Historia miała miejsce na lekcji WOS-u. Mój średnio inteligentny kolega rozkładał właśnie telefon na części bez konkretnego celu.
Nauczyciel spytał się go:
- Co ty robisz, chłopcze?
- Rozbieram telefon - stwierdził kolega.
- Ha! To jedyna rzecz jaką będziesz w życiu rozbierał! - podsumował nasz nauczyciel.
Riposta jest, gdy ktoś odpowiada tekstem na tekst, a nie gdy nauczyciel chce dowalić uczniowi i jaki to on nie jest zabawny i hoho
Hikari
No ja bym w sumie raczej powiedziała "rozkładam telefon", więc to raczej była riposta, bo raczej nie zaplanował tej odpowiedzi
przegryw
To jest żałosne jak wszyscy się śmieją z drętwych żartów nauczycieli. Lizusy.
Exorcist
@przegryw Ja w swojej uczniowskiej karierze słyszałam kilka naprawdę świetnych żartów od nauczycieli :P
muszedodackomentarz
Ja pamiętam jak ksiądz kiedyś (w gimnazjum) zgasił takiego chojraka - (CH - chłopak, K - ksiądz)
CH (po dłuższej serii przeszkadzania i wkurzania wszystkich naokoło): A ja to też kiedyś zostanę księdzem
K: Niestety to dla Ciebie niemożliwe
CH: A dlaczego?
K: Bo do tego trzeba być w pełni mężczyzną
;D
AnonimowaGabi
Ale samo to (przynajmiej dla mnie) ze nie słuchał tylko bawił się telefonem mogło sprowokować nauczyciela ?
Poczucie humoru u nauczycieli jest spoko, ale to jest po prostu chamstwo..
Spryciarzzlondynu
Nie wiem czy wobec niego czy raczej wobec kobiet przyrównanych tu do rzeczy
Kapcie
Wobec niego, takie komentarze są zbędne, nikomu niepotrzebne. Chłopak pewnie poczuł się głupio, a wszyscy mieli bekę z "ciętej riposty nauczyciela", bo taki z niego hehe śmieszek.
Jako kobieta, czytając to wyznanie nie odczułam też jakiegoś porównania kobiet do rzeczy, równie dobrze mógłby w przyszłości rozbierać samochody. Nie ma co na siłę szukać pierdół, do których można się przyczepić.
Rzecz pewnie tak, bo kobieta rzeczą nie jst przecież.
Trochę nie na temat, ale fajny nick :D
Thug life
Ale może rozbierać rzeczy z kobiety ;P
Nie wiadomo jaki tok myślenia ma nauczyciel xD
Wiadomo o co chodziło ;)
Riposta jest, gdy ktoś odpowiada tekstem na tekst, a nie gdy nauczyciel chce dowalić uczniowi i jaki to on nie jest zabawny i hoho
No ja bym w sumie raczej powiedziała "rozkładam telefon", więc to raczej była riposta, bo raczej nie zaplanował tej odpowiedzi
To jest żałosne jak wszyscy się śmieją z drętwych żartów nauczycieli. Lizusy.
@przegryw Ja w swojej uczniowskiej karierze słyszałam kilka naprawdę świetnych żartów od nauczycieli :P
Ja pamiętam jak ksiądz kiedyś (w gimnazjum) zgasił takiego chojraka - (CH - chłopak, K - ksiądz)
CH (po dłuższej serii przeszkadzania i wkurzania wszystkich naokoło): A ja to też kiedyś zostanę księdzem
K: Niestety to dla Ciebie niemożliwe
CH: A dlaczego?
K: Bo do tego trzeba być w pełni mężczyzną
;D
Ale samo to (przynajmiej dla mnie) ze nie słuchał tylko bawił się telefonem mogło sprowokować nauczyciela ?
Poczucie humoru u nauczycieli jest spoko, ale to jest po prostu chamstwo..
Nie wiem czy wobec niego czy raczej wobec kobiet przyrównanych tu do rzeczy
Wobec niego, takie komentarze są zbędne, nikomu niepotrzebne. Chłopak pewnie poczuł się głupio, a wszyscy mieli bekę z "ciętej riposty nauczyciela", bo taki z niego hehe śmieszek.
Jako kobieta, czytając to wyznanie nie odczułam też jakiegoś porównania kobiet do rzeczy, równie dobrze mógłby w przyszłości rozbierać samochody. Nie ma co na siłę szukać pierdół, do których można się przyczepić.
Jak dla mnie to był niepotrzebny komentarz :/
Padłam ?
Może dla reszty było to śmieszne, lecz dla mnie to chamstwo. Żarty żartami, nauczyciele z ucznami mogą się pośmiać, ale bez przesady...
Takich nauczycieli uwielbiam :D
Ehhh.. takich nauczycieli mamy w dzisiejszych czasach...
Nauczyciel z ciętą ripostą
Riposta to cięta ODPOWIEDŹ, a to była zaczepka. Złośliwość zwykła.
Po prostu kocham cięte riposty nauczycieli?