#w4QrK
Kiedyś powiedziała mi, jak byłam młodsza, że wyjdę bogato za mąż i nie będę mieszkać w Polsce.
Jak każdy człowiek czasem martwię się o przyszłość i o to, że coś mi się może stać. Boję się, że mogę w każdej chwili umrzeć, mimo że nic mi nie jest (nie znamy dnia ani godziny, wiadomo). Gdy o tym myślę, zawsze sobie przypominam to, co powiedziała wróżka i wiem, że martwić się mogę dopiero po ślubie.
Tia, sęk w tym, że "sprawdzające się wróżby" polegają najczęściej na autosugestii. Wystarczy, że wróżka ma pojęcie na temat tego jak działa ludzka psychika. - w efekcie mówi coś, co jest prawdopodobne i do czego dana osoba zacznie sama dążyć (i niekoniecznie chodzi tu o pozytywne rzeczy), a przy kwestiach odległych czasowo - mówi to, co ktoś chciałby usłyszeć - i tu tez - zaczyna się autosugestia i podświadome spławianie każdego, kto nie wpisuje się we "wróżbę"
Do tego wróży im osoba, która je zna. Absurd.
Wiem z doświadczenia, że wróżki bardzo pomagają przy wyborze życiowej ścieżki. Sama mam sprawdzoną jasnowidzkę, do której chodzę od lat
Wróżki to bardzo mądre kobiety. Dają innym rady, obserwują ich skutki i wyciągają z tego wnioski dla siebie.
Uczyć się na cudzych błędach jest przejawem rozwagi. Prowokować cudze błędy aby się na nich uczyć, to już ekstraklasa.
Prawdziwa wróżka nigdy świadomie nie wprowadzi cię w błąd. Zdarzają się oczywiście oszustki, ale to można od razu wyczuć dzięki kobiecej intuicji
Jeśli ta intuicja jest tak czuła, to na cholerę komu wróżki?
No i niby dlaczego prawdziwa wróżka miałaby być z założenia altruistką? W końcu wszystko drożeje a żyć trzeba.
Dlatego, że widzenie przyszłości to dar, który nie może być celowo użyty przeciwko innej kobiecie. Wszechświat umie zapobiegać takim sytuacjom
A w dodatku już się skończyła retrogradacja Plutona, to jest prawdziwy gamechanger!
Nie używaj słów, których znaczenia nie znasz. Przy wróżeniu przydaje się znajomość orbity Wenus, a Pluton to rzymski bóg zaświatów. Jest wykorzystywany przy rzucaniu klątw śmiertelnych, ale to już bardzo mroczna dziedzina magii i lepiej nie mieć z nią nic wspólnego