#wVNYa

Takich historii było już tu wiele, ale moja jest trochę inna.

Zawsze byłam bardzo szczupła. Jadłam raczej normalnie, obiady w szkole, później w domu. Dużo się ruszałam, nie zwracałam uwagi na to ile ważę. W pewnym momencie, zaczęłam mieć spore problemy z żołądkiem. Częste uczucie mdłości, wymioty. Nadal starałam się jeść, ale zaczęłam chudnąć. Chodziłam od lekarza do lekarza, jednak nie potrafili mi pomóc. Po około pół roku trafiłam na gastrologa, który pomógł mi w wyleczeniu. Poszłam do nowej szkoły i tu zaczął się mój horror, dziewczyny wyśmiewały moja chudość, nauczyciele nie byli lepsi. Przez to miałam okropnie niską samoocenę, przestałam wychodzić z domu. Z raczej towarzyskiej osoby stałam się zamknięta w sobie. Ludzie wyśmiewali mnie, że nie piję alkoholu. No tak, lepiej pić i później rzygać... Udało mi się poznać chłopaka, był dla mnie miły i dzięki niemu wyszłam z choroby, on nigdy nie wyśmiewał mojej chudości.

Jednak jego matka owszem. Ciągle teksty, że ja nic nie jem. A do niego, że jak może się spotykać z taka chudą dziewczyną (kobieta ma sporą nadwagę). Przez takich ludzi często płakałam, tak chciałam normalnie jeść, jednak musiałam trzymać się restrykcyjnej diety, bo po czymś ciężkostrawnym miałam straszne mdłości. Z choroby wyszłam, jednak nawet kilka lat później nie udało mi się odbudować samooceny. Nadal czasem myślę o sobie, że wyglądam brzydko, chudo i nie mam co równać się z innymi dziewczynami. Tak fajnie komuś dogadać, nawet nie zdając sobie sprawy, że ta osoba ma problemy zdrowotne...
Eureenergie Odpowiedz

Dziwne, że facet nie doprowadził matki do porządku. Docinki jak nic były z zazdrości babska o szczupłą sylwetkę u Ciebie.

bazienka

Wiesz nie wiemy, w jakim wieku byla ona i chlopak, jak masz 16 lat to ciezko postawic sie rodzicowi, ktory cie utrzymuje, placi za telefon i moze dac szlaban.

Eureenergie

No to w takiej sytuacji spotyka się gdzieś, gdzie druga połówka nie jest narażona na obelgi.

axb Odpowiedz

Ja jestem mega chuda. Jem normalnie, a wyglądam jak umięśniony szkielet. Mam męską budowę ciała z szerokimi ramionami i małymi biodrami. Studia niedługo kończę, a wyglądam jak chudy chłopiec.
I przeżywałam to samo, jeśli doda ci to otuchy. Od zawsze w szkole mówili, że mam anoreksję i ćwiczę żeby schudnąć (ćwiczę siłowo bo lubię) albo że jestem trans (nie jestem). Później było jeszcze gorzej słuchałam tekstów o tym, że facet nie pies i na kości nie leci, że kobieta powinna mieć krągłości, żeby mieć za co złapać oraz że jestem deską. Całe szczęście wtedy już miałam to w dupie, teraz akceptuję swoje ciało.

milA00

Axb, a czy najczęściej mówiły Ci to osoby ze sporą nadwaga? Tak to już jest, że utarło się że szczupłej osobie można powiedzieć weź przytyj bo wyglądasz jak szkielet, ale jak już się otyłej osobie powie weź schudnij bo jesteś za gruba to jest obraza majestatu. Kocham to po prostu.

Niezywa

axb już było tutaj twoje wyznanie i chyba nie do końca sie zaakceptowałaś. Mówiłaś że nie lubisz jeść, jak się nie je to zawsze będzie się szczupłym. Ale jak się akceptujesz to luz.

Daminguska

A axb to nie ta od wyznania z ekshibicjonizmem, gdzie np 'przypadkowo' odkrywa pierś?

Anonimolina Odpowiedz

Kiedyś usłyszałam takie stwierdzenie, które pomogło mi kompletnie zmienić swoje podejście do mojego ciała i wyleczyć się z kompleksów. Spróbuję je przytoczyć najlepiej jak umiem, może Tobie tez pomoże. Ciało które masz jest jedynym, jakie będziesz mieć. To życie jest jedynym, jakie będzie dane ci przeżyć. Możesz nienawidzić swojego ciała i nosić w sobie tę niechęć całe swoje życie, albo nauczyć się je kochać i akceptować. Zacznij od drobnych kroków. Spójrz w lustro i wymień wszystkie rzeczy które w sobie lubisz. Doceń je. Doceniaj je każdego dnia, patrząc w lustro. Z czasem akceptacja przyjdzie naturalnie, a wszystkie komentarze będziesz mieć w nosie =)

bazienka Odpowiedz

Kochanie, ta baba jesli wie, ze jestes/bylas po prostu chora i cie dalej szkalowala, to jest szczerze mowiac piertolnieta. To jak wysmiewac kogos, bo ma alergie na gluten, laktoze cyz katar sienny. Jak smiac sie z cukrzyka .
Mam nadzieje, ze chlopak staje w twojej obronie.

w ogole nie wiem po co ludzie wyglaszaja komentarze na temat innych ludzi o ile nie pochodza one z troski. Co ich obchodzi wyglad obcego czlowieka :/

Borowka95

Wiedziała.. Jadłam sucharki, a ona się śmiała, że sie odchudzam.

Borowka95

Autorka, ale stworzyłam nowe konto, ponieważ zapomniałam hasła.

Longtailedtit Odpowiedz

W dużej mierze Ci rozumiem. Nie chorowałam, ale w domu się nie przelewało i często tego jedzenia nie było. Byłam strasznie chuda, dodatkowo matka kupowała mi w lumpie najtańsze bluzy, za duże, często chłopięce. Wyglądałam jak wieszak. Dopiero na studiach, gdy zaczęłam zarabiać i normalnie jeść to udało mi się nabrać trochę ciała. Teraz lubię siebie, ale w młodości najbardziej dokuczali mi nauczyciele z technikum. " Czego nigdy nie widzę gdy jesz?" "pewnie się głodzisz, bo taka moda". " Bulimia czy anoreksja". Polonistka przynajmniej raz w tygodniu musiała mi mocno dopiec. Raz nawet kazała mi zjeść drożdżówkę którą mi kupiła (wpierniczyłam ją z wielką przyjemnością), żeby sprawdzić, czy naprawdę nie mam jakiś "odchyłów psychicznych" jak to ładnie nazywała... A potem zapytała, czy pójdę nią rzygać. Strasznie to babsko wspominam i nie potrafię zapomnieć tego poniżania. Też nie piłam alkoholu, ale przez to, że moi starzy byli ostrymi alkoholikami i też wyśmiewali mnie znajomi i rówieśnicy. A dla mnie picie nie było powodem do dumy tylko kojarzyło się z zarzyganymi starymi leżącymi na podłodze... Nigdy bym się nie chciała cofnąć do lat szkolnych. Nie miałam na nic wpływu a wszyscy ciągle mnie osądzali za to jak wyglądam i jakie mam poglądy, że się nie wpasowuję... Współczuję... jeżeli sobie nie radzisz, to może pomyśl o psychoterapii? Ja szczerze polecam, pomaga zaakceptować całego siebie.

Corazwiecejpustki

Kurde, mam mdlosci gdy mysle o moich nauczycielach. Tyle, ze jak czytam cos takiego, to moze mialem szczescie? Tyle, ze nie zdaje sobie z tego sprawy?

Seven777 Odpowiedz

Za chuda - niedobrze, za gruba - niedobrze. Byłabyś w sam raz, to też by coś znaleźli, bo ludziom nie dogodzisz.

Bimbownica

Dokładnie tak, dodam tylko, że ludziom wcale nie trzeba dogadzać.

Archos Odpowiedz

zobacz na wyznanie #YXJkA
tamta się z mostu chciała rzucać bo miała nadwagę...
zobacz plusy i kilka razy sobie przeczytaj komentarz Anonimolina bo jest bardzo fajny

Archos Odpowiedz

kości wyścigowe żyją zazwyczaj dłużej, są zdrowsze bo mają mniej obciążony układ krążenia itd. więc nie przejmuj się tak bardzo swoim wyglądem a skup się na innych obszarach
spróbuj pilnować myśli, żeby te o wyglądzie nie zdominowały całego twojego życia i żeby wszystko nie zaczynało się i kończyło na tym czy kostka wystaje o 5 czy 5.5 mm
życie to coś więcej niż tylko masa ciała i wiesz przecież o tym doskonale

MartyByrde Odpowiedz

przeciez nie trzeba pic do porzygu

Borowka95

W tamtym okresie jeden kieliszek powodował dyskomfort w żołądku, w dodatku przyjmowałam leki.

zapalniczka Odpowiedz

A ja wlasnie wprost przeciwnie. Tez cale zycie bylam i jestem chuda, moge jesc ile chce i nigdy nie przytyje. I lubie to bardzo w sobie, bo grubosc jest niezdrowa i mnie brzydzi. Dlatego tez za kazdym takim komentarzem '' ale ty chuda jestes, kto to widzial'' albo odpowiadalam w stylu '' a tak to '' albo, w razie potrzeby, bardziej chamsko. Gdy ci ludzie zauwazali, ze nie dramatyzuje z powodu chudosci i ze nie uda im sie zepsuc ich docinkami mojego nastroju, zawsze jakos dziwnie sie odpuszczali.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie