tylko lekki gniew, a później, że byłaś "wzburzona" kiedy dowiedziałaś się, że jesteś toksyczna. Może to zły dobór słów, a ja się czepiam, ale tak jakoś mnie to ukuło w oczy.
Na końcu piszesz, że psychopaci nie potrafią zrozumieć uczuć, ale to przecież nie prawda. Nie są w stanie ich odczuwać, ale potrafią je odczytać, zrozumieć, a nawet odgrywać.
Piszesz, że jesteś zdiagnozowana przez lekarzy, a po przeczytaniu tego mam wrażenie jakbyś sama się zdiagnozowała.

@Raridasz Bo patrzac faktowo, teraz nie jestem zla i nie mialam tez zlych zamiarow, a psychopaci sa przedstawiani jako wlasnie manipulanci, ktorzy chca cos zyskac.
Widzialam kiedys musical, w ktorym dziewczyna powiedziala drugiemu chlopakowi, ze jej siostra jest w nim zakochana, bo ta sie wstydzila to wyznac, a potem zostali malzenstwem. Stad mi sie to wzielo, jak i wiele podobnych nie do konca zrozumianych przeze mnie zachowan - spojrzalam na to jak na cos prostego, co moze ulatwic sprawe, ale nie zauwazylam, ze w tej sztuce dwoje osob sie nie znalo dobrze, a ludzie w mojej historii od zawsze. Widzialam to wszystko jak czarno na bialym.
To prawda, ze psychopaci sa w stanie je rozumiec, ale tez nie wszyscy. Ja teraz umiem, ale wyznanie opowiada o czasach, w ktorych sie jeszcze wiele musialam nauczyc. Rowniez umialam je wtedy odgrywac, ale zrozumienie dawniej przychodzilo mi trudniej.

VladaJestem Odpowiedz

Mam tak samo! Tylko, że czuję silne przywiązanie do tradycji i swojego kraju, mogłabym walczyć za Polskę i dorbo ogółu. Jeśli chcesz możemy pogadać vivian_9876 na Snapchacie. Pozdrawiam czy coś heh

VladaJestem Odpowiedz

Ja też jestem, już zabiłam 1 osobę hrhrh

Vito857 Odpowiedz

Nie masz racji - psychopaci doskonale zdają sobie sprawę z uczuć czy emocji.

ohlala

Jezu, kolejny.

@Vito857 Nie, kiedy sa nastolatkami/mlodymi doroslymi, ktorzy wiekszosc zycia spedzili w swoim pokoju.

Dodaj anonimowe wyznanie