#3Qdxi
Zatrzymaliśmy się na roślinach tropikalnych. Babcia wytężyła wzrok, po czym powiedziała: „Ach, hodowaliśmy kiedyś coś takiego. Pamiętasz, Marian? Wielkie paskudztwo, a śmierdziało jak spleśniałe mięso. Dobrze, żeśmy to wywalili w pieruny, bo w tym smrodzie wytrzymać się nie dało”.
To było dziwidło olbrzymie... Największa kwitnąca roślina na świecie.
W taki oto sposób moja babcia wyrzuciła bardzo rzadki tropikalny okaz, ponieważ śmierdział, stojąc w pokoju.
Te dwa czy trzy dni mogli wytrzymać...
Fakt - dziwidło to roślina endemiczna Sumatry.
Ale roślina nie jest aż tak rzadka - możesz ją bez problemu nabyć i hodować w domu (zarówno dziwidło olbrzymie, jak i o wiele mniejsze dziwidło riviera). Oczywiście jeśli masz po temu warunki.
Też wywaliłam śmierdzący kwiat!