#wRVCZ

Działo się to ok. 15 lat temu w pewnym gimnazjum na peryferiach wojewódzkiego miasta. Szkoła liczyła ok. 200 uczniów, jak łatwo się domyślić prawie wszyscy się znali. Do szkoły chodziła dziewczynka, powiedzmy Emilka. Była to ogólnie miła uczennica, jednakże niekiedy miała problemy emocjonalne, bywała wybuchowa. Miała problem zdrowotny polegający na tym, że na każdej przerwie musiała iść do WC z tzw. jedynką. Wynikało to z infekcji, miała swego czasu torbiel na jajniku, który uciskał na pęcherz. Emilka wstydziła się tego, więc w miarę możliwości chodziła do ubikacji na innym piętrze niż to, na którym miała lekcje. Była rozżalona z powodu uciążliwej choroby, przez co niekiedy zdarzyło się jej zwyzywać kogoś, kto to zauważył, wycofała się z kontaktów towarzyskich, nie chciała, żeby ktokolwiek o tym wiedział.

W klasie rok wyżej niestety była grupka dziewczyn, które to zauważyły i pytały Emilkę, dlaczego na każdej przerwie lata do kibla i podśmiewały się z niej. Wśród dziewczyn podśmiewających się z Emilki przodowała zwłaszcza jedna, nazwijmy ją Stefka.

Wiadomo, że naśmiewanie się z innych ludzi jeśli są chorzy i zadawanie im krępujących pytań do miłych nie należy i chociaż Emilka starała się tym nie przejmować, to wewnętrznie bardzo ją to bolało, czuła się gorsza od innych, chociaż niekiedy starała się udawać wesołą, przebojową dziewczynę. Takim ludziom jak Emilka choroba bardzo utrudnia życie i jeśli mają słabą psychikę, to mogą się załamać, co Emilce się zdarzało.

Niedawno się dowiedziałam, że Stefka jakieś 3 tygodnie temu w wieku 29 lat zmarła z powodu tętniaka. Z jednej strony trochę mi żal jej, bo była młoda, ale z drugiej... może to okrutne, ale pierwsze co mi przyszło do głowy po tej jak by nie patrzeć smutnej nowinie, to że jest to kara za naśmiewanie się z choroby koleżanki.
JMoriartyy Odpowiedz

A wystarczyło powiedzieć "bo piję dużo wody, to zdrowe". Czemu ludzie tak strasznie lubią komplikować sobie życie?

monstrancja

Albo „bo mam zapalenie pęcherza”.

militarisch

@JMoriartyy Dzieci nie zawsze wpadają na proste rozwiązania, to normalne.

Jestjakjest Odpowiedz

Czyjeś nieszczęście losu, jeszcze w takim wymiarze jak śmierć, choroba, wypadek nie jest żadną karą, co to za chore poczucie "sprawiedliwości".

Qehayoii

Ludzie tak polepszaja sobie humor, w ten sposob "łudzą" sie ze swiat jest lepszym miejscem niz jest w rzeczywistosci wiec nie musza byc sensownymi ludzmi (co wymagalo by wisulku) wiec to czysty zysk (i to pomijajac zysk faktyczny, co czesto ma miejsce w przypadku ulatwiania i przymykania oka na molestowanie kobiet - bardzo czesto laczace sie z ich atakowaniem).

Do tego dochodzi multum roznych zj*bów (swoja droga glowny powod przez ktory swiat jest jaki jest) siejacych propagande, bo w ten sposob kazde swinstwo ktore odstawia jest w ich oczach "uzasadnionym i dobrym" zachowaniem. Zabijesz przypadkowa osobe i jest to niemoralne oraz nielegalne ale problem rozwiazuje zj*bologia dla zaawansowanych: "ale zaraz, skoro X zginal (na niego/nia trafilo) to musial zrobic cos bardzo zlego, albo (nieskromnie) to byl Hitler II, czyli morderstwo bylo uzasadnione, czyli wypas"... To sie nazywa elastyczna moralnosc (biblijna charakterystyka potepionych d*pków).

Lunathiel

Tak zwany "fenomen sprawiedliwego świata". Cytując polską Wikipedię jest to "błąd poznawczy polegający na tendencji do wierzenia, że świat jest w jakiś sposób „sprawiedliwy” i w związku z tym ludzie mieliby zasługiwać na nieszczęścia lub szczęścia, które ich spotykają".

Ogółem polecam kiedyś otworzyć listę błędów poznawczych na Wiki i zapoznać się z nimi po kolei. Nie zawiera wszystkich, ale to dobry wstęp do tego zagadnienia. Po pierwszym przeczytaniu nagle orientujesz się, jak wiele z powszechnych zachowań ludzi tak naprawdę nie ma nic wspólnego z logiką.

Vito857 Odpowiedz

Jakaś dziwna ta szkoła, w mojej nikogo nie obchodził cudzy mocz.

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Też bardzo często sikam, bo piję dużo wody i nie rozumiem, jak ktoś się może z tego śmiać. Wstrętne bachory i tyle.

Dahun2 Odpowiedz

O kurcze, moja znajoma ma właśnie takie problemy z pęcherzem, mieszkała w mieście wojewódzkim (teraz też ale w innym). I ma na imię Emilia.
Może się znamy? XD

Chyba jednak się nie znamy bo imiona bohaterek zostały zmienione ze względu na to, aby było anonimowo.

Dragomir Odpowiedz

Fajna kara, ktoś stracił bliską osobę. Dzieciaki jak świat stary, naśmiewają się z innych, słabszych, w jakiś sposób "gorszych". Szczególnie, jeśli w domu rodzice nie uwrażliwiają dzieci na punkcie czyjejś inności czy choroby, i nie wpajają że z takich osób nie należy się śmiać. Ale to nie jest tak, że "dobrze jej tak bo się śmiała". To jakbyś strzelał z armaty do myszy.

Qehayoii Odpowiedz

Ps. "powiedzmy Emilka" xD

Eldingar Odpowiedz

A jak się dowiedziałaś o chorobie "Emilki"?

A jak myślisz?

kociak301

@amelcia1982 Pewnie autorka to Emilka... chciała być tajemnicza, ale coś nie wyszło

DarkMinion

W nicku mamy podany rok (1982), będę się do niego odnosić. Pani Stefka zmarła 3 tygodnie temu w wieku 29 lat, czyli urodziła się w 1992. Była rok starsza, zatem pani Emilka urodziła się w 1993 roku. Możemy założyć, że w nicku mamy jeden, a nie dwa błędy, co jest bardziej prawdopodobne. Zatem autorka urodziła się w 1982 lub 1992. Czyli albo należała do rocznika, który gnębił panią Emilkę, albo była o 11 lat starsza od pani Emilki. Co może łączyć 13 latkę i 24 latkę? Hodowla owiec górskich.
Miłego obiadu anonimowi (akurat jest pora obiadowa).

Ckawka

Dark
A odpowiedź może być taka prosta - rodzeństwo

Biki87

@DarkMinion Nie rozkminiaj tak bardzo, to wcale nie jest dobry tok rozumowania xDDD Liczba 87 w moim nicku nie ma nic wspólnego z datą moich urodzin

DarkMinion

No dobrze, ale co mógłbyś/mogłabyś pomyśleć, gdyby zamiast DarkMinion było "oskar2008"?

Biki87

@DarkMinion To że zakładasz konto na stronie Anonimowe wyznanie z anonimowym nickiem którego w żaden sposób nie da się powiązać z twoją osobą:)

Mondziolek

DarkMinion albo w 2008 urodził się Twój syn Oskar. Ilu ludzi, tyle interpretacji 😉

3timeilosepassword

Kociak, chyba tak, nawet nazywa się Amelia, a to bardzo podobnie do Emilia

Do DarkMinion: Tak w ramach ciekawostki powiem ci, że nie ma błędów w moim nicku tylko po prostu tutaj jestem anonimowa i nick nie odnosi się bezpośrednio do mojej osoby. Nie nazywam się Amelia tylko po prostu imię to mi się podoba a 1982 to rocznik mojego ex crusha, który ostatnio mi się przypomniał a zauroczenie to trwało za czasów gimnazjum.

Dodaj anonimowe wyznanie