Wsiadam do tramwaju. Rano, zaspana. Jadę. Nagle dosiada się ogrom babć i dociera do mnie, że średnia wieku to przynajmniej 300 lat. Ilość hurtowa niczym pielgrzymka do Lichenia. Czyli pewnie gdzieś blisko mają swoje leże. Myślę gdzie one ku**a tak wcześnie jadą? I nagle oczom mym ukazuje się ona - żwawa, o białym włosie z fioletową poświatą, na chodzie i z dużym przebiegiem, jednak ciągle działająca bez zarzutu. Skwaszona mina świadczy o problemach z widzeniem lub zwyczajną produkcją jadu w celu zagłady ludzkości. Obstawiam oba, a i pewnie jeszcze kryje w sobie jakąś ciemną moc. Bestia owa próbuje wmieszać się w tłum już zastraszonych obywateli. Myślę - pewnie na rynek jedzie, a to za 4 przystanki. Jakby nie mogła postać. Tam będzie popier*alać z siatkami przez dwie godziny, a tu 5 minut pozbawi ją życia.
No ale... Oczywiście za kierunek obiera sobie przód tramwaju, tuż za motorniczym. Tak, to jej miejsce. Ale cóż to? Owo miejsce jest zajęte. Siedzi na nim kobieta z małym dzieckiem na kolanach. Kobieta z racji dziecka nie ustępuje, reszta emerytów też nagle osłabła, bo przecież bieg w celu zajęcia miejsca jest taki wyczerpujący. Nasza bohaterka stara się jak może, aby dyszeniem, chrząkaniem i sapaniem przepędzić kobietę z dzieckiem. Kiedy jej próby kończą się niepowodzeniem, wydziela z siebie porcję jadu: "A i tak będziesz się smażyć w piekle". Młoda matka odpowiada jej z uśmiechem na twarzy: "Ale nie będę tam pierwsza".
Dodaj anonimowe wyznanie
przerost formy nad treścią, nie wiem czy miałoby być zabawnie, ja się nie śmieje
Kubeczek właśnie, że fajnie napisane :) I ciekawsze niż przewijanie o depresji.
Pamiętam jak czytałem tu kiedyś o dresie co wszedł do autobusu zły, że miejsca pozajmowane i rzucił: powinni wymyśleć środek, który zabija starych ludzi. A jedna moherka uśmiechnięta od ucha do ucha odpowiedziała: spokojnie synku, Jak będziesz w naszym wieku na pewno już ktoś taki wynajdzie :D
Mnie osobiście się nie podoba, pół strony czytania opisów jak u Sienkiewicza by usłyszeć ripostę. Co za dużo, to niezdrowo. Co do tego o środku-pamiętam to wyznanie, też je lubiłam
zawsze chciałam miec takie riposty na poczekaniu,ale najczęściej przychodzą mi do głowy jak siedze juz w chacie...
Dobrze powiedziała.