#vppzg
Sytuacja z dziś: jestem na mieście, więc coś w mojej głowie krzyczy "lumpeks, lumpeks, LUUUUMPEKS!!". Wpadam do mojego raju i dopadam wieszaki. Ku mej uciesze ruch był prawie żodyn.
Po ok. 30 minutach jestem gotowa. Przebieralnia. Przebieram te wszystkie spodnie, no niesamowite! Wszystkie są idealne! Moje podniecenie sięga zenitu. No aż mnie rozsadza. Zakładam buty, biorę moje skarby i dreptam z bananem na twarzy do kasy. Ludzie jakoś dziwnie na mnie zerkają, ale co mnie to? Jestem zwycięzcą!
Pani podlicza moje zakupki. Ale, ale... Nagle zerka na spodnie, na mnie, na spodnie i mówi:
- Te spodnie to chyba pani.
Ja patrzę na nią jak na idiotkę i odpowiadam:
- Noo jasne, że moje. Właśnie będę za nie płacić.
Wtedy wzrok tej pani spoczął na moich nogach. NAGICH NOGACH! BYŁAM W SAMYCH MAJTKACH! W SKLEPIE!
Tak, ubrałam te nieszczęsne spodnie przy kasie. Tak, zapłaciłam za zakupy. Taak, spaliłam największego buraka w historii buractwa. I nie, żaden chłopak nie zaprosił mnie na randkę.
Ciesz się że majtki nie zeszly razem ze spodniami ^^
Raczej: ciesz sie, ze to nie byly stare podartre babcine gacie brudne od okresu jak to juz czasem bywalo u niektorych dziewczat:)
Nie przejmuj się, to nic wielkiego. Najważniejsze, że zakupy się udały :D
Jesteś zwycięzcą!
Trzeba dopatrywac się plusów - skoro nikt nje zwrócił jej uwagi to znaczy ze nieźle wyglądała bez tych spodni ;) lub ludzie się wstydzili powiedzieć, albo myśleli, że jesteś walnieta ale obstawiajmy to pierwsze :D
*nie.
nie mam pojęcia co moj słownik dziś odwals
Żodyn nie zaprosił na randke, żodyn
Również uwielbiam chodzić na lupmy
Też bym się "wstydkała" po czymś takim :D
Bikini? OK spoko mogą widzieć
Bielizna? Omatkokochanaijezusie widzieli moje majtki :o
xD
Też kocham lumpeksy, ale takiej sytuacji nigdy nie miałam :D
Czy ubrałaś te spodnie przy kasie? Czy zapłaciłaś za zakupy? Czy spaliłaś największego buraka w historii buractwa? Czy jakiś chłopak zaprosił cię na randkę?
Dla fajnego ciuszka warto! 😀
Bul dupy za ostatnie zdania za 3...2...1...