#vnW3w

Przychodzę tu i z wyznaniem, i z prośbą o opinie.
Mianowicie chodzi o oddanie mamy do ośrodka.

Mama od urodzenia jest lekko niedorozwinięta umysłowo, ale z wiekiem to się pogarsza. Bywają chwile, że jest w miarę "normalna", ale często jakby wyłącza jej się myślenie i podejmuje dziwne i niezrozumiałe decyzje, jak choćby związek z bezdomnym, znoszenie śmieci do domu czy jedzenie nieświeżego jedzenia. Pozornie dba o siebie, czasami pracuje fizycznie, choć jest coraz ciężej.
Rodzina od zawsze się jej wstydzi, podśmiewa. Ja bronię jej jak mogę, ale sama nie daję już rady. Mieszkamy razem, choć jestem przed 30., ale nie mogę jej zostawić. Mieszkać dalej z nią też już nie mogę. Mam dość sprzątania w kółko toalety, po skorzystaniu z której wszędzie zostawia brązowe ślady. Nie myje rąk, więc brzydzę się wszystkiego w domu. Nie mam siły i czasu pilnować, żeby nie zrobiła kolejnej głupoty.

Ktoś zaproponował mi, że powinnam ją oddać do ośrodka przystosowanego dla takich osób, bo sama się wykończę (już od dawna mam zdiagnozowaną depresję). Nie wiem co robić, liczę na Wasze porady. Boję się pytać o opinię rodzinę czy znajomych, bo mimo że mi nie pomagają, dla nich to byłoby straszne wyjście. A mi jest coraz ciężej, chcę mieć własne życie i nie spędzać całych dni na sprzątaniu po niej.
Yasamen Odpowiedz

Uważam, że to dobry pomysł. W takim ośrodku zajmą się nią odpowiednio, a Ty zaczniesz żyć swoim życiem

Bramnudziamu

Zgadzam się. Za jakiś czas może stanowić zagrożenie dla siebie i innych np. odkręci gaz.
Ośrodek to dobry pomysł.

azja

Ośrodek pomoże jej w miarę normalnie funkcjonować

Lingling

Zgadzam się. A jak ktoś z rodziny lub znajomych będzie miał z tym problem, zaproponuj, żeby wzięli mamę do siebie na jakiś czas. Zaraz się wszyscy wykruszą.

Xanx

Prozmawiaj najpierw z rodziną czy nikt nie chce się nią zaopiekować, jeśli nie to do ośrodka i tyle

Credit Odpowiedz

Oddaj ją do ośrodka, ale odwiedzaj jak najczęściej.

epione Odpowiedz

Pracuję w domu seniora i mam pod opieką panią Genowefę. Do ośrodka oddała ją córka po kilkunastu latach opieki 24H. Na początku obie ciężko to przeżyły ale teraz ich relacja jest cudowna. Pani Genowefa ma opiekę i poznała kilka nowych przyjaciół z którymi wspomina te lepsze czasy a córka w końcu jest wypoczęta i spokojna, odwiedza matkę razem z dziećmi, co dwa tygodnie zabiera ją na weekend do siebie. Córka pani Genowefy była wykończona fizycznie i psychicznie i co sama mi wyznała zaczęła po woli nienawidzić matkę.
Jeśli mogę doradzić to oddaj matkę do ośrodka, zyskasz spokój i cierpliwość do jej wybryków a twoja mama profesjonalną opiekę. Tylko odwiedzaj ją a rodziną się nie przejmuj. To twoje życie.

Vito857 Odpowiedz

Powiem tak.
Rodzina się wstydzi, śmieje, a jak będziesz oddawała ją do ośrodka zrobi z ciebie wyrodną córkę.
Moja rada jednak jest taka, że powinnaś tak zrobić. Ulży ci, mamę będziesz odwiedzała jak tylko będziesz mogła, a i może też wasze kontakty będą trochę inne niż "ona narozwala, a ja muszę po niej sprzątać".

bazienka

burzacej sie rodzinie powiedzialabym- ok to robimy grafik, tydzien bedzie u cioci x, tydzien u mnie, tydzien u cioci y, tydzien u wujka z, co wy na to?

Vito857

@bazienka zgadzam się. Szkoda tylko, że ludzie to świnie i po takim tekście mogą zachować się dwojako:
1) odpuszczą
2) stwierdzą, że "gówniara" jeszcze pyskuje i zaczną ją obgadywać za plecami.
W takich sprawach gdzie się nie obejrzeć, dupa z tyłu. Aczkolwiek stoję przy swoim zdaniu, że lepiej w ich relacjach zrobi oddanie do ośrodka.

bazienka

obchodzi cie, co mowia o tobie ludzie, z ktorymi nie utrzymujesz kontaktu, bo sa toksyczni? bo mnie nie

Iguana69 Odpowiedz

U nas taka sytuacja była w rodzinie. Chcieliśmy oddać babcie ponieważ opieka nad nią nas przerastała. Rodzina podniosła krzyk wiec zawieźliśmy im babcie na tydzień. Odwieźli nam ja po trzech dniach z awantura ze zrobiła kupę na fotel bo pomyliła ja z toaleta. Skończyło się tak ze oddaliśmy babcie i nadal byliśmy tymi złymi. Dziś nie utrzymujemy kontaktów bo w bardzo ostrych słowach powiedziałam rodzinie co myśle o takiej hipokryzji. My opiekowałam się nią tyle lat a oni tygodnia wytrzymać nie mogli. Zrób to samo, opłaca się. Jak rodzina podniesie krzyki to powiedz ze teraz oni maja się nią opiekować tyle lat ile ty to robiłaś.

Elenium Odpowiedz

Wiem, że to bardzo trudna decyzja, ale oddałabym mamę pod opiekę ośrodka. Tracisz kolejne lata młodości, opiekując się osobą, której nie jesteś w stanie na dłuższą metę pomóc. Niestety, prawdopodobnie będzie coraz gorzej, zwłaszcza bez odpowiedniej terapii. Po latach będziesz prawdopodobnie myślała ze złością, że zmarnowałaś najlepsze lata życia, zamiast pozwolić pomoc sobie I mamie. Jeśli rodzina wprost odmawia udziału w opiece nad krewną i masz na to dowody (np. SMSy), zapisz je gdzieś sobie, nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda.

Lucy5 Odpowiedz

Zgadzam się z przedmówcami. Jeśli masz taka możliwość, oddaj mamę. Jak długo chcesz się poświęcać? Już masz 30 lat. Kiedy Twoja mama odejdzie? Jak będziesz mieć 60, 70 lat? Co wtedy pomyślisz- że straciłaś życie... I słusznie. Przecież organizując jej opiekę nie zaniedbujesz jej, tylko właśnie dbasz o nią. Na zachodzie to jest norma. Odwiedzaj ją jak najczęściej... I żyj swoim życiem! 🌹

StaryTapczan Odpowiedz

Ja bym nie brała do głowy tego, co myśli sobie rodzinka. Nie interesują się Twoją mamą ani Tobą, czy sobie radzisz, czy nie. Nie pomagają, mają Was obie w dupie, więc nie mają nic do powiedzenia. Jeśli oddasz mamę do ośrodka, a rodzina będzie chciała z Ciebie zrobić potwora, to zaproponuj im, aby się Twoją mamą zajęli, wzięli do siebie, myli ją, sprzątali po niej odchody, zrezygnowali ze swojego życia. Spytaj, czemu interesują się nią teraz, kiedy chcesz ją dać do ośrodka, a nie interesowali się wcześniej, kiedy była w domu.

Mikser Odpowiedz

Wiem, że łatwo się mówi ale olej ich gadanie. Wielce się będą oburzać na ośrodek, ale jakoś nie przeszkadza im fakt, że zostajesz ze wszystkim sama. Żałośni są tacy ludzie. Jak zapewnisz mamie opiekę, to nic złego jej tym nie zrobisz. Będzie mieć wszystko co trzeba, a Ty wreszcie zaczniesz żyć

jakubekjakubek Odpowiedz

Mój ojciec jest w podobnej sytuacji tylko jest trochę starszy. Na dzień dzisiejszy moja babcia już całkowicie nie ogarnia co robi i co mówi. Nie ogarnia też podstawowych potrzeb fizjologicznych dlatego jeszcze do nie dawna jeździł do niej codziennie dwa razy (rano i wieczorem) żeby dać jej leki coś do jedzenia.. niestety teraz musi jeździć do niej od 3 do 10 razy dziennie żeby ogarnąć ją, umyć, dać leki, nakarmić .. śmieje się, że też ma dziecko do przebrania jak ja ( mam kilku miesieczne dziecko) lecz jest to trochę śmiech przez łzy, ponieważ widzę jak męczy go to psychicznie i fizycznie. Mieszkam za granica więc ciężko jest jak kolwiek mu pomóc( pomijając już fakt, że on tej pomocy od nas nie chce bo mówi że nie chce nas w to mieszać, żebyśmy żyli sobie własnym życiem). Podjęli decyzję ostatnio o oddaniu jej do ośrodka ale szybko z tego pomysłu zrezygnowali bo żeby ubiegać się o ośrodek trzeba czekać około półtora roku. Jeśli chce się ją oddać prywatnie to już koszt koło 3000 - 4000zl miesięcznie dlatego jedyne co mają to opiekunkę z mopsu która przychodzi na godzinę lub dwie dziennie. Także jeśli twoja sytuacja finansowa na to pozwala to myślę że to dobry pomysł bo jak widzę jak oni się przez to męczą i nie mogą wyjechać nigdzie odpocząć na więcej niż dwa dni max to aż mnie boli ich nieszczęście.

Zobacz więcej komentarzy (20)
Dodaj anonimowe wyznanie