#wFWdA
Odnoszę wrażenie, że 95% emerytów i duża część osób poniżej 60. roku życia wykształciła syndrom sztokholmski w stosunku do rządzących. Są dymani w zastawkę krętniczo-kątniczą bez wazeliny przy każdej okazji (podatki, ustawy, kwarantanny itp.) i jeszcze im się to podoba. Ale najlepsi są i tak ci, którzy nie widzą problemu, którzy już teraz nie mają pieniędzy na ogrzewanie i jedzenie, a mimo to chodzą i gadają, że wszystko jest OK, że ceny węgla, chleba, prądu ich nie dotyczą, bo przecież oni nie grzeją węglem, tylko kaloryferami, jedzą bułki, a prąd mają z gniazdka. Jedyną iskierką nadziei na przebudzenie jest nastąpienie w przyszłym roku srogiej zimy (z temperaturami od -20 do -25°C). Może jak będą im **py odmarzać pod dziesięcioma kocami o pustym brzuchu, to zrozumieją, że jednak nie jest tak kolorowo, jak to przedstawia TVP.
Polacy są niestety zbyt ułomni by dostrzec, że takie akcje jak COVID-19, strajk kobiet, teczka z dowodami ze Smoleńska i żądanie reparacji od Niemiec to tylko zasłony dymne, mające za zadanie odwrócić uwagę od beznadziejnej sytuacji w kraju i pozwolić na bezkarne przepychanie ustaw cichaczem o trzeciej nad ranem na ul. Wiejskiej. A najgorzej wychodzą na tym młodzi, bo albo muszą uciekać za granicę, albo zostać i wegetować za bezcen z perspektywą ponad 40 tysięcy złotych długu na rzecz spłaty zadłużenia państwa i braku emerytury w przyszłości.
I żeby była jasność – Platforma też ssie! Ale do AKTUALNEJ sytuacji gospodarczej doprowadził PiS. Niestety dla 99% polskiej populacji te dwie partie to jedyni kandydaci na rządzących. Powinniśmy w końcu dać szansę komuś nowemu i przestać taplać się w tym samym bagnie od 30 lat. Niestety jedyną na to szansą jest albo ustanowienie warunków uprawniających do głosowania innych niż 18+, np. minimalnego ilorazu IQ jako 100 i podstawowych zdolności matematycznych (logicznego myślenia), albo czekanie, aż elektorat zmądrzeje (mocno wątpliwe) lub odwali kitę.
wiesz, jak ktos ma te 70-80 lat, to bierze, co daja, bo do czasow, kiedy to wszystko rypnie moga nie dozyc
nie ogarniaja, ze daja te 13 i 14, ale 3 razy wiecej zabieraja z powodu inflacji i wzrostu cen, bo to sie rozklada w czasie, a jednorazowy zastrzyk gotowki jest wiekszy
poza tym dzisiejsi seniorzy zyli w PRL, wiec sa jakos uwarunkowani na trudnosci i odbieraja je inaczej niz my
W końcu ktoś konkretnie słowami ujął jak ch u jo wo jest w naszym kraju. Będzie jeszcze gorzej. Te wszystkie tarcze to pic na wode. Ludzie nic nie widzą, są ślepi ! Boli mnie to, że właśnie nasza władza przekupuje emerytów, żeby na nich głosowali .. A ja młodsza nie mam nic i nie będę mieć mimo pracy i szczerych chęci na lepszy byt.
Dobrze, że przynajmniej moja babcia jest normalna i uważa że karakan to gnida.
Znam ludzi głosujących na PiS. W większości są to osoby głosujące przeciw platformie i lewicy a nie tak jak piszesz, głupie wierzące we wszystko co mówią w TVP. No może oprócz jednego znajomego kato radykała. Jedna część głosuje przeciw PO, druga przeciw PiS i tak się to kręci. Brakuje alternatywy.
Bo w Polsce nie głosuje się za partią, którą się popiera, tylko przeciw partii, której się nie lubi.
O, szambo komuś wybiło :)
Ale wiesz, że to się dzwoni po wóz asenizacyjny, a nie pisze w internetach.
"Powinniśmy w końcu dać szansę komuś nowemu i przestać taplać się w tym samym bagnie od 30 lat."
Jak się nazywa partia, której przewodniczysz?
I jaki macie program?
Czemu zakładasz, że gość jest w jakieś partii?
Też uważam, że Polacy powinni zacząć głosować na kogoś innego.
@Quakie to chyba ironiczna sugestia, że skoro jest taki mądry to niech sam założy partię i wygra wybory. A przynajmniej ja tak to odebrałam.
ja to mysle, ze najblizsze glosowanie to nie bedzie "za kims" a glownie "przeciw PIS"
@Quakie
Do darcia mordy w internetach każdy odważny. Ale zrobić coś w kierunku zmian - już nie.
Dlatego pytam autora, CO ZROBIŁ, abyśmy mieli na kogo głosować.
@Solange
Dzięki.
frog, a co autor miał zrobić, żebyście mieli na kogo głosować? nie każdy nadaje się na polityka, nie każdy powinien być politykiem, ale każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie na temat partii rządzącej. szczególnie, jeśli sam na nią nie głosował, a mimo wszystko to ona wygrała (tak, wiem, demokracja, ale głos autora również jest jego demokratycznym prawem). no ale najlepiej zamknąć ludziom usta, niech nie narzekają nawet jeśli jest chu*owo, skoro sami do polityki się na nadają.
@ do wszystkich niniejszych wątkopisarzy
Co wyniknie z tego, że spotkamy się - tu, na klatce schodowej, na urodzinach u wujka Staszka, w sklepie czy przed sklepem - i zaczniemy najeżdżać na PiS. Wyniknie coś z tego?
Poza naszym nieco lepszym samopoczuciem (nie jesteśmy sami, inni też tak myślą, aleśmy se fajnie pogadali) nie wynika kompletnie nic. I o tym mówię, szarpiąc autora o dowody działania.
Zauważcie Wasze słowa:
- Polacy powinni
- każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie
- W końcu ktoś konkretnie słowami ujął jak ch u jo wo jest w naszym kraju.
Jeszcze raz zapytam. Czy to coś zmieni?
Ci, o których tu mówimy (PiS, szwagry na stołkach, przekupieni i totalnie nieświadomi ekonomicznie emeryci) i tak tego nie czytają, i tak wiedzą lepiej (czyli to, co głoszą jedyne słuszne przekazy z Żoliborza), i tak będą przytakiwać Wodzu oraz księdzu, i innym, powtarzającym słowa autora, tyle że w odwrotnym kierunku (w sensie Wina Tuska).
Spoko, gadajmy sobie, wszędzie, razem, do us.anej śmierci.
Ale __narzekanie__, że ONI coś nam zrobili, skoro MY nie robimy nic, aby temu zapobiec, jest zwyczajnie słabe.
No ale co ma zrobić zwykły człowiek, który na polityka się nie nadaje, ale widzi, że jest źle? Głosować na kogoś innego? Oczywiście, ale w tej chwili wyborów nie ma. Więc ma dusić w sobie ten cały żal, tą złość? Niech ludzie narzekają. Głośno. Usłyszy ich ktokolwiek. To ważne, żeby wiedzieć, że nie są sami, bo to znaczy, że inni ludzie też chcą zmiany władzy. Może uzna ktoś, że skoro jest nas więcej, to jednak warto pójść na wybory? Może jednak uda się kolejną osobę przekonać, że nie ma racji i lepiej głosować na kogoś innego? Tak! Te gadanie dużo zmieni. Bo siedzenie cicho brzmi jakby wygląda nie było. Żeby coś zrobić trzeba poczekać na wybory tak naprawdę, a nie wszyscy chcą czekać w milczeniu.
nie zawsze mówimy rzeczy po to, by coś z tego wynikło. wymiana poglądów i wyrażanie własnych opinii polega na... wymianie poglądów i wyrażaniu własnych opinii. nie na zmienianiu świata. czy nie mogę powiedzieć, że nie podoba mi się tegoroczny wybór reprezentacji polski na eurowizji, skoro sama nie startowałam i nie śpiewam lepiej? czy naprawdę ludzie nie mogą sobie tak po prostu ponarzekać, powiedzieć głośno co ich boli, wyrzucić z siebie emocje? tylko dlatego, że to nic nie zmieni? czy ty ze swoimi znajomymi rozmawiasz jedynie o czynach, nigdy o poglądach? nie mówisz "nie podobał mi się ten film" tylko "nie podobał mi się ten film, więc właśnie jestem w trakcie kręcenia lepszego"?
Ponownie
@ do wszystkich niniejszych wątkopisarzy
Macie rację, a ja chyba mam po prostu za duże wymagania wobec ludzi (zawsze tak było, na pocieszenie powiem, że również zawsze zaczynam od siebie, z tymi wymaganiami).
A może nie tyle wymagania, co marzenia.
Marzy mi się:
- aby wiedza ekonomiczna w Polsce była na takim poziomie, by wszyscy wiedzieli, skąd się biorą pieniądze na wszelkiego typu rozdawnictwo
- aby faktycznie znalazła się ekipa, która nie będzie się poklepywać po pleckach z wszystkimi starszymi i nowszymi politykami, a po prostu zacznie pracować nad ratowaniem Polski (da się nas uratować jeszcze?.....)
- abyśmy my, Polacy, byli względem siebie bardziej serdeczni i współczujący (to, o czym mówi poniżej TrzyPingwiny - naród się kłóci o byle g, a waadza w tym czasie robi co chce).
Korci mnie, by napisać tu także o zamkniętym kręgu PiS - Emeryci - Kościół.
Dopóki ta trójca będzie się wzajemnie wspierać (w dowolnych układach i konfiguracjach), dopóty ciężko będzie dotrzeć do naszych babć i dziadków, czy nawet rodziców, bo i tak NAM nie uwierzą (młody jesteś, nie znasz się).
Moi rodzice już nie żyją.
Mam dzieci, które pracują jak Madz2023, ze świadomością, że ZUS kiedyś da im grosze, jeśli w ogóle cokolwiek. Nie chcą wyjeżdżać - wiedzą, że za granicą trudno jest nostryfikować dyplomy, niekoniecznie od razu znajdzie się dobrą pracę w zawodzie, a tu mają już niezły staż i idące za tym wynagrodzenie - choć przecież i tak co najmniej trzy razy niższe niż w wielu krajach Unii.
Czyli co?
Pat?
Możemy tylko ponarzekać, żeby nam choć trochę lżej było?
OK. Tak Ty i komentujący narzekacie na emerytów. No to teraz przypomnij sobie 30 lat wstecz. Albo poczytaj o tych czasach. Ludzie w wieku 45+ dostali kopa w dupę. Nie tylko zawodowo i gospodarczo, to jeszcze by się dało jakoś wytłumaczyć, ale społecznie. Oni przestali istnieć, stali się odpadem. Mało było historii, że dupek lat 23 wchodził do zarządu firmy, bo był młody i znał angielski oraz studiował, a kadra w wieku 50 lat, z doświadczeniem, ale bez studiów, leciała tysiącami na bruk. Jeszcze 20 lat temu wymagano wykształcenia wyższego od sprzątaczki!\
A mówimy o tej lepszej części społeczeństwa. Nieradząca sobie wieś nie tylko nie miała społecznego wsparcia - poza nielicznymi kołami gospodyń wiejskich - ale i w większości odcięto ją od wszystkiego, bo zlikwidowano komunikację zbiorową.
I co? I przychodzi Rydzyk. Daje im radio, TV, mówi, że są ważni, że są wspólnotą. Daje im tożsamość, edukację ekonomiczną, polityczną, społeczną, rozmowy, rozrywki, poczucie sprawczości. Myślisz, że dlaczego babinki z głodu mogły paść, a wysyłały na radio ostatnie grosze? Że ta edukacja to była propaganda? A skąd mieli to wiedzieć, skąd mieli mieć wzorce do porównania? Z mediów, gdzie królowali młodzi po studiach?
Wy naprawdę myślicie, że PRL to narodowi wepchano bagnetem do gardła? Owszem, dysydenci, inteligencja, opozycjoniści, AK, mieszkańcy regionów, które posmakowały za okupacji sowieckiego buta, itp. - protestowali, choćby po cichu, ale minimum dwie trzecie narodu cieszyło się, że spali bezpieczenie, bez łapanek, obozów i zbiorowych rozstrzelań, że mieli leczenie, szkoły i mieszkania za darmo. I wczasy za darmo, i kolonie za darmo. A że to za darmo było płacone w czymś innym? A ktoś ludzi edukował? Ustroje reżimowe wiedzą, że wykształcony obywatel to niebezpieczny obywatel.
40 lat później historia się powtórzyła. I prawie 30 lat później znowu. Tylko że wtedy już Kaczyński wiedział, jak finansowo przywiązać tych ludzi do partii.
Nie dopisałam jednego - dzisiejsi emeryci głosujący na PiS to ludzie 45+ sprzed 30 lat.
I nie zapominaj o jednym: nie tylko emeryci głosują. Zobacz, jak się patusiarnia uwłaszczyła na kaczyzmie. Niepełnosprawni w stopniu znacznym zapierdalają na czynsz w komercyjnym mieszkaniu, pomiędzy atakami choroby, uszkadzając sobie zdrowie i zagrażając życiu, ich rodzina żebrze w zbiórkach o kasę na leczenie, nie mają prawa do przejazdów za darmo, do bonów turystycznych, do niczego - a patusiarnia chleje za ich pieniądze. To patusy mają mieszkania zajumane przez PiS z puli dla niepełnosprawnych, 500+ wypłacane jest młodym, zdrowym bykom, a niepełnosprawni nie mają, choć ludzie i firmy płacą dodatkowy podatek na niepełnosprawnych, to patusy chleją nad morzem za bon turystyczny - niepełnosprawni nie mają. Popatrz po kolejkach po zasiłki w MOPS. Dostają je patusy, bo rencistów USTAWOWO WYKLUCZONO z zasiłków.
Żebyś się nie zdziwił, kto w 2023 roku zagłosuje na PiS...
PiS robi dobrze emerytom, bo to największa grupa społeczna. Resztę mogą mieć w dupie, i tak wygrają wybory dzięki seniorem.
Kolejny wysryw jak to "patusom dajo, a moje zabierajo." Zamiast pisać wysrywy w necie, to na ulicę coś zmienić. Prawda jest taka, żeby COKOLWIEK zmienić, musieliby ludziom zabrać internet. Bo potem siedzą takie ynteligenty, co uważają się za lepszych i mądrzejszych, i wylewają swoje żale.
I właśnie przez tą polityczną "wojnę" Polsko-polską już dawno przestałem ufać politykom. Może jestem naiwny ale czekam na czasy w których politycy jedynie będą używali siły argumentu. A tymczasem co mamy? Układy, układziki, trzymanie się stołków, afery, podsłuchy i inne "atrakcje". Bardziej ufam Paniom z Roksy/Escort niż politykom.
Czy pójdę na wybory? Nie. Osobiście jestem zdania, że powinno się głosować na tego, kto jest faktycznie naszym zaufanym kandydatem. Nie powinno się głosować na zasadzie mniejszego zła albo byle kogo a później to może jakoś będzie... Nie ufam politykom - nie głosuję. I sam do tego namawiam. Jeśli w którychś wyborach okazało się, że jest powiedzmy 20-30% poprawnych głosów to może do tych baranów zwanych politykami dojdzie, że Polacy już mają dosyć tego syfu...
Serio? A o nowym pomyśle (ukradzionym lewicy) Twojego guru o niemieckich korzeniach to już nie warto było wspomnieć? Raty 0 na mieszkanie? Dopłaty 600 zł do wynajmów? Co? Nagle spoko? Tu nie ma rozdawnictwa xD? Szczyt hipokryzji galopującej. Piszesz brzydkie rzeczy o wyborcach Pisu, a druga strona barykady, podobno „inteligencja” narodu będzie głosowała na takich samych oszołomów, albo gorszych. Swoją drogą już pokazali jak rządzą. Ludzie pamiętają. I dlatego ludzie głosują na PiS. Bo największa partia opozycyjna nie ma absolutnie żadnego pomysłu na Polskę. Liczą, że obecna ekipa się wyłoży xD. Zaklinają swoich wyborców magicznym przyciskiem stop drożyźnie, inflacji… śmiać się chce. Ale to jest śmiech przez łzy.
to gdzie są te raty 0%?
Trzy Pingwiny ma racje, nie ma znaczenia jaka plakietkę partii sobie przyczepią, to są ci sami ludzie, tylko pod inną nazwą.