To działo się ponad dekadę temu. Do naszej sąsiadki często przyjeżdżali synowie i wnuki. Wyjątkowo często bywał tam 4-letni Kaleb. Ja miałam wtedy jakieś 8 lat i uwielbiałam się z nim bawić. Młody miał taką chorą zabawę, że gonił mnie z kijem i chciał mnie uderzyć, a ja uciekałam. Po jakimś czasie już mi się znudziło i powiedziałam, że już dość, ale mały nie chciał odpuścić. Weszłam więc na huśtawkę, żeby nie mógł mnie dosięgnąć i rozbujałam się trochę, żeby nie próbował przypadkiem wejść. Ale młody chyba się tym nie przejął bo dalej próbowałem, jednak odbił się od huśtawki i upadł. Trochę popłakał, ale to nie było nic poważnego.
Potem już go nie widywałam u sąsiadki. Dowiedziałam się, że mały zachorował na raka i jest w ciężkim stanie. Myślałam, że przyczyniłam się do tego przez tamten wypadek i nie mogłam się pozbierać. Niestety chłopczyk nie przeżył, a ja byłam bliska załamania. Powiedziałam wszystko mamie, która wytłumaczyła mi na czym ta choroba polegała i że chorował już wcześniej.
Teraz że smutkiem wspominam tego małego chłopca, miał piękne imię, które miało gwarantować mu życie pełne siły i godności...
Dodaj anonimowe wyznanie
Smutne... :(
Biedny Kaleb :( PS. Moja świnka morska się nazywa Fistaszka
Kurcze... Jakie to życie jest niesprawiedliwe. ?
Ja przeczytałem Kebab xd
to samo :D
Ja Kabel
Kibel wiec wiesz
Z jakiego kraju był, że takie imię?
Kto wie czy niesprawiedliwe życie, może jako dorosły facet również ganiałby ludzi, ale np. z maczetą?
Bądź co bądź, przykre.
Chyba cie poniosło za bardzo. Jak można oceniać człowieka po imieniu ?
Oryginalny, czy ty w ogóle czytałeś ten tekst? On(a) nie ocenił(a) go przez imię, tylko przez to że ganiał tą dziewczynkę z kijem i nie chciał przestać.
aż mi się smutno zrobiło :(
jest wciąż przy Tobie duchem :) porozmawiaj z nim - wiem,że to dziwne, ale to nie musza być słowa <3 pozdrawiam