Gdy byłam mała, uwielbiałam dokuczać mojemu bratu, popychać go i powodować, że się popłacze...
Żeby później go przytulać i pocieszać, bo wyglądał słodko i uroczo, gdy po tych jego tłuściutkich policzkach płynęły łzy :(
Ja brata denerwowałam, bo byłam wredną zołzą. Raz mu Psajdaka schowałam w szafce gdzie były garnki i chipsy. Zapomniałam gdzie dałam tego pluszaka i dostałam opierdziel od rodziców. Dopiero brat jak wyciągał chipsy to znalazł pluszaka. 😂
Jeśli jeszcze w tych tłuściutkich policzkach miał dołeczki to jesteś usprawiedliwiona ;)
Nie szuka może żony? 😁
Zaraz się wszystkie zlecą :D
@LordozaKifoza no to genialnie ;) Nie chciałabyś może mieć Krakowskiej Podsuszanej za bratową :D
Wszystko w dobrej wierze- by wyglądał uroczo
Ty sadystko, jak ty możesz patrzeć w lustro :(
Sadystka :D
Brat nie ma teraz może masochistycznych skłonności?😂
A ojciec nie jest Hiszpanem?
Nikt już tu nie oglądał Rodziny Adamsów? `-.-
Haha miałam to samo! Ja jeszcze mojemu braciszkowi mówiłam, że nikt go kocha.
A więc moi braci mogą nie być po prostu wredni :D
No takiego powodu to ja się nie spodziewałam 😄
osz ty niedobra!
Ja brata denerwowałam, bo byłam wredną zołzą. Raz mu Psajdaka schowałam w szafce gdzie były garnki i chipsy. Zapomniałam gdzie dałam tego pluszaka i dostałam opierdziel od rodziców. Dopiero brat jak wyciągał chipsy to znalazł pluszaka. 😂