#vy33M

Odwiedziłam koleżankę, która jest młodą matką. Plotkowałyśmy przy kawie i oglądałyśmy zdjęcia. Córka znajomej była irytująca: nerwowo piszczała, nie chciała się bawić ulubionymi zabawkami.

Kamila wyszła do toalety, a młoda zaczęła histerycznie krzyczeć. Złapałam ją obiema rękami i mocno potrząsnęłam: była tak zszokowana, że przestała krzyczeć, a po chwili zaczęła płakać. Nie potrafiła mówić, więc Kamila o niczym się nie dowiedziała.

Nie uznaję przemocy. Wiem, że nie powinnam się tak zachować, to był impuls. Boję się mieć własne dzieci.
pinkflamingo Odpowiedz

Boże jak ja wiem o czym mówisz.. Nie raz potrząsnę bratem jak już nie wytrzymuję gdy płacze o jakąś głupotę, wymusza płaczem to czego mu nie wolno i nie daję rady zdzierżyć tego psychicznie. Od razu czuję się wstrętnie, przecież to mój mały braciszek, a kim ja dla niego jestem?

Marzenka

Siostrom no halo

kupieciczekolade

@pinkflamingo ja mam tak samo, ale z młodszą siostrą

bazienka

knebel i do piwnicy
a serio to dzieciaka do pokoju, zamykasz i niech sobie wyje
kilka razy i skmini, ze ryk nie dziala

shineondiamond Odpowiedz

nie mowie ze jestes sadystką ale nam pokazywali na patomorfologii jakie zmiany powstaja w mozgu dziecka poprzez wlasnie potrząsanie. Jakby jej się cos stało to patolog by od razu wiedział, co jej zrobiono.

doznudzenia

Ale to chyba tylko odnośnie noworodków?
U większych dzieci to już raczej nie zaszkodzi.

KOTzObrazka

Też o tym słyszałam. I jeśli się nie mylę to jest tak podobno do 2 roku życia. Dlatego takie dzieci nie powinny też chociażby skakać na trampolinie.

BellaIza

Pomijając już całkowicie aspekty zdrowotne... Ale istnieje spora szansa, że dziecko to zapamięta.
Opowiedziałam kiedyś mamie sytuację, w której mój wujek został ze mną sam na sam w domu, po czym zaczął na mnie krzyczeć bez powodu i kazał stać w kącie.
Mama się przeraziła, bo tylko raz zostałam z tym wujem i... Miałam wtedy 2 lata.

Ankaaa

O, ja w dzieciństwie miałam takie mgliste wspomnienie potrząsania przez mamę. W sumie to nie tyle wspomnienie, co takie nie wiem... "odczucie"? Nie było to jakieś straszne, ani nic, w sumie to w ogóle nie kojarzyło mi się to negatywnie, ale długo nie mogłam zrozumieć skąd mi się to wzięło.

shineondiamond

myslalam ze wyjde na jakąs szaloną madkę (chociaż nawet nie mam dzieci) a tu tyle plusów,
Powiem tak, jakbym zobaczyła że ktoś potrząsa moim dzieckiem to ta osoba by wypierdalała w podskokach i sama by dostała. Nie mówiąc o odpowiedzialności prawnej. Borze sosnowy nie musiałaś przebywać z tym dzieckiem, mogłaś wyjść przecież, albo umawiać się z bezdzietnymi.

Igga

@KOTzObrazka albo z budynków

Sparkle92

Kurde, nie wiedziałam, że potrząsanie wiąże się z takim ryzykiem :O ja żadnego dzieciaka nie potrząsałam, w sensie, że wkurzyłam się i szturchałam. Chodzi mi o zabawy typu trzymam berbecia na rękach i podskakuję z nim. Albo jak faceci tak podrzucają do góry i łapią (tak niewysoko!).
Jakie mogą być konsekwencje? Bo się przeraziłam..

TruskawkoweLody Odpowiedz

Założę się, że gdyby wyznanie napisała matka dziecka, która zauważyła by całe zajście posypałyby się komentarze typu: "Omg to nie człowiek, jaka psychiczną, skończ z nią przyjaźń". A tak to większość usprawiedliwia, że przecież nic się nie stało strasznego i dobrze zrobila trzęsąc dzieckiem.

kitsunemi

Bo matka pisząc wyznanie tak na 98% ominęłaby to, jak zachowywało się jej dziecko.

XX2411

Tak, a jakby to samo wyznanie dotyczyło tego, że autorkę denerwowało zachowanie psa lub kota koleżanki i z nerwów nim potrząsnęła, to by się dopiero gromy posypały.

XX2411 Odpowiedz

Nie mów, że nie uznajesz przemocy, bo Twoje wyznanie temu ewidentnie zaprzecza. Matka wyszła na chwilę do toalety, a Ty trzęsiesz jej dzieckiem bo krzyczy? Jakim prawem? Mam nadzieję, że już więcej nikt Ci nie zostawi dziecka pod opieką. Chcecie to minusujcie, ale jeżeli dziecko było cały czas drażliwe, to może było chore, mogło mieć kolkę, a może po prostu miało gorszy dzień - jak każdy. Z wyznania autorki wynika, że było to bardzo małe dziecko ("młoda matka"). Dziecko miało prawdopodobnie pół roku/rok, więc jak sobie wyobrażasz jego wychowanie? Ma leżeć i się zachowywać bo matka ma gościa? Ogaranij się!

Mammalia

Młoda matka określa wiek matki, a nie dziecka.

XX2411

Serio? A gdzie masz tego definicję? Moim zdaniem można to interpretować na obydwa sposoby. Młoda matka - w sensie wieku, lub młoda matka - w sensie, że świeżo upieczona.

Mammalia

Definicji nie mam, ale tak jest przyjęte. Nigdy nie słyszałam żeby ktoś 35 letnią kobiete, która właśnie urodziła dziecko nazwał młodą matką bo młoda to ona już nie za bardzo jest. Jakbyś się uparła to byś mogła na mandarynki mówić pomarańcze bo to i to okrągłe i pomarańczowe, ale to nie znaczy, że mandarynki są pomarańczami.

XX2411

Gdzie jest przyjęte? Młoda matka może znaczyć, że jest faktycznie młoda, ale może też równie dobrze znaczyć, że i 35 letnia kobieta, która urodziła swoje dziecko jest młodą matką, bo dopiero urodziła. Mandarynki i pomarańcze to cytrusy, więc trochę nie trafiłaś.

Lodkabols Odpowiedz

NIE WOLNO POTRZĄSAĆ KIMKOLWIEK!!!! Szczególnie dziewczynek, pękają połączenia nerwowe w mózgu i po kolejnym potrząśnięciu takie dziecko może zostać rośliną. Będąc młodym tatą raz potrząsnąłem córkę a potem przeczytałem o tym w książce, do tej pory mam wyrzuty sumienia choć z córką już dorosłą kobietą jest ok(studiuje, pracuje i jest moja dumą). Za każdym razem jak się spotykamy obserwuje ją dyskretnie. Nigdy jej się nie przyznam że coś takiego okropnego zrobiłem ale z całych sił nie pozwolę na coś takiego wobec innych dzieci a tym bardziej moich ewentualnych wnuków. Kto tak robi jest niewątpliwie niedojrzały jak ja ponad dwadzieścia lat temu. Przepraszam Kochanie, wiem że czytasz anonimowe.

Andaki Odpowiedz

Czytam te komentarze i zastanawiam się ile z was by nie zdenerwowało się gdyby chodziło o wasze dziecko. WASZE małe dziecko, które po prostu marudzilo i nie dało w spokoju wypić kawy. No nie wiem, ale ja na miejscu tej matki z wznania pogonilabym autorkę w 5 sekund.

kassai098

Ja też. A najpierw solidnie bym nią potrzasnela

kitsunemi

Mnie to byłoby wstyd, że moje dziecko aż tak sprowokowało kogoś swoim zachowaniem.

Andaki

Wstyd? Za dziecko, które jeszcze nie potrafi mówić, czyli ma około MOZE roku? Każdy ma czasem gorszy dzień, dziecko też może marudzić. I co mu zrobisz? Szarpanie to wyjście? Krzyk może? Bo takiemu to raczej nie wytłumaczysz...

kitsunemi

Tak, wstyd za to, że zapraszam do siebie gościa, a moje dziecko wywołuje u niego dyskomfort swoimi wrzaskami.

XX2411

Ty chyba sobie żartujesz w tej chwili? Szkoda, że autorka nie została przyłapana na tym jak trzasła tym dzieckiem. Bo mam nadzieję, że matka by się tylko pohamowała by wyrzucić ją za drzwi.

kitsunemi

Jestem śmiertelnie poważna.
Kiedy ja byłam dzieckiem i się darłam przy gościach ktoś, np. ojciec natychmiast zabierał mnie z domu. Jeśli matka była sama to wręcz stawała na głowię byleby dogodzić gościom i nie narażać ich na dziecięce wrzaski. Z moim bratem, siostrą i teraz kolejnym bratem jest tak samo. Rodzice nigdy nie pozwolili sobie na zostawienie płączego dziecka z gościem.

XX2411

Tak zgodzę się z Tobą. Należy zrobić wszystko by dziecko uspokoić. Ale, jeżeli autorka nie zna się na dzieciach, to nie powinna jej w ogóle dotykać. Wypłakałaby się, a matka by ją uspokoiła jakby wróciła.

kitsunemi

No ale co innego miała zrobić? Cholera, przypominam, że to osoba niedoświadczona. A matka dziecka nie lepsza. Dla mnie to po prostu szczyt bezczelności zostawiać wyjące dziecko z przyjaciółką.

Andaki

No jasne.. co innego miała zrobić, wyszarpać to najlepsze wyjście!

XX2411

Przecież autorka napisała, że dziecko zaczęło wyć jak matka wyszła do toalety. Wiec nie zostawiła go płaczącego. A po drugie to co miała się zesikać przy koleżance? Nie przesadzaj, że to takie bezczelne. Dzieci płaczą i to jest norma. Zwłaszcza małe dzieci. Dziecku od płaczu nic by się nie stało. Podejrzewam, że nie było jej góra 5 minut. Autorce bębenki w uszach by nie popękały przez 5 minut od płaczu. Jeżeli wysuwasz argument, że jest to osoba niedoświadczona, to tym bardziej dzieciaka nie powinna nawet dotykać.

Zobacz więcej odpowiedzi (12)
Nuzi Odpowiedz

Ja siostrzeńca też próbuję postawić jakoś do pionu, bo ma trochę bezstresowe to wychowywanie i potem pojawia się to niezadowolenie ze strony moich rodziców, jak tak można... Co z tego, że mały mnie bardzo lubi. Pamiętam, że w dzieciństwie tak nie miałam i rodzice ostro zaznaczali dopuszczalną granicę, a teraz zupełnie inaczej postępują wobec wnuka.

Shido

Bo dzieci się wychowuje, a wnuki rozpieszcza.

Nuzi

Shido, to wiadomo. Ale potem mały może mieć problem, jak widzi, że dorośli ciągle mu ustępują i się go słuchają.

Shido

Ja tam dałem tylko przykład standardowego myślenia dziadków.
Sam jestem za wychowywaniem dzieci w dyscyplinie.

psxh

Ja tylko zaprotestuję wobec używania terminu "bezstresowe wychowanie" do rozpieszczania i pozwalania na wszystko. Chociaż pewnie już mocno za późno. Ten model wychowania ma inne założenia, co więcej, całkiem słuszne i dobrze wpływające na kształtowanie się psychiki dziecka - w przeciwieństwie do ignorowania jego niewłaściwych zachowań.

Lubiemilke Odpowiedz

Jesteś psychiczna

Sylilia Odpowiedz

Nawet kilkusekundowe potrząsanie takim małym dzieckiem może się skończyć jego śmiercią. Z opisu wnioskuję, że mała nie miała jeszcze 2 lat. Wiesz co by było, gdyby sytuacja skończyła się tak źle jak opisałam? Rodziców dziewczynki niesłusznie oskarżono by o zabójstwo. A oni nawet nie mieliby pojęcia dlaczego. Zastanawia mnie, czy masz chociaż wyrzuty sumienia? Nienawidzę ludzi, którzy źle traktują dzieci...

shineondiamond

dlaczego rodzice? pewnie ona by zostala

Cotusiedzieje Odpowiedz

Potrzasanie jest okropne... ale niech rzuci kamień ten, kto nigdy tego nie zrobił.

rozdrazniona

Ja nigdy tego Nie zrobilam

Cotusiedzieje

I chwała Ci za to. Naprawdę. Dla mnie potrzasanie to oznaka slabosci doroslego

TsuWitch

Rzucam. Potrafię nad sobą panować i nigdy nie zrobiłabym nikomu krzywdy.

Sebastian001

Rzucam kamieniem.

psxh

Powoduje zmiany w psychice i to całkiem poważne. To nieprawda, co napisałaś/es.

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie