Oto jak w moim technikum radzimy sobie z ustawą o zdrowym żarciu w sklepikach szkolnych – codziennie jedna osoba zbiera zamówienia i na dużej przerwie wychodzi pod opieką nauczyciela do Lidla :)
Zdecydowanie pod jednym względem "stare czasy" były lepsze niż obecne - nie potrzebowaliśmy opieki nauczyciela, aby wyjść w liceum/technikum do sklepu. My sami musieliśmy być odpowiedzialni za siebie.
Zdecydowanie pod jednym względem "stare czasy" były lepsze niż obecne - nie potrzebowaliśmy opieki nauczyciela, aby wyjść w liceum/technikum do sklepu. My sami musieliśmy być odpowiedzialni za siebie.
ustawa a ustawka to dwie różne rzeczy :)