#vy33M
Kamila wyszła do toalety, a młoda zaczęła histerycznie krzyczeć. Złapałam ją obiema rękami i mocno potrząsnęłam: była tak zszokowana, że przestała krzyczeć, a po chwili zaczęła płakać. Nie potrafiła mówić, więc Kamila o niczym się nie dowiedziała.
Nie uznaję przemocy. Wiem, że nie powinnam się tak zachować, to był impuls. Boję się mieć własne dzieci.
I nie mniej. Skoro tak małe dziecko wyzwoliło w Tobie agresję po chwili, to znaczy, że nie powinnaś ich mieć. Psa też nie kupuj. Rybki może...
A co Ci rybki zawiniły? 🤔
Może zbyt głośno oddychały?
A nie, czekaj...
Dzieci są bardzo irytujące, dlatego ich nie mam. Nikt Cię nie zmusza do posiadania własnych.
Przecież ona mogła wyjść w każdej chwili. Ale "wolała się poddać impulsowi" i skrzywdzić dziecko.
Ty tez możesz być irytująca, ale tobą nie można potrząsać?
Przez potrząsanie małego dziecka uszkadza mu się mózg, bo mózg obija się o czaszkę i doznaje uszkodzeń. Taki impuls jakbyś podeszła do kogoś na ulicy i mu przywaliła. Trzeba było wyjść od koleżanki. Mega przestępstwo dziecka: nie chciało się bawić ulubionymi zabawkami. Nie różnisz się wiele od ojczyma Kamilka.
Nie miej ich. Nigdzie nie jest powiedziane że musisz. Zwłaszcza że że swoim charakterem masz do popracowania.
Wiesz co to zespol dziecka potrząsanego? Powinnaś siedzieć za to w wiezieniu. Przyjść do kogoś do domu i może uszkodziłaś tej dziewczynce mozg. Ty jesteś chora by chodzić i w sekrecie rujnować obcym dzieciom życie.