#8hs6O

Jak miałem 7 lat to "oświadczyłem się" koleżance z klasy. Oczywiście wszyscy się ze mnie śmiali. Teraz mam 30 lat i moją żoną jest właśnie ona :)
36873 Odpowiedz

Gdy miałem 16 lat poprosiłem dziewczynę z klasy aby ze mną chodziła.
Kilka tygodni temu się jej oświadczyłem.

W obu przypadkach powiedziała nie ;(

Fanmagdygessler

jestes na twj stronie ponad pol roku i nadal nie ogarnales ze nie jestes zabawny?

azja

FanMagdy, numerki ma ciezki humor i nie kazdy go chwyta, mnie najczesciej chocby o usmiech przyprawia. Pozdrawiam :)
P.S. no chyba, ze wolisz GrazynkeP

Fanmagdygessler

@azja to nie jest ciezki humor, tylko dziecinny ;) jesli cie to smieszy to ci wspolczuje
pozdr

LadyAnnoG

@Fanmagdygessler Wyjmij już ten kij z tyłka, dobrze?

Fanmagdygessler

@LadyAnnoG nie mam kija w tylku tylko po prostu nie jestem na tyle infantylny jak wy zeby mnie takie cos rozsmieszylo a nie zazenowalo
pozdr

KnightingKnight

Jestem zbyt dojżały rzeby mnie to bawiło bo chumor jest taki jak ja hc3
pzdr

Jestjakjest

W pewnym sensie rozumiem tę dziewczynę.

HerbatkaZMiodem

Fanmagdygessler jesteś na tej stronie ponad rok i nadal nie ogarnąłeś że Twoje komentarze są żałosne?

Sr20det

Pelikany...

XDemon666

@Fanmagdygessler wyjmij ten kij z dupy, bo jest już tak głęboko, że zaraz Ci tracheotomię zrobi :)

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
GrazynaPiczkas Odpowiedz

Dobrze tak wczesniej zaklepac zaślubiny, a jak nie to ci starzy kawalerzy narzekajo

mordimer0madderdin Odpowiedz

właśnie sobie pomyślałam o chłopaku, który oświadczył mi się w pierwszej klasie, dziś, z tego co wiem, to taki typowy seba, a już wtedy ukradł swojej siostrze pierścionek żeby mi się oświadczyć xD

MorticiaAddams Odpowiedz

Jak miałam 8 lat oświadczyłam się przyszywanemu kuzynowi. Odpowiedział mi, że nic z tego nie będzie bo idzie na księdza. Ja mu odpowiedzialam, że w takim razie zostanę księdzową...
P. S. Nie jest księdzem ani nie jesteśmy razem.
P. S' Ja też nie jestem księdzową.

Charlene Odpowiedz

Romantycznie :)

GraczLoLa Odpowiedz

Miałem w dzieciństwie koleżankę, z którą byłem dość zżyty i jak ją odwiedzałem, to jej rodzice nazywali mnie swoim zięciem. Happy endu nie ma (chociaż w jej przypadku kto wie...).

nata Odpowiedz

U mnie w podstawówce takie "śluby" i "oświadczyny" to była norma.

voguelmix Odpowiedz

szczęściarz

Jojmonsterka Odpowiedz

Zawsze zazdroszczę takich historii... Też chciałabym przeżyć coś tak romantycznego...

Anonimowaq Odpowiedz

I dobrze :)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie