#wIxdg
Gdy mijam na ulicy jakiegoś staruszka, zastanawiam się, ile lat miał w czasie wojny, czy walczył, czy mordował Polaków. Czy brał w ogóle udział w tych wydarzeniach.
Będąc w Polsce i widząc jakąś starszą babcię, zastanawiam się, w którym roku się urodziła i jak udało jej się przeżyć te okropieństwa.
Staruszek jeśli by miał mordować musiałby się urodzić w roku 1928. Niewielu już ich zostało i raczej rzadko wychodzą z mieszkania.
To chyba jest bardzo stare wyznanie - mam wrażenie, że już je czytałam.
Policz sobie - wojna się skończyła prawie 81 lat temu, do Volkssturmu rekrutowano oficjalnie od 16 roku życia, ale zdarzali się ~~~12 latkowie, czyli najstarsi aktywnie uczestniczący w walkach mają ~~93 lata, a ci którzy napadli na Polskę w 1939, czy służyli w regularnym wojsku/SS, to mają już 100+ lat. To już naprawdę bardzo starzy ludzie, z reguły schorowani i raczej zbyt wielu z nich nie spaceruje ulicami. Ci, których spotykasz, to raczej urodzeni już po wojnie, ew. w czasie wojny byli małymi dziećmi.
Zapytaj ich, czy nie zostało im trochę czekolady z tamtego czasu. Jeśli tak, daj znać
Czołgiści lubią to.
Dobrze że nie pracujesz w Bośni i Hercegowinie. Tam wojna skończyła się 31 lat, najmłodsi zbrodniarze to mogli mieć 17-18 lat.
To wystarczy że ktoś ma 49 lat i już wg Ciebie jest podejrzany