#wCCsa

Po raz pierwszy zaprosiłem swoją dziewczynę na noc do domu i przy okazji przedstawiłem ją mamie. Ucieszyłem się, bo obie szybko złapały kontakt i znalazły wspólny język. Cieszyłbym się jednak jeszcze bardziej, gdyby nie fakt, że polubiły się tak bardzo, iż resztę wieczoru spędziły razem, plotkując przed telewizorem i oglądając seriale. Wypiły półtorej butelki wina, a potem pijane zasnęły na kanapie. Ja w tym czasie w swoim pokoju musiałem sam oglądać filmy, które mieliśmy obejrzeć razem z dziewczyną. 
Jak widać, jestem aż takim przegrywem, że dla mojej własnej dziewczyny towarzystwo mojej matki jest atrakcyjniejsze niż moje.
TakaOna100 Odpowiedz

Co wy z tymi przegrywami? Jeden wieczór się nie udał i już całe życie swoje zdefiniowałeś.
Pogadaj z nią, powiedz co Cię zabolało i wyjaśnijcie to sobie.

Dragomir

Gorzej by było jakby obie się nie polubiły. Nie ma na co narzekać.

wyzwolonaa Odpowiedz

Michał, jeśli to ty to masz rację. Rozmowa z twoją matką była ciekawsza niż wszystkie z tobą razem wzięte (btw stare wyznanie)

Dragomir

Przecież z tobą się nie da rozmawiać. Jedyny jakiś pożytek to ewentualnie ruchanie, niczego więcej się od ciebie nie oczekuje.

wyzwolonaa

Xd piszesz to nie znając mnie osobiście. Żałosny jesteś

Dragomir

Wystarczająco się już tu przedstawiłeś żeby wiedzieć ktoś zacz.

Dodaj anonimowe wyznanie