Trenuję siatkówkę od ok. 10 lat. Mam więcej niż 2 m wzrostu. Szedłem sobie na trening jak co czwartek, gdy zobaczyłem dziewczynę z małym chłopcem, który był strasznie ruchliwy. Może by mnie to nie ruszyło, gdyby nie to, że dziewczyna ledwo chodziła, a to dziecko ciągle biegało i nie mogła dać sobie sama rady. Coś mnie tknęło, żeby jej pomóc... Może to, że była bardzo ładna. Podszedłem do niej i zapytałem, czy pomóc. Pobawiłem się z małym i odprowadziłem ich do domu.
Dostałem burę od trenera za spóźnienie, 5 karnych kółek dookoła boiska i nie mogłem zagrać na meczu, które mieliśmy dwa dni później. Straciłem szansę przejścia do innego klubu, ale za to zyskałem cudowną kobietę ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Co ma wzrost do wyznania? Czemu dziewczyna nie mogła chodzić? Ocb?
Dobra, "dawno temu" ... to już na zawsze pozostanie owiane tajemnicą 😂
Jakby miał ~~1,5 m to mógłby co najwyżej przygarnąć kota i zająć się polityką.
Z jakiego powodu dziewczyna ledwo chodziła, jeśli mogę wiedzieć?
Tak ją facet w nocy przeorał