#w4L7J
Uwielbiam: jeść, gotować, to jak ktoś widzi jak jem, widzi co jem.
Podnieca mnie robienie jedzenia dla kogoś i zaspokajania jego potrzeb.
Czytanie przepisów jest dla mnie tym, czym dla innych oglądanie pornoli.
Na uczelni zawsze wyciągam jedzenie wtedy, gdy wiem, że inni na mnie patrzą.
W trakcie "zabaw" z chłopakiem, myślę, co potem zjem/co zrobię jutro na obiad.
Proszę zostać moją żoną. Co z tego, że jestem heteroseksualną dziewczyną, dla jedzenia się poświęcę
Myślę że znajdzie się o wiele wiele wiele więcej osób które będą chciały :P (m. in Ja :D)
A ja jako heteroseksualny chłopak mówię że uwielbiam robić jedzenie dla kogoś, a najlepiej z kimś. Mega frajda - wymienianie się przepisami, wspólne pichcenie, super sprawa :)
Zaprononuj chłopakowi zabawy w kuchni :P
Żeby się chlebem pokaleczyć czy innymi talerzami
Grażyna, jakie chleby i talerze, przecież oni ślubu nie mieli!
@riverdale
To nie ta Grażyna.
Tamtej Grażyny ostatnio nie ma
Ja mam na odwrót. Już nawet nie w kontekście seksualnym, ale ogólnie strasznie nie lubię być oglądana przy jedzeniu, gdy ktoś jest w tym samym pomieszczeniu, co ja podczas mojego posiłku, a nawet gdy coś do mnie mówi, kiedy akurat jem. To dla mnie bardzo osobista czynność nie wiedzieć czemu.
Same here! Myślałam że jestem z tym sama, bo nikt z moich znajomych/rodziny nie ma problemu z jedzeniem w towarzystwie, a ja prawie nie potrafię nic przełknąć jak ktoś jest obok mnie. Strasznie mi głupio, ale nie mogę się przemóc i często gdy w towarzystwie ktoś mi coś proponuje to mówię, że nie jestem głodna albo że dopiero co jadłam itp
będziesz żoną idealną :D
Moja wyobraźnia już zadziałała i mam przed oczami obraz, jak autorka robi to z kimś na pieska, jednocześnie jedząc w tym czasie jakieś płatki albo zupę ;-)
A gra wstępna to pieszczoty podczas czytania książki kucharskiej. :-)
Moja Narzeczona też się podnieca na myśl o KFC po naszych pieszczotach
Zainteresuj się feederyzmem. ;)
Bez obrazy ale to troche taki syndrom grubego ;)
Czekaj... co? Jak ty to wydedukowałeś?