#wM444

Mój "jeszcze mąż" chce mi zniszczyć życie...
Gdy okazało się, że jestem w ciąży, to wszystko się szybko potoczyło, pod wpływem emocji wzięliśmy szybki i skromny ślub. On jest prawie 10 lat starszy ode mnie, myślałam, że jest poważny, będzie umiał zadbać o mnie i dziecko itp. Na ślubie się skończyło, nie zamieszkaliśmy razem, gdyż niezbyt było mu to na rękę (remontowanie, wizja bycia ojcem, obecność małego dziecka...). Według niego brzuch mi rósł z racji tego, że po prostu tyłam, a nie, że spodziewam się dziecka. Kilka razy usłyszałam, że lepiej będzie, jak poronię...
Gdy urodziło się dziecko ani razu mi nie pomógł, nie interesował się dzieckiem, czy czegoś potrzebuje itd., nie dał na dziecko ani grosza. Małemu nigdy nic nie brakowało, zarabiam, więc sama jakoś dawałam rady finansowo.

Po roku tego "małżeństwa" w końcu zmądrzałam i złożyłam pozew rozwodowy. No i się zaczęło... Wszystko obrócił przeciwko mnie, zrobił ze mnie najgorszą, że to ja go nie dopuszczam do dziecka, że mi rozwodu nie da, że będzie mi utrudniał życie i że odbierze mi Maluszka. Bywał też agresywny, wiele razy miałam wykręconą rękę, ale głównie to była przemoc psychiczna.

Uważa, że ma przewagę we wszystkim, że jestem na przegranej pozycji. Wspólnym znajomym opowiada na mój temat kłamstwa, a oni w to wierzą. Ciągle mnie straszy, że zaczęłam wojnę i postara się, żeby wszystko we mnie uderzyło, że pożałuję tego wszystkiego. Bardzo się boję tej sprawy rozwodowej, że zabierze mi dziecko, chociaż nie ma ku temu podstaw. On ma adwokata, ja naiwnie wierzę, że wygram opisując to wszystko, po prostu prawdą. Staram się być silna dla Maluszka, ale psychicznie mnie to wykańcza. On ani godziny nie spędził z dzieckiem i boję się, że mógłby zrobić mu krzywdę. Nie panuje nad nerwami i wszystko w jego otoczeniu obrywa, a płaczące dziecko mogłoby go również wtrącić z równowagi.
Wybory pod wpływem chwili i emocji to nic dobrego, teraz to wiem.
Legendka Odpowiedz

Pracujesz, opiekujesz sie sama. Zainstaluj ukryta kamere, niech sie nagra jak przychodzi do twojego miszania i cie straszy. Wysylaj mu sms z pytaniem kiedy odwiedzi dzieciaka. Zachowuj kopie, pokaz w sadzie ze to nawet ty nalegalas zeby widywal dziecko. Jak przychodzi zawsze zapraszaj do domu w tym czasie zaufana osobe: mame, siostre kogokolwiek masz. Co z tego, ze on ma adwokata, ty tez mozesz miec, a jak cie nie stac zaangazuj opieke spoleczna. Oni maja darmowych adwokatow. Poza tym niech cie odwiedza opieka spoleczna, bedziesz miala podklad w sadzie z urzedu, ze dziecko ma sie przy tobie dobrze i jest zadbane, wez wypis od lekarza, ze dziecko jest zdrowe i w odpowiedniej wadze. Walcz o nie i nie poddawaj sie. Wezwij swiadkow, sasiadow, przyjaciolki, rodzine. Kazdego, kto potwierdzi twoja wersje.
Trzymam kciuki za ciebie.

veriki

Można wnieść o pełnomocnika z urzędu. Nawet jak ma się kogoś znajomego (adwokata albo radcę) to można we wniosku wskazać konkretną osobę. Nie wygrasz wszystkiego prawdą. Jeśli on ma adwokata, to Tobie tym bardziej radzę wziąć. Pełnomocnik wie, jak się prowadzi takie sprawy i może zaproponować rozwiązania o jakich Ty nie pomyślisz. Złóż wniosek o pełnomocnika z urzędu, to naprawdę może być niezbędne.

Bazie

Popieram! Dzialaj natychmiast, adwokat z urzędu badz szukaj darmowej porady prawnej. Nie wystarczy "twoja prawda".

davax

Świetne porady. Naprawdę społeczność tej strony jest wspaniała

Gwenon Odpowiedz

Myślę, że same wyciągi z kont, jego i twojego będą całkiem dobrą przesłanką w sprawie. Nawet jeżeli odmówi pokazania swoich, to byłoby to dość podejrzane.

Diavel Odpowiedz

Ja tylko przypomnę popularne stwierdzenie "Kto sam sobie adwokatem, ten ma durnia za klienta".Bierz jakiegoś pełnomocnika z urzędu, masz do tego prawo, a jeżeli mąż jest taki zapiekły, to jego adwokat będzie umiał zakręcić tak, że przegrasz tę sprawę...

xxyyzz Odpowiedz

Nie rozumiem z jakiego powodu nie chce dać Ci rozwodu. Skoro i tak żyjecie osobno, nie interesuje się Tobą, ani dzieckiem, to po co mu to małżeństwo?

SmoczycaMleczna

Zapewne dla jego ego to zbyt dużo, że kobieta nie chce trwać z nim w związku

livanir

Plus w wypadku rozwodu będzie miał zasądzone alimenty na malucha, a tak nie płacił i było mu dobrze.

Flossia

Tak jak livanir uważam, że facet po prostu nie chce być zmuszony do płacenia alimentów

Arszenik Odpowiedz

"Dawałaś radę", nie "rady". Strasznie mnie to kłuje w oczy. Jedna litera, a zmienia cały sens. "Dawać rady" to można komuś, kto np. ma problemy.

bobylon89

Teraz będzie rada, że użytkownicy dali jej rady, więc teraz może dać radę z problemem.
Mam nadzieję, że nic nie pokręciłem ;)

TenWredny

Z jakiegoś powodu Arszenik truje ludziom (nie wiem dlaczego mnie to śmieszy).

majer

@TenWredny - arszenik to w gruncie rzeczy fajna babka. Trochę przyciężkawo smuci, ma trochę blokad i zbędnych kompleksów, ale generalnie poczciwa z niej istota. Jakbym się topił to nie wyżywałaby się na mnie tylko szybko dobiła.

Arszenik

Majer - przejrzałeś mnie. Zapomniałeś dodać, że jakbyś się palił, to jeszcze bym cię polała benzyną.

majer

Arszenik - wiedziałem że darzysz mnie ciepłym uczuciem, a reszta to tylko maska wrednej zołzy. Nawet cię zaplusuję. :)

TenWredny

Majer i Arszenik- pisząc tamten komentarz miałem na myśli nick, a nie osobę kryjącą się pod nim.

Ajaxior Odpowiedz

Kobieto, adwokata sobie weź koniecznie! Sprawy formalne też są bardzo ważne w takich przypadkach. Pamiętaj, że on powoła na świadków wspólnych znajomych, którzy wierzą w jego wersję, a nad Tobą mogą wziąć górę emocje. Osoba stojąca z boku - adwokat - będzie nieocenioną pomocą, zaręczam.

Vstorm Odpowiedz

Po pierwsze to musisz mieć jakiegoś adwokata. Wiesz tym razem sprawa wyższa... Ktoś musi dla ciebie zebrać dowody, w postaci jego zachowania, tych przejawów agresji. Nagraj go. Zbieraj dowody. Adwokat pomoże zbudować silną obronę.
Poza tym sądy, są zawsze po stronie matek. (co mnie nie dziwi) Więc masz mały plusik na start.

A po drugie.
Kiedy wy to uja się nauczycie, że seks od zawsze służył do prokreacji? A potem olbrzymi szok, bo się dziecko pojawiło. Wiem coś o tym, bo mam już znajomych z dzieciakami i widziałem ich reakcje.
A tak się chwalili, że seks i jakie to fajne nie jest. No i co? Mają fajnie, że wieku 20 kilku lat zostali rodzicami....

Serbiene Odpowiedz

Ja po prostu nie wierzę, że sąd może odebrać dziecko matce, która je kocha i wychowuje. Niby jak Twój mąż miałby zająć się dzieckiem? Przecież on nie będzie umiał go nawet nakarmić... Myślę, że on do końca nie przemyślał tego, z czym wiąże się wychowywanie dziecka, nawet jeśli chce Ci tylko zrobić na złość.

kjujik92 Odpowiedz

Kochana mam to samo. Dowody, dowody i jeszcze raz dowody. Nagrania z kamer, dyktafon, screeny SMS. Co tylko się da. Też jestem przerażona bo mamy podobną sytuację ale wierzę że obie damy radę :* mocno trzymam kciuki!

Flossia Odpowiedz

Bez adwokata to nawet do tego sądu nie idź bo Cię tam zjedzą. Jak koleś twierdzi, że chce się widywać z dzieckiem, a Ty mu nie pozwalasz to niech to udowodni. Jak dziecko jest zadbane, Ty nie masz nałogów to jako kobieta w Polsce jesteś na raczej wygranej pozycji, ale dobry adwokat nie pozwoli obedrzeć cię z godności i przede wszystkim powie jak udowodnić, że to Twój mąż jest zły, a nie Ty. A tak na marginesie to nigdy nie zrozumiem tego brania ślubu na szybko bo dziecko

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie